Eviva l’arte

Analiza i interpretacja wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera “Eviva l’arte!”.
Zobacz informacje o epoce Młodej Polski, a także biografię poety w Wikipedii.

tekst interpretacja
Eviva l’arte! Człowiek zginąć musi –
cóż, kto pieniędzy nie ma, jest pariasem,
nędza porywa za gardło i dusi –
zginąć, to zginąć jak pies, a tymczasem,
choć życie nasze splunięcia niewarte:
evviva l’arte!
Niech żyje sztuka – powtórzenie, apostrofa, manifestacja emocji i uczuć – wykrzyknik. Dotyczy proklamowania/wychwalania sztuki – bez względu na formę (muzyka, teatr, rzeźba, malarstwo, literatura). Podmiot liryczny woła, używając wykrzyknień i hiperboli, że człowiek musi zginąć. Kto nie ma pieniędzy, jest pariasem-nędzarzem, tego porywa nędza za gardło – dusi.

Musi zginąć jak pies, czyli niewiele jego życie jest warte, tyle co psa. Życie nie tylko artysty nie jest warte splunięcia, ale mimo to: niech żyje sztuka! Splunięta ślina ma niewielką wartość – porównanie do niej życia jest bardzo bolesne, nawet dramatyczne.

Eviva l’arte! Niechaj pasie brzuchy
nędzny filistrów naród! My, artyści,
my, którym często na chleb braknie suchy,
my, do jesiennych tak podobni liści,
i tak wykrzykniem; gdy wszystko nic warte,
evviva l’arte!
Niech żyje sztuka – powtórzenie, apostrofa, manifestacja emocji i uczuć. Zwrot do pasibrzuchów – wulgaryzm obrażający mieszczan tak nazywają mieszczan moderniści, urzędników miejskich, bo to oni decydowali o obliczu sztuki. Z kolei artyści często nie mieli co jeść i przymierali (z nędzy) głodem, bo ich sztuka nie jest w stanie karmić, nie zarabiają na niej; właśnie mieszczanie ich dzieł nie kupują, nie doceniając sztuki. Dlatego w twórczych umysłach rodzi się bunt przeciwko nim, ale też wobec rzeczywistości. Mimo że nie jest ona nic warta, to niech żyje sztuka.
Evviva l’arte! Duma naszym bogiem,
sława nam słońcem, nam, królom bez ziemi,
możemy z głodu skonać gdzieś pod progiem,
ale jak orły z skrzydły złamanemi –
więc naprzód! Cóż jest prócz sławy co warte?
evviva l’arte!
Niech żyje sztuka – powtórzenie, apostrofa, manifestacja emocji i uczuć. Bogiem artystów jest ich duma. Wyrasta nie z zarozumialstwa, ale wiary w to, iż tworzą dzieła wielkie, jakich jeszcze nie widział świat. Sława jest dla nich słońcem, czyli bez niej nie mogą żyć. Proszą, domagają się jej. Są królami bez ziemi, mogą umierać z głodu, ale są porównani do orłów ze złamanymi skrzydłami. Orzeł jest ptakiem budzącym podziw i szacunek, symbolem dumy i godłem wielu krajów. Oprócz sławy nic nie ma wartości, dlatego wykrzyknik: niech żyje sztuka.
Evviva l’arte! W piersiach naszych płoną
ognie przez Boga samego włożone:
więc patrzym na tłum z głową podniesioną,
laurów za złotą nie damy koronę,
i chociaż życie nasze nic niewarte:
evviva l’arte!
Niech żyje sztuka – powtórzenie, apostrofa, manifestacja emocji i uczuć. W piersiach artystów płonie ogień, symbol twórczych sił nadanych im przez Boga. Dlatego patrzą oni na innych ludzi spoza świata sztuki z wyższością. Mają do tego prawo, bo nie są przeciętnością, ich talenty to wyróżnienia boskie. Sława jest dla nich ważniejsza od pieniędzy, złotej korony. Podmiot twierdzi jakby w imieniu artystów, że ich życie nie jest wiele warte, ale niech żyje sztuka.

Budowa wiersza

Wiersz regularny, sylabiczny; składa się z 4. strof po 6 wersów; powtarza się ilość zgłosek w strofach: 11, 11, 11, 11, 11, 6 i rymy żeńskie przeplatane: ababcc, dedecc itd.

Środki stylistyczne

  • epitetynędzny filistrów naród; chleb braknie suchy; jesiennych tak podobni liści;
  • wykrzykniki – Eviva l’arte; nędzny filistrów naród!; więc naprzód!;
  • pytanie retoryczne – Cóż jest prócz sławy co warte?;

Życie jest nic niewarte w porównaniu z wieczną sztuką

Do przemyślenia

Sztuka współczesna ma wielu statystów?

W wierszu widać wpływy postawy cyganerii moderny i jej sztandarowego hasła: “sztuka dla sztuki”. Zgodnie z “Confiteorem” Stanisława Przybyszewskiego każdy artysta (poeta, malarz, rzeźbiarz, kompozytor) to kapłan w świątyni sztuki. Pozostali ludzie to obserwatorzy. Największym skarbem dla artysty jest sława, aplauz, uznanie. Życie jednak jest bardzo ciężkie. Aby przetrwać, należy mieć pieniądze. Te z kolei biorą się ze sprzedaży swojej siły roboczej lub talentu. Jednak jak sprzedać swoje dzieła, skoro masy nie rozumieją ich inności i zalet? Do czasów modernizmu dominował raczej realizm, a zatem założeniem sztuki był mimetyzm – odzwierciedlanie rzeczywistości. Sztuka fin de siecle‘u nie jest realistyczna, zatem trudno z niej wyżyć, artyści są skazani na nędzę, ale mimo to tworzą sztukę, wierzą w nią, wierzą, że ona przetrwa. Buntują się wobec filistrów/ mieszczan/ mydłków, jak ich wulgarnie nazywają. To władze miasta decydują, jaką i komu urządzić wystawę, co będzie grane w teatrze, którego poetę “namaszczać” – wydawać i raczej wolą nie eksperymentować. W wierszu można dostrzec skromność twórców wobec pojęcia sztuki, a także poczucie wyższości nad miernym światem, który wszak przemija, a sztuka pozostaje. Czy jednak nie jest pychą wiara, że akurat ich rozumienie sztuki jest ponadczasowe?

Życiowe inspiracje

Twoje obrazki z zajęć plastyki domowej czy obrazki malowane ręką (Twoich) dzieci, które kiedyś będziesz miał/a lub już masz, będą przypominały twórczość moderny. Sztuki nie trzeba rozumieć, można ją natomiast podziwiać lub też czuć… Sztuka nie musi być racjonalna. Można też przejść obok niej zupełnie nieświadomie (murale, graffiti) lub obojętnie (wystawy, muzea). Jej odbiór jest kwestią wrażliwości człowieka i gustu, wyborów estetycznych, ale też przyzwyczajeń czy wykształcenia.

2 thoughts on “Eviva l’arte

  1. Ładna interpretacja, ale co do “życiowe inspiracje” – nie wszyscy będą mieli dzieci, lub nie moga ich mieć…

Skomentujesz?