Głos w sprawie pornografii

Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej “Głos w sprawie pornografii”. 
Zobacz informacje o epoce współczesności i biografię poetki w Wikipedii.

tekst interpretacja
Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie.
Pleni się ta swawola jak wiatropylny chwast
na grządce wytyczonej pod stokrotki.
Rozpusta to przesadne nadużywanie czegoś. Czy myślenia można nadużywać? W dodatku pleni się ono jak chwasty – porównanie. Czy chwasty komuś przeszkadzają? Tak, zagłuszają rośliny i niszczą je. Myślenie jest chwastem? W takim razie czymś niepożądanym? Jeśli Twoja najbliższa osoba lub państwo wymaga od Ciebie, abyś przestał myśleć, to o czym to świadczy? Jeśli ktoś woli, abyś nie myślał(-a), to czy nie robi z Ciebie niewolnika?
Dla takich, którzy myślą, święte nie jest nic.
Zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu,
rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy,
pogoń za nagim faktem dzika i hulaszcza,
lubieżne obmacywanie drażliwych tematów,
tarło poglądów – w to im właśnie graj.
Świętość to sacrum, czyli coś, na co ludzie umawiają się, że “nie podnoszą ręki” – metaforycznie. A potem podmiot liryczny wymienia zagadnienia: nazywanie rzeczy po imieniu, analizowanie problemów, syntezę wiedzy, dociekanie prawdy, poruszanie drażliwych tematów lub poglądów. Czy te problemy mogą być nazywane świętością? Chyba nie, a jeśli osoba silniejsza, państwo, kościół powiedzą: Rozważania na te tematy są dozwolone tylko nam, a ktokolwiek się odważy o nich głośno mówić, zostanie wtrącony do więzienia! – to co wtedy? Będziesz myślał(-a) czy się podporządkujesz? Określenia i epitety: zuchwałe nazywanie rzeczy, rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy, nagim faktem, lubieżne obmacywanie – kojarzą się z życiem seksualnym, z rozpustą, czyli czymś niedozwolonym jak pornografia.
W dzień jasny albo pod osłoną nocy
łączą się w pary, trójkąty i koła.
Dowolna jest tu płeć i wiek partnerów.
Oczy im błyszczą, policzki pałają.
Przyjaciel wykoleja przyjaciela.
Wyrodne córki deprawują ojca.
Brat młodszą siostrę stręczy do nierządu.
Ludzie myślący zbierają się w koła, pary, trójkąty we dnie i noce. Mają rożne doświadczenia, wiek i zainteresowania. Każdy każdego “wykoleja”, ucząc go samodzielnego myślenia. Czy można kogoś w ten sposób zepsuć (zdeprawować)? Tak, o ile tego typu czynności są zakazane przez np.: silniejszego kolegę, państwo, kościół lub inną instytucję. Czy jednak zakazując nauki myślenia, nie czyni się z ludzi bezmyślnych zwierząt lub niewolników?
Inne im w smak owoce
z zakazanego drzewa wiadomości
niż różowe pośladki z pism ilustrowanych,
cała ta prostoduszna w gruncie pornografia.
Książki, które ich bawią, nie mają obrazków.
Jedyna rozmaitość to specjalne zdania
paznokciem zakreślone albo kredką.
“Zakazane drzewo wiadomości” to odwołanie się do języka Biblii. To oznacza, że jeśli ktoś (np. osoba silniejsza lub państwo) zabiera Ci prawo do bycia poinformowanym, do zdobycia jakichś tam wiadomości – to stawia siebie samego w roli Boga. To bałwochwalstwo, ale jednocześnie ostrzeżenie przed konsekwencjami Twojego działania. Ktoś może Ci “zrobić piekło” – czytaj: skazać na cierpienie za myślenie, za czytanie mądrych książek?
Zgroza, w jakich pozycjach,
z jak wyuzdaną prostotą
umysłowi udaje się zapłodnić umysł!
Nie zna takich pozycji nawet Kamasutra.
Zapładnianie umysłu przez umysł to wspólne myślenie o… wszystkim co zakazane, to chwile wolności bez cenzorów i szpiegów. Są takie momenty w Twoim życiu, kiedy czujesz się genialnym twórcą… i o nie tutaj chodzi. Kamasutra to książka – instrukcja, jak należy uprawiać seks, jedna z najstarszych tego typu publikacji. Czy ma ona jakiś związek z myśleniem? Nie, ale symbolizuje wolność seksualną, która istnieje od praczasów i nikt jej nie jest w stanie zakazać, bo leży w naturze człowieka. Z myśleniem nie jest inaczej.
W czasie tych schadzek parzy się ledwie herbata.
Ludzie siedzą na krzesłach, poruszają ustami.
Nogę na nogę każdy sam sobie zakłada.
Jedna stopa w ten sposób dotyka podłogi,
druga swobodnie kiwa się w powietrzu.
Czasem tylko ktoś wstanie,
zbliży się do okna
i przez szparę w firankach
podgląda ulicę.
Ludziom świętującym – można powiedzieć – wspólne myślenie niewiele potrzeba do szczęścia. Łyk herbaty, noga założona na nogę i nawet nikt nie wstaje, aby wyjść, pochodzić lub tp. Czasami tylko ktoś podejdzie do okna, aby zerknąć na świat zza firanki. W zasadzie świat poza nimi ich nie interesuje, może nie istnieć.

