Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki
Część 1-2   Część 3-4  Interpretacja/Charakterystyka

CZĘŚĆ TRZECIA

* DO PIEŚNI…

Rozpoczyna się prozą poetycką, wezwaniem do pieśni. Mowa jest o gotyckich wieżach i katedrze.
* Panuje nastrój tajemniczy. Wszędzie widać krew i ludzi małych, którzy mimo wszystko pragną zmieniać świat.
* Widać obóz pod bramami miasta, a w nim nędzarzy żądnych zemsty z drągami w rękach. Zajmują się też jedzeniem i pijaństwem.
* Tłumy czekają niecierpliwie, rozmawiają i krzyczą. Stoją uzbrojeni w topory i żelazo. Są też kobiety. Wszyscy brudni od trudów drogi.
* Przyszedł ich przywódca (Pankracy), wszedł na stół i krzesła. Przemawia do tłumu. Namawia obecnych do walki i mordu.
* Rewolucjoniści wznoszą okrzyki uwielbienia Pankracego.
* Zabiera głos przechrzta, Żyd, który przeszedł na katolicyzm. Wiwatuje na cześć Pankracego.
* Słychać okrzyki wyklinania szlachty i groźby ich uśmiercania.

*** Szałas

Zebranie przechrztów wokół księgi Talmudu. Pragną obalić chrześcijaństwo, udają tylko katolików. Chór wzywa do rewolucji i walki z panami. Przychodzi Pankracy, sprawdza, co wszyscy robią i czy są gotowi na jutrzejszą rzeź. Kiedy wychodzi, Chór przechrztów chce dokonać rzezi rewolucjonistów.
W namiocie Pankracy– przywódca rewolucjonistów- nakazuje Przechcie namówić hrabiego Henryka na spotkanie z nim. Ma się ono odbyć w domu hrabiego, Pankracy będzie tam o dwunastej kolejnego dnia.
Pankracy melduje o gotowości oddziałów do walki. Pankracy nie boi się nikogo, chce jednak rozmówić się z Henrykiem. Pankracy myśli, iż przywódca chce ich zdradzić. Pankracy jest zły za takie myśli na niego. Pyta o wpłatę pieniędzy szewców i przywiezione ładunki wybuchowe. Chodzą słuchy, że hrabia zbiera ludzi i dąży na pomoc Świętaj Trójcy, ostatniego bastionu szlachty.
Pankracy zastanawia się na tym, dlaczego mimo swej potęgi i tysięcy ludzi własnych oddziałów, pragnie spotkać się i z hrabią Henrykiem. W istocie chce go przekonać do przejścia na stronę rewolucjonistów. To Henryk jest ostatnią przeszkodą na drodze do zwycięstwa rewolucji. Pankracy stawia jego charakter na równi swemu.
Mąż przebrany w czerwoną czapkę rewolucjonistów i czarnym płaszczu prowadzony przez Przechrztę przychodzi do obozu rewolucjonistów. Ogląda taniec wolnych ludzi dokoła szubienicy. Podchodzą bliżej do klubu lokajów, którzy chwalą się, kto zabił już swojego pana, a kto nie. Słuchają chóru rzeźników. Oni z kolej są żądni krwi, wygrażają całej szlachcie. Nie mają żadnej ideologii. Hrabia kłania się kobiecie, mówiąc „Pani”. Przechrzta ostrzega, by tytułował wszystkich per „Obywatelko” lub „wolna kobieto”. Kobieta chwali się klejnotami, wzięła je od męża, wroga rewolucji.
Hrabia zauważa Bianchettiego, kondotiera (najemny żołnierz), generał, wskazuje on innym zamek na wzgórzu. Ma plan, jak zdobyć twierdzę, ale nie ma zamiaru zdradzać go Przechrzcie i innym. Mąż radzi, aby go zastrzelili, bo tak rodzi się arystokracja. Spotykają umierającego rzemieślnika, który całe życie spędził nad warsztatem jedwabiu. Umiera na ich oczach. Zza drzewa obserwują, jak chłopi ciągną na szafot jednego z panów, którego kozacy zabili chłopskiego syna.
W innym miejscu boru hrabia i Przechrzta natykają się na ruiny kościoła, wszędzie jakieś powalone mury. Natykają się na Leonarda, który stwarza właśnie nową religię. Wzywa do siebie dziewicę. Ogłaszają nowy świat wolności z nowym Bogiem. Zabójcy przechwalają się, kto z nich zabił dostojniejszego pana. Pankracy poświęca sztylety. Tańczą przed nim kobiety, porzucając swój szlachecki stan. Zauważa Męża i schowanego pod jego płaszczem Przechrztę. Pyta, kogo już zabili. Hrabia odpowiada, że dopiero co ślubował, że pierwszego zabije Leonarda, jeżeli ten sprzeniewierzy się rewolucji. Pankracy na tę odpowiedź daje mu sztylet, aby wypełnił swoją przysięgę podarunkiem. Mąż jednak ma swój sztylet. Przechodzą filozofowie pijący zdrowie rewolucjonistów. Artyści śpiewają o zburzeniu Świętej Trójcy i kreacji nowego świata.
Nastaje dzień i Przechrzta boi się już iść dalej. Hrabia oddaje mu czapkę i pieniądze za pomoc. Duchy lasu wzywają na pomoc Jezusa. Przechrzta odchodzi, pozostawiając Męża w lesie, gdzie czekali ludzie hrabiego.

