Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki
Akt 1-2 Akt 3-5 Int./Char. Plan/Mini

AKT TRZECI

SCENA PIERWSZA

W Forres Banko wspomina wróżbę, która w całości się sprawdziła i Makbet posiadł Glamis, Kawdor i koronę. Kiedy pojawili się Makbet z żoną, bardzo cieszyli się z wizyty Banka. Mówili mu komplementy o przyjaźni, że bez niego ich dom byłby pusty. Makbet zaprasza przyjaciela na wieczorną ucztę, ale dowiaduje się, iż on wyjeżdża. Chciałby go zatrzymać do rady, na której mądrość Banka (milorda) jest trafna i ważna. Banko ma jechać, ale powinien zdążyć na ucztę. Makbet nadmienia, iż na radzie chcą poruszyć sprawę zdrady synów Dunkana. Pyta Banka czy jego syn Fleance jedzie z nim w podróż? Owszem.
Po wyjściu Banka Makbet wzywa do siebie sługę i ludzi, którym ma powierzyć zadanie. Makbet w samotności rozmyśla o zagrożeniu, jakim jest dla niego Banko. Nie może przy nim używać pełni władzy, Banko jest przeszkodą, którą trzeba usunąć z drogi.
Dwóm zabójcom nakazuje zabicie Banka w zamian za przychylność królewską i polepszenie bytu. Jest on ich wrogiem, ale też groźnym wrogiem Makbeta. Dzisiejszej nocy mają zabić Banka i jego syna Fleance gdzieś niedaleko zamku.

SCENA DRUGA

Lady Makbet rozmawia ze służącą o Banko. Dowiaduje się, iż Banko jeszcze nocą wraca. Prosi o wezwanie króla Makbeta. Razem naradzają się, jak postępować wobec przyjaciela. Namawia żonę, aby pochlebiała Bankowi i uśmiechała się do niego. Narzeka na władzę, której ogromem nie mogą się cieszyć, gdyż na przeszkodzie stoją Banko i jego syn. Lecz im szykuje król śmierć. Nie wyjawia szczegółów żonie, aby nie czuła się winna. Stwierdza, iż bezprawie nowym bezprawiem jedynie da się zgładzić.

SCENA TRZECIA

W lesie, na drodze prowadzącej do zamku czają się trzej zbójcy. Trzeci został przysłany przez Makbeta. Kiedy pojawia się Banko z synem i pachołkiem z pochodnią, rzucają się na nich. Mordują Banka, który każe synowi Fleance uciekać. Ucieczka udaje się, ale Banko ginie. Zbóje żałują, że połowa zapłaty przepadła, gdyż nie zabili obu rycerzy.

SCENA CZWARTA

W wielkiej sali pałacu Makbeta trwa bal, na którym są obecni wszyscy dostojnicy. Zasiadają wygodnie i bawią się, gdy nadchodzą zabójcy Banka. Jeden zbliża się do Makbeta, ma ślady krwi na twarzy. Informuje króla o śmierci Banka i ucieczce Fleance. Król nie jest zadowolony. Planuje rozmówić się ze zbójami kolejnego dnia.
Makbet wraca do rozmów z żoną. Pokazuje się duch Banka. Makbet narzeka na Banka, który nie dotrzymała słowa i nie ma go na uczcie. Makbet nie ma gdzie usiąść, jego miejsce zajął duch Banka. Pozostali nie widzą ducha, obawiają się o zdrowie króla. Lady półgłosem robi wyrzuty mężowi, który wpatruje się w puste krzesło i wygląda na przerażonego. Apeluje do jego odwagi. On wskazuje jej ducha, lecz lady go nie widzi i oskarża męża o brak męstwa. Duch znika.
Makbet dochodzi do siebie i mówi o duchach poległych rycerzy, którzy ranni przypominają się ludziom żywym w wizjach. Jest to widok bardzo straszny. Lennox zachęca do wzniesienia toastu. Znowu pojawia się duch Banka. Makbet traci rozum i chce odpędzić ducha. Lady usprawiedliwia go wobec lordów. Makbet odgania ducha. Duch znika i król wraca do sił. Żona oskarża go o popsucie zabawy. On nie wierzy, że coś takiego mogło się przytrafić.
Rosse pyta, o jakie widziadło chodzi? Lady zabiera męża i nie odpowiadają na pytanie. Żegnają wszystkich i zabawa kończy się.
Kiedy są już sami, Makbet mówi o przelanej krwi i pyta o godzinę. Już dnieje- odpowiada mu lady Makbet. Makbet oznajmia, iż Makduf ignoruje jego wezwanie. Lady namawia go do spoczynku.

