Kamienie na szaniec – mini streszczenie

Oprac. Słoneczne dniW burzy i we mgleW służbie Małego SabotażuDywersjaPod ArsenałemCelestynówWielka graPlan powieści Mini streszczenie (do zeszytu)

Akcja rozgrywa się w jednej z dzielnic Warszawy w środowisku harcerzy. Był tam min. zespół Buków, do którego należał Alek i Rudy.
Alek i Rudy mieli wspaniały dom i rodziców, którzy ich rozumieli, panował tam też pewien poziom kulturalny, a wszyscy domownicy, członkowie rodzin traktowali dom jako swoją ostoję.
Chłopcy przeprowadzali akcję zbijania szyb wystawowych u fotografów, a przodował w tym Alek. Pewnego dnia wpadł na pomysł, aby rowerem (bez numerka) jechać po Marszałkowskiej i rzucać w szyby żelaznymi nakrętkami.
Działania Małego Sabotażu zaczęły się niewinnie od wypisywania kredą haseł na ścianie typu: “Tylko świnie siedzą w kinie”. Rudy, mimo że nie był tak odważny jak Alek, narysował na murze przy Rakowieckiej slogan i dorysował dwie świnki siedzące w fotelach.
Inne zadania Małego Sabotażu to nauka ludzi, nawracanie kanalii, wyrabianie postawy obywatelskiej wśród mieszkańców miasta.
Zośka zajmował się nieocenioną pracą planowania wszelkich działań Małego Sabotażu. Był komendantem jednego z 16 rejonów i bardzo dobrze pracował z Bukami.
Ślubowanie nowych odbyło się w mieszkaniu Alka. Był obecny komendant “Wawra” Aleksander Kamiński.
W czerwcu 1942 r. Zośka i Radlewicz zorganizowali akcję łączności z rządem emigracyjnym. Zdobyto niechętnie czytany “Nowy Kurier Warszawski” w ilości 1000 sztuk i umieszczono na stronach znak Polski Walczącej oraz życzenia dla Władysława Sikorskiego.
Największą aferą “Wawra” i Alka była sprawa pomnika Kopernika, pod którym widniał napis: Mikołajowi Kopernikowi – rodacy.
To “Wawr” i Zośka propagowali kotwicę PW – Polska Walczy, aby przytłoczyć znaki hitlerowskie. Rudy zajmował się technicznymi ulepszeniami różnych działań.
Zośka został komendantem hufca Szarych Szeregów, zorganizował ćwiczenia całego oddziału, a było tam około 100 osób.
Zośka i Rudy wzięli udział w pierwszej akcji dywersyjnej na Sylwestra 1942/43 r. Mieli wysadzić tory kolejowe koło Kraśnika.
Rudy podobnie jak inni dokonywał akcji rozbrajania Niemców. Jednego z zimowych wieczorów wraz z kolegami spotkał na ulicy SS-mana, niemieckiego oficera. Przyłożył mu do piersi lufę pistoletu i nakazał oddać broń.
Pewnego lutowego wieczoru grupa przeprowadziła ewakuację mieszkania na Brackiej. Alek, Rudy i Zośka dowodzili akcją, trzema grupami. Rudy został ranny i Zośka draśnięty podczas strzelaniny w bramie.
Dnia 23.03.1943 r. o czwartej rano gestapo weszło do mieszkania Rudego. Zabrano go wraz z ojcem na Pawiak.
Zośka i inni postanowili odbić Rudego. Zorganizowano akcję pod Arsenałem.
Rudy i Alek umierali tego samego dnia, odeszli 30.03.1943 r. Śmierć Alka była śmiercią żołnierską, zginął na polu walki. Strzelał i do niego strzelano.
Kierownictwo Walki Konspiracyjnej rozkazało likwidację największych gestapowskich bestii – Schultza i Langego.
Po śmierci Rudego i Alka Zośka był załamany. Uległ w końcu namowom i wyjechał na urlop na wieś, gdzie napisał wspomnienia o dwóch poległych przyjaciołach pt. “Kamienie przez Boga rzucane na szaniec”.
Krzyże Virtuti Militari za akcję pod Arsenałem dostali pośmiertnie Alek, Rudy i Tadziu. Krzyż Walecznych za wyróżniającą się służbę wojskową w konspiracji otrzymał Zośka i kilku innych żołnierzy.
Zośka zorganizował atak na pociąg 401 w Celestynowie.
Zośka rozpoczął akcję wysadzania mostu od nietrafnie dobranej trasy przejazdu. Jadąc, kluczył i błądził po mniejszych miasteczkach, aż dojechał na miejsce w ostatniej chwili. Nie udało się wysadzić mostu podczas przejazdu transportu z czołgami. Wysadzali więc sam most.
Zośka został aresztowany, ale nie rozpoznano w nim konspiratora i wypuszczono. Bardzo przeżył te chwile, a kiedy wyszedł, więcej czasu i uwagi poświęcał najbliższym.
Kierownictwo wydało rozkaz likwidacji kilku posterunków żandarmerii na północy Generalnej Guberni. W akcji miał wziąć także udział oddział Zośki.
Podczas akcji ginie Zośka trafiony przez Niemców w pierś.

Skomentujesz?