* Rozmowa Pankracego z hrabią

Pankracy przyprowadza Pankracego pod pałac Męża. Pankracy rozkazuje, że jeśli usłyszą wystrzał, mają skoczyć mu na pomoc.
Mąż czeka na Pankracego. W jego opinii to człowiek bez przeszłości i tradycji, który jednak być może rozpocznie nową epokę.
Zegar wybił północ. Pojawia się Pankracy. Piją zdrowie Pankracego, gościa. Kpi z herbów przeszłości. Nie widzi zastępów aniołów, które obronią szlachtę przed rewolucją. W jego opinii szlachta to degeneraci udający wiarę. Hrabia broni wiary, ale Pankracy przypomina mu, że nie postępował zgodnie z jej zasadami. Arystokraci nie będą się bronić dłużej niż 20 dni, dlatego hrabia powinien przejść na ich stronę. Henryk widzi te same zbrodnie pod nowymi szatami. Pankracy chce stworzyć nowy świat, dobry dla głodnych i spragnionych. Dla Męża rewolucja to bezsensowny rozlew krwi, a nie żaden postęp.
Hrabia wspomina swoich przodków i wskazuje na obrazy na ścianie. To oni byli obrońcami wiary i narodu. Pankracy wspomina ich jako katów kobiet, chłopów i Żydów. Przypomina starostę, kanclerza, który spalił akta i powiesił ludzi, przejmując ich majątki. To w ten sposób hrabia wzbogacił się. Arystokraci to próżniacy, rozpustnicy, nigdy nie liczyli się z ludem. Mąż przekonuje o wartościach jego grupy społecznej. To łaska arystokracji wykarmiła naród, dała mu tradycje, pomagali podczas głodu, budowali szkoły, oszczędzali podczas wojen.
Pankracy widzi, iż nie przekona hrabiego, zatem żegna się do zobaczenia w okopach Świętej Trójcy. Porównuje ich obu do dwóch orłów. Odchodzi.

CZĘŚĆ CZWARTA

Rozpoczyna się opisem Świętej Trójcy. Jest to wielka twierdza- zamek osadzona na skale dzięki pracy wielu ludzi. Nastaje ranek i rozpoczyna się tam ruch.

*** Katedra w zamku

Arystokraci mają za złe Henrykowi jego dumę. Słynie on z męstwa i odwagi, nie oszczędza ludzi i walczy do ostatniej kropli krwi. Niektórzy nie chcą, aby obwołano go dowódcą. Hrabia klęka przed biskupem. Potem chce, aby jeśli ktoś ma wobec niego zarzuty, wyjawił je teraz. Jeden głos sprzeciwia się wyborowi Henryka na dowódcę, ale kapłani każą tego śmiałka wyrzucić poza świątynię. Obrany na wodza hrabia Henryk każe złożyć przysięgę obecnym, aby bronili zamku i nigdy nie poddali się.

*** Jeden z dziedzińców…

Baron i Książę próbują namówić hrabiego Henryka do rozpoczęcia układów z Pankracym. Wódz ostrzega jednak, że wspominanie nawet o poddaniu się zasługuje na karę śmierci. Nie mają innego wyjścia, jak walczyć, ponieważ nie mogą liczyć na litość rewolucjonistów.

*** Krużganek na szczycie wieży

Hrabia na wieży rozmawia ze sługą, pozwala Jakubowi otworzyć beczki z alkoholem dla żