List do ludożerców

Analiza i interpretacja wiersza Tadeusza Różewicza “List do ludożerców”.
Zobacz wiadomości o epoce współczesność oraz sylwetkę poety w Wikipedii.

lp. tekst interpretacja
1 Kochani ludożercy
nie patrzcie wilkiem
na człowieka
który pyta o wolne miejsce
w przedziale kolejowym
Wiersz został napisany w formie apelu lub listu poetyckiego. Jego adresatem są ludożercy, czyli zwierzęta zjadające ludzi? Jak czytamy w Wikipedii – ludożercy to inaczej ludojady, drapieżniki żywiące się ludzkim mięsem i polujące na nas. Wśród nich najgorszą sławą cieszy się tygrys, pożera bowiem najwięcej ludzi w porównaniu z innymi drapieżnikami.

Ale przecież poeta nie pisze wierszy dla zwierząt tylko dla ludzi?

Przyjmijmy więc, że Różewicz skierował swój list metaforycznie do ludożerców, a tak na prawdę do ludzi typu: “tygrysów w ludzkiej skórze” i o nich tu mowa. Nie pożerają ludzi dosłownie, ale niszczą w inny sposób. Czy podmiot liryczny jest jedną z tych bestii? W czyim imieniu się wypowiada?

Podmiot liryczny zwraca się do ludożerców (strofa 1), aby nie patrzyli wilkiem na człowieka pytającego o wolne miejsce w przedziale kolejowym. “Patrzeć wilkiem” to związek frazeologiczny oznaczający wrogie nastawienie do drugiej osoby. Wilki to dzikie zwierzęta często w spotkaniu z ludźmi wystawiające kły. Patrzenie wilkiem oznacza właśnie postawę bojową, zaczepną, swoiste warczenie, jakby drugi człowiek miał zamiast atakować.

Zdarza się, że w pociągu pasażerowie widząc wolne miejsca obok siebie, rozsiadają się wygodnie, kładąc się lub wyciągając nogi. Zajmują w ten sposób wolne miejsca, o które pytają inni pasażerowie pragnący usiąść. Podmiot prosi w ich imieniu, aby gdy zapytają o wolne miejsce, nie warczeć na nich, bo też mają “Dwie nogi i siedzenie” (2). Dwie nogi – to wskazanie, że mają prawo być zmęczeni od stania; “siedzenie” – brzmi dwuznacznie, tak określamy część ciała przeznaczoną do siedzenia, pupę, a także “siedzenie” oznacza, że ktoś ma wykupiony bilet i prawo do zajęcia wolnego miejsca siedzącego.

“Kochani ludożercy/ poczekajcie chwilę” (3) to zwrot grzecznościowy, prośba o to, aby ludzie tak się nie spieszyli. Pędząc w różne strony, nie zauważają innych. Może reszta nie jest tak szybka, idzie lub reaguje wolniej, ale też ma swoje prawa i są ludźmi a nie przedmiotami. Tymczasem w pośpiechu za czymś lub do czegoś “ludożercy” potrafią “deptać słabszych” i jeszcze “zgrzytają zębami”. Oznacza to, iż bardzo się denerwują i chętnie wyrażają swoją nienawiść i agresję.

“Zrozumcie/ ludzi jest dużo” (3) to kolejna apostrofa skierowana do ludożerców z prośbą o to, aby nieco się przesunęli i ustąpili miejsca innym ludziom. Podmiot liryczny zwraca tutaj uwagę na liczbę ludzi na świeci. Ich liczba wciąż się powiększa, więc należy uzbroić się w cierpliwość i tolerancję.

“Kochani ludożercy/ Nie wykupujcie wszystkich” (4) to czwarta prośba do ludożerców o to tym razem, aby nie wykupowali w sklepach wszystkich towarów, bo nie są one tylko dla nich, inni ludzie też pragną coś kupić. Podmiot wylicza tutaj: świece, sznurowadła, makaron – rzeczy ważne w codziennym użytkowaniu, ale najwyraźniej deficytowe – jest ich mało na rynku.

W dodatku ludożercy są niegrzeczni (5) i zapatrzeni w swoje potrzeby. Potrafią tłumaczyć się, pędząc przed siebie i depcząc innych, a używają argumentów wskazujących właśnie na egoizm. Podmiot wylicza tutaj zaimki rzeczowne pierwszoosobowe: “Ja, mnie, mój, moje” oraz zwroty z użyciem zaimków przymiotnych: “Mój, moja, moje”.

Na zakończenie (6) podmiot liryczny zwraca się znów bezpośrednio do ludożerców “nie zjadajmy się”. Ujawnia się w ten sposób jako podmiot grupowy i być może także ludożerca występujący w imieniu jednak wielu “pożeranych” przez ludożerców. Ma wyrzuty sumienia? Podpowiada, że “nie zmartwychwstaniemy/ naprawdę” – przypominając wszystkim o przemijaniu i śmierci. Nikt nie będzie miał kolejnego życia, więc należy je szanować. Ludzie niszczeni przez ludożerców nie mogą zaliczyć swojego życia do udanego, ale też ludożercy nie dostaną kolejnej szansy, aby być ludźmi.

Podsumowując: to wiersz biały, współczesny, apel do ludzi, aby szanowali się wzajemnie. Pokazane w nim sytuacje i postępowanie silniejszych jednostek sugerują, że zachowują się one nagannie i powinny nad tym popracować. Ludożercy to wszyscy ci ludzie, których cechuje egoizm i pragnienie zaspokojenia własnych potrzeb. Ignorują w ten sposób pozostałych, są bezduszni i brak im empatii. Mimo iż wiersz powstał dawno temu, jego przesłanie wciąż jest aktualne.

2 Zrozumcie
inni ludzie też mają
dwie nogi i siedzenie
3 Kochani ludożercy
poczekajcie chwilę
nie depczcie słabszych
nie zgrzytajcie zębami
zrozumcie
ludzi jest dużo
będzie jeszcze więcej
więc posuńcie się trochę
ustąpcie
4 Kochani ludożercy
nie wykupujcie wszystkich
świec sznurowadeł i makaronu
5 Nie mówcie odwróceni tyłem:
ja mnie mój moje
mój żołądek mój włos
mój odcisk moje spodnie
moja żona moje dzieci
moje zdanie
6 Kochani ludożercy
nie zjadajmy się
dobrze
bo nie zmartwychwstaniemy
naprawdę

nie zmartwychwstaniemy
naprawdę

Budowa wiersza

To wiersz współczesny (biały), o układzie stroficznym – 6 strof. Ma formę apelu lub listu poetyckiego, liryki inwokacyjnej – używającej zwrotów bezpośrednich do określonego adresata.

Środki stylistyczne

  • apostrofy – Kochani ludożercy; Zrozumcie; Nie mówcie odwróceni tyłem.
  • związki frazeologiczne – patrzeć wilkiem;
  • wyliczenia – świec sznurowadeł i makaronu; ja mnie mój moje; mój żołądek mój włos; mój odcisk moje spodnie; moja żona moje dzieci; moje zdanie.

Do przemyślenia

Czy ludzie słabsi od nas sami są sobie winni?

W ostatniej strofie podmiot, autor apelu do ludożerców ujawnia się, używając czasowników w formie pierwszej osoby liczby mnogiej. To sprawia, że możemy wyczuć, iż jest jednym z ludożerców pędzących przed siebie i roztrącających ludzi.

On, “tygrys”, musi przeskakiwać, odpychać, deptać “żółwie” i inne słabsze zwierzęta stające mu na drodze.

Dlaczego pisze list? Nie chce być już ludożercą i dominować?

A może nim w ogóle nie był, lecz, aby się im nie narażać, używa liczby mnogiej, zaimka “my” (6)? Bywa tak często w relacjach międzyludzkich, gdy prosimy kogoś silniejszego, przed kim czujemy respekt, aby nie zachowywał się okrutnie i egoistycznie. Jednocześnie boimy się głośno i wyraźnie stawiać jasno brzmiące zarzuty pod jego adresem, bo możemy tego pożałować.

Bestia ma przewagę nad nami, strach się bać… bo może “ugryźć” (uderzyć, okaleczyć), wyrzucić z domu, zwolnić z pracy itp.

Jaki jest ludożerca: patrzy wilkiem na innych; depcze słabszych, zgrzyta zębami gotowy ugryźć, nigdy nie ustępuje i zawsze musi być pierwszy;  jest zakochanym w sobie narcyzem oraz egoistą.

Wiersz zawiera portret tyrana lub karierowicza, który nie zawaha się zniszczyć drugiego człowieka dla sukcesu i poczucia władzy. Współczesny ludożerca to człowiek energiczny, realizujący swoje cele bez liczenia się z innymi ludźmi stającymi mu na drodze.

Życiowe inspiracje

Zygfryd i Rotgier zmawiający się przeciwko Jurandowi.

Określenie człowieka mianem ludożercy to odebranie mu człowieczeństwa. Bestia w ludzkiej skórze ukryta za maską to ktoś pozbawiony ludzkich odruchów. Taką postacią był z pewnością Neron, bohater “Quo vadis” Henryka Sienkiewicza, ale i Zygfryd de Löwe zakonnik z “Krzyżaków”.

Pierwszy był chorym psychicznie człowiekiem, istniał w rzeczywistości, schizofrenikiem, mającym wybujałe mniemanie o własnej wizji Rzymu. Kazał podpalić część dzielnic, gdzie zamierzał zrealizować swoje plany architektoniczne. Ze strachu przed ludem oskarżył o podpalenie Rzymu chrześcijan i następnie doprowadził do ich prześladowań i wymordowania.

Z kolei Zygfryd bardzo zazdrościł władzy i potęgi Jurandowi ze Spychowa. Wraz z innym członkiem Zakonu Krzyżackiego Rotgierem uknuli podstęp, aby zniszczyć tego wspaniałego polskiego rycerza. Porwali jego córkę Danusię i zwabili do siebie, aby go poniżyć. Po śmierci w pojedynku Rotgiera, Zygfryd pozbawił Juranda jedynego oka, oślepiając go.

Są wśród nas, ludzi, bestie typu Neron i Zygfryd. Często jest tak, że przyglądamy się ich postępowaniu. Odwracamy oczy i jesteśmy obojętni na wyrządzane przez nich krzywdy innym, bo one nas nie dotyczą. Błąd.

Właśnie dotyczą, są dla nas egzaminem z człowieczeństwa. Kiedy jedna koleżanka czeka po szkole na drugą, aby ją pobić a reszta ich znajomych wtapia się w bezrozumny tłum i prowadzi relacje na “fejsie” z tego wydarzenia, to właśnie postępuje jak bestia – niczym nie różni się od agresorki.

Krytyka braku reakcji na zło dziejące się w sąsiedztwie lub na naszych oczach to przesłanie “Listu do ludożerców”. Obojętność na krzywdę dziejącą się drugiemu człowiekowi prowadzi w efekcie do ludobójstwa, gdy rozzuchwalone młode bestie zamienią się w globalnych dyktatorów pokroju Hitlera czy Stalina.