SCENA PIĄTA

W okolicy pokrytej wrzosem zebrały się 3 czarownice. Pojawia się też Hekate i oskarża je o zabawy. Miały one służyć Makbetowi, ale przyczyniły się do jego klęski.

SCENA SZÓSTA

W zamku Forres Lennox rozmawia z drugim lordem o uczcie. Jego zdaniem Makbet płakał nad Dunkanem, a Banko nie przybył. Zginął pewnie z rąk Fleance, który uciekł. Narzeka też na synów Dunkana, którzy prawdopodobnie zabili swojego ojca i są zbrodniarzami. Lord opowiada o ucieczce Malkolma na dwór Edwarda. Także tam udał się Makduf. Z pomocą hrabiego Northumberland, Siwarda mają wrócić na ziemię szkocką i dokonać zemsty. Makbet wysyłał po Makdufa, ale ten odpowiedział, że nie przybędzie, bo mu się nie chce. Lord uważa, iż Makbet zemści się na nim.

AKT CZWARTY

SCENA PIERWSZA

W ciemnej jaskini swoje czary odprawiają 3 czarownice. Mają pośrodku kocioł z wrzątkiem i wrzucają do niego jad zbójców, zaropiałą ropuchę, węża bagnistego, psi pysk, puch nietoperza, żądło żmii, łeb jaszczurki, lot sowy i szczurzy ogon, trzecia czarownica dorzuca ząb wilka, łuskę smoka, sok z mumii, kiszkę i ślinę rekina, cykutę, język bluźniącego Żyda, koźlą żółć, nos Turka, włos Tatara i wnętrzności padniętej tygrysicy. Wszystko to gotuje się w kotle. Wspólnie z Hekate czarują. Zapraszają do siebie Makbeta.
Król pragnie znać przyszłość oraz zwierzchników czarownic. Ukazuje się Głowa w hełmie. Ostrzega Makbeta przed tanem Fajf i znika. Pojawia się duch zakrwawionego Dziecka, jeszcze potężniejszy niż poprzedni. Mówi królowi, iż człowiek zrodzony z kobiety nic mu nie może zrobić. Znika. Pojawia się duch Dziecka w koronie z gałęzią w ręce. Mówi Makbetowi, iż póki las Birnam nie będzie walczył przeciwko niemu, nie ma się czego bać. Znika.
Makbet chce wiedzieć jeszcze, czy potomkowie Banka będą rządzić krajem? Czarownice nie chcą odpowiedzieć. W tym momencie ukazuje się ośmiu królów i przechodzi obok Makbeta, a za nimi trzymającym zwierciadło w ręku, szedł Banko. Czarownice tańczą.
Lennox oznajmia królowi, iż przybyli dwaj rycerze z wieścią, iż Makduf zbiegł do Anglii. Makbet chce napaść zamek Makdufa w Fajf i zabić całą jego rodzinę.

SCENA DRUGA

W Fajf Lady Makduf rozmawiała Rosse, jak zachował się Makduf. Lady nie zgadza się z decyzją o ucieczce z kraju. Rosse tłumaczy, iż był on zmuszony. Ale kobieta jest oburzona faktem pozostawienia jej i ich synka na pastwę losu. Rosse uspokaja ją. Makduf jest bardzo mądrym człowiekiem i wkrótce pojawi się w Fajf. Synek pyta o ojca, a lady Makduf ze złością powtarza, iż jest sierotą. Synek pyta, czy matka weźmie sobie innego męża. Ona jest w stanie kupić sobie z 50 mężów na targu. Nazywa męża zdrajcą.
Przybywa nieznajomy posłaniec, który ostrzega lady przed niebezpieczeństwem pozostawania w Fajf. Po jego wyjściu niebawem wpadają do sali dwaj mordercy i zabijają chłopca. Lady Makduf udaje się uciec.

SCENA TRZECIA

Scena rozgrywa się w Anglii. W pałacu królewskim Malkolm i Makduf rozpaczają nad swoim losem wygnańców, a także nad losem bliskich pozostawionych daleko w Szkocji. Wiedzą o śmierci synka Makdufa, który traci nadzieję na powrót. Malkolm obiecuje, iż nie spocznie, aż nie pozwoli zatknąć głowy Makbeta na ostrzu Makdufa. Król Anglii darował mu już kilka tysięcy wojowników. Malkolm nie wierzy, iż zabicie Makbeta polepszy sytuację ludu. Po nim władzę ma przejąć on, Malkolm, a nie jest najlepszym władcą.
Zdaniem Makdufa nie ma większego ciemiężyciela niż Makbet. Malkolm nazywa Makbeta nie inaczej jak przymiotnikami: „krwawy, gwałtowny, złośliwy, Fałszywy, chytry, drapieżny, wszeteczny, pełen wszelkiego rodzaju ohydy, noszącej znaną nazwę” , ale dodaje: „moja rozpusta nie ma granic”. Makduf pociesza go, że chuć i popęd do płci pięknej to nie najgorsza z wad. Malkolm mówi o sobie, iż jest tez bardzo chciwy, dlatego mordowałby szlachtę i gnębił naród. Zdaniem Makdufa ta wada nie jest najgorszą przy wielu zaletach. Malkolm krytycznie twierdzi, iż nie posiada zalet. Sprawiedliwość, prawość, Umiarkowanie, łaskawość, wspaniałość, stałość, uprzejmość, pobożność, cierpliwość i inne zalety są mu obce. Makduf rozpacza w takim razie nad losami Szkocji. Człowiek o takich wadach, jakie wymienił Malkolm, nie jest godny nawet żyć, a co dopiero rządzić i królować. Malkolm nie mówił poważnie o swoich wadach, chciał tylko sprawdzić reakcję Makdufa.
Lekarz oznajmia im, iż król niebawem wyzdrowieje. Czekają na niego biedacy, których dotykiem leczy. Ma też moc przepowiadania przyszłości i inne.
Przybywa Rosse i oznajmia, iż życie w Szkocji jest nie do zniesienia. Zmienia się też na gorsze z każdą chwilą. Makduf nalega, aby Malkolm maszerował do Szkocji. Zapewne wielu przyłączy się do niego z powodu ucisku Makbeta. Malkolm idzie na czele 10 tys. wojska z najlepszym wodzem chrześcijaństwa Siwardem. Rosse opowiada o wzięciu Fajf przez wojska Makbeta i wymordowaniu rodziny i służby. Malkolm doradza zemstę, ale Makduf bardzo cierpi. Idą razem do króla.

AKT PIĄTY

SCENA PIERWSZA

Rozpoczyna się na zamku Dunzynan, gdzie lekarz rozmawia z damą. Wypytuje ją o poczynania lady Makbet, która od pewnego czasu zachowuje się bardzo dziwnie. Dama nie jest w stanie nawet powtórzyć słów, które ona wypowiada.
W pewnym momencie pojawia się lady Makbet. Dama zakazuje lekarzowi odzywanie się do królowej, tylko obserwację. Lady ma przy łóżku świecę i chodzi z nią wszędzie. Ma otwarte oczy i kiedy się odzywa, mówi o plamach, które zalewają jej dłonie. Uskarża się na bojaźliwość męża. Usprawiedliwia ich poczynania, że przecież nikt ich nie śmie oskarżać. Wspomina także Makdufa i jego żonę. Pragnie zmyć z dłoni zakrwawione plamy. Nie udaje się to jednak. Skarży się też na zapach krwi i na starca, którego nikt by nie podejrzewał o taką ilość krwi. Wreszcie wydaje się jej, iż słyszy kołatanie do bram i wychodzi stamtąd. Przez cały czas obserwują jej ruchy i słuchają słów lekarz i dama.

SCENA DRUGA

W okolicy zamku dunzynanskiego Angus Lennox i inni rozmawiają o angielskich wojskach. Wkroczyły one właśnie do Szkocji i są niedaleko, a na ich czele stoją Malkolm z wujem Siwardem, a także Makduf. Angus prowadzi innych do lasu Birnam, gdzie spotkają się z wojskami angielskimi. Caithness mówi, iż nie ma z Malkolmem jego brata. Z kolei tyran, tak mówią o Makbecie, obwarowuje się w zamku Dunzynan. Chodzą pogłoski, iż oszalał, ale inni mówią, że to zapała do walki. Angus opowiada, jak to lud buntuje się przeciwko władzy tyrańskiej Makbeta. Maszerują na Birnam.

SCENA TRZECIA

W zamku Makbet przygotowuje się do walki, chociaż nikogo się nie boi. Wierzy w przepowiednię czarownic o lasie Birnam. Dopóki las nie podejdzie pod Dunzynan, nie ma się czego obawiać. Sługa przynosi jednak złą wiadomość, bo oto pod zamek zmierza 10 tys. angielskiego wojska. Makbet przeklina sługę za takie wiadomości. Wzywa Sejtona. Prosi o zbroję i każe zebrać drużynę, objechać okolicę i wszystkich siejących strach i panikę powywieszać.
Przybywa do króla lekarz. Nie jest w stanie pomóc lady Makbet, gdyż ona właściwie nie jest chora, a tylko widzi zjawy, które nie dają jej wytchnienia. Jest obłąkana. Makbet zauważa, iż tanowie przeszli na stronę Malkolma.

SCENA CZWARTA

Dowódcy armii angielskiej wraz z Malkolmem i Siwardem pod Dunzynan prowadzą naradę. Malkolm wydaje rozkaz, aby każdy żołnierz uciął kawałek gałęzi z drzewa i zasłaniając się nią, wprowadził przeciwnika w błąd co do liczby wojska. Wiedzą, iż tyran Makbet zamknął się w Dunzynan i czeka na oblężenie. Służą mu jedynie najemnicy.

SCENA PIĄTA

Dunzynan. Makbet każe wynieść sztandary na mury. Wszędzie słychać okrzyki strachu, że przeciwnik się zbliża, lecz on się tym nie przejmuje. W pewnym momencie słyszą krzyki kobiet. Wysłany Sejton powraca z wiadomością, iż zmarła lady Makbet.
Pojawia się żołnierz z wiadomością, której nie potrafi wypowiedzieć. Wydawało mu się, że las Birnam idzie w ich kierunku. Makbet szaleje z gniewu. Chwyta nawet strażnika za piersi, lecz potem sam spogląda na pole bitwy.

SCENA SZÓSTA

Na równinie przed zamkiem widać wojska zbliżające się do murów. Żołnierze z gałęziami w ręku. Na rozkaz Malkolma żołnierze porzucają już gałęzie, ponieważ są już blisko wroga. Każe też atakować Siwardowi i jego synowi, rozpoczynając wstępną bitwę. Wraz z Makdufem będą obserwować poczynania wojsk i później zdecydują o dalszym przebiegu ataku.

Rozpoczyna się atak.

SCENA SIÓDMA

Patrząc na pole bitwy, Makbet porównuje siebie do niedźwiedzia osaczonego przez psy. Nie ma żadnej drogi ucieczki. Walczy i pokonuje młodego Siwarda, który mężnie stawił mu czoła. Nie miał jednak szans. Makbet jest dumny ze zwycięstwa nad nim. Ponadto nikt z rodzony z niewiasty nie da mu rady. Czuje się więc niezwyciężony.
Na polu przed nim pojawia się Makduf, usłyszawszy zgiełk. Chce wyzwać Makbeta na pojedynek.
Tymczasem Malkolm i Siward zdobyli zamek i są w środku. Wrogowie zamiast walczyć z nimi, walczyli razem z nimi.
Makbet i Makduf spotykają się na polu bitwy. Nie chce walczyć z Makdufem, gdyż przelał dostateczną ilość jego krwi. Makduf jednak walczy. Makbet podczas pojedynku wyjawia mu tajemnicę, iż nikt zrodzony z kobiety nie będzie w stanie go zabić. Makduf z kolei zaprzecza czarom i mówi, iż on jest tym, który przedwcześnie został wypruty z brzucha matki, a zatem on go pokona. Namawia Makbeta do poddania się i wyzywa go od tchórzy. Portret Makbeta będą pokazywać ludziom z napisem „krwiożerczy podlec”. Walczą zaciekle.
W tym czasie Siward, Malkolm i Rosse omawiają straty. Siward dowiaduje się od Rosse o bohaterskiej śmierci swego syna, któremu należy się cześć i hymn nad grobem. Myślą także, iż Makduf zginął, lecz po chwili ów rycerz pojawia się z włócznią, na której ma zatkniętą głowę Makbeta.
Makduf okrzykiem wita w Malkolmie króla Szkocji. Malkolm w dowód wdzięczności wszystkich tanów i braci walczących u jego boku mianuje hrabiami. Takiego tytułu nie zna jeszcze Szkocja. Cieszy się, iż tyran zginął i jego szalona żona. Wszyscy prześladowani mogą teraz bez obaw wrócić do Szkocji. Wzywa przyjaciół do Skony na swoją koronację.
KONIEC

Akt 1-2 Akt 3-5 Int./Char. Plan/Mini

Skomentujesz?

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close