Budowa wiersza

To wiersz współczesny podzielony na 6 strof o ilościach wersów: 3, 6, 7, 7, 4, 9.

Środki stylistyczne

  • epitety – Zuchwałe nazywanie; rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy; nagim faktem; i inne.
  • porównanie – swawola jak wiatropylny chwast;
  • metafory – zakazanego drzewa wiadomości; Z jak wyuzdaną prostotą/umysłowi udaje się zapłodnić umysł!.

“Myślę, więc jestem” – to hasło oświecenia może być życiową maksymą.

Do przemyślenia

“Głos w sprawie pornografii” to wiersz o wolności, prawie do myślenia i o tym, że nikt nie może człowiekowi zabronić bycia wolnym, chociażby wewnątrz swego umysłu. Pojęcie pornografia ma zabarwienie negatywne. W Polsce pornografia jest zakazana przez prawo. Wszyscy jednak wiedzą, że zakazy sobie a życie sobie. Podobnie jest z zakazem myślenia. W historii cywilizacji świata i Europy było/jest wiele przykładów rządów totalitarnych. Opierały/opierają się na silnym terrorze obywateli, którym zakazuje się różnych działań, a krnąbrnych się “eliminuje”. Jednak wiersz ten może dotyczyć także relacji między ludźmi, którzy nawzajem chcą sobie narzucić jakieś wartości…

Podmiot liryczny “Głosu…” namawia odbiorcę do swobodnego myślenia. Czy zestawienie pojęć: pornografia i wolność (myślenia) jest Twoim zdaniem udanym porównaniem, bo przecież myślenie a pornografia to dwa różne światy? Jeśli pornografia jest czymś obrzydliwym, zakazanym,  to wolność myślenia i samodzielność jest również obrzydliwa? Kontrast? Ironia? Sarkazm?

Życiowe inspiracje

Zdecydowanie za mało jest w szkole “rozpusty intelektualnej”. Polegałaby ona na tym, że nauczyciele byliby “bombardowani pytaniami” od ciekawskich uczniów, którzy manifestowaliby postawę: “Chcemy wiedzieć więcej!”, “Chcemy uczyć się więcej!” czy “Żądamy wydłużenia czasu zajęć i likwidacji wakacji!”. Niestety, zdobywanie wiedzy i umiejętności z różnych przedmiotów, dziedzin wiedzy bywa “bardzo bolesne”. Póki co mamy w Polsce wydumane i niedopasowane do epoki programy nauczania. Nauczyciel idący na lekcje, np. z języka polskiego, ma w programie jednostki lekcyjnej i w scenariuszu “nieskończoną liczbę” celów dydaktycznych, wychowawczych itd., że… aż sam się w nich gubi.

Nasza “narodowa pornografia” zatem z pewnością nie dotyczy myślenia, ale raczej kombinowania typu: “Jak zrobić, aby nic nie robić a zarobić”.

To właśnie z tego powodu każdy mądry Polak, któremu się w życiu udało dorobić majątku, sławy, jest tzw. “wrogiem ludu” podejrzewanym o najgorsze. Najpierw zarzuca się mu współpracę z mafią, kradzież, defraudację czy malwersacje, następnie rodzinne koligacje i karierę wynikającą z nepotyzmu, przynależności partyjnej lub “przez łóżko”, potem długo nic i na koniec dopiero, tam w oddali podejrzewa się go o genialny rozum i nadludzką pracowitość. Naszą narodową cechą jest brak wiary w cudzą pracowitość i talent, w sukces osiągany z pokolenia na pokolenie. Młodzież pragnie sukcesu przeliczanego na pieniądze, najlepiej w dolarach lub euro: “natychmiast!”. Nikomu nie chce się ciężko pracować z pokolenia na pokolenie i małymi kroczkami dochodzić do majątku, sławy, poważania.

1 thought on “Głos w sprawie pornografii

Skomentujesz?