Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki
opracowanieMatura na TargowejPożegnanie z MariąChłopiec z BibliąU nas w AuschwitzuLudzie, którzy szliDzień na HarmenzachProszę państwa do gazuŚmierć powstańcaBitwa pod Grunwaldem

Akcja opowiadania rozgrywa się w więzieniu na Pawiaku w Warszawie, do którego Tadeusz trafił po wpadce w kocioł- zasadzkę niemiecką, kiedy poszukiwał Marię. Są tam w jednej celi Kowalski z Bednarskiej, Kozera z Małkini, Szrajer z Mokotowskiej, Mławski, Matula i Tadeusz. W pewnym momencie drzwi celi otworzyły się i wszedł chłopiec w mundurku szkolnym. Wszyscy zaczęli go przepytywać, kim jest i jak się tam dostał. Odpowiadał, że zamknęli go za nic.

Grając w karty, więźniowie rzucali w jego stronę pytania. Chłopiec rozglądał się po celi, bo nigdy takiej piwnicy nie widział. Okazało się, iż jest synem dyrektora banku i czyta na kolanach Biblię. Więźniowie uważają, że książka nie pomoże mu tutaj. Chłopiec nie ma matki, ale ojciec pewnie zapłaci i go wypuszczą. Złapał go policjant na Koziej, kiedy malował kredą po ścianie. Tadeusza podobnie złapano, kiedy poszedł szukać narzeczonej.

Przywieziono kolejny transport z łapanki. Z przesłuchania wrócił Mławski i kiedy zobaczył chłopca, wydawało mu się, że widział go wcześniej w tramwaju lub na policji. Rozpoczęła się zbiórka i apel. Wszedł strażnik ukraiński i policzył wszystkich. Wywołał Matulę, który przebrany za gestapowca rekwirował ludziom majątek. Wywołał także Zbigniewa Namokla, chłopca z Biblią. Po ich wyjściu komentowano w celi wyjście. Podejrzewano, że chłopiec był żydem. Nad Matulą nikt się nie litował.

Leżąc na siennikach przerwali nagle rozmowę. Usłyszeli głuchy strzał z broni, pewnie Niemcy nie wywieźli więźniów do lasu, tylko strzelali do nich niedaleko. Więźniowie liczyli strzały. Wreszcie jeden z nich Szrajer kazał im spać, bo trzeba spać.

opracowanieMatura na TargowejPożegnanie z MariąChłopiec z BibliąU nas w AuschwitzuLudzie, którzy szliDzień na HarmenzachProszę państwa do gazuŚmierć powstańcaBitwa pod Grunwaldem

Skomentujesz?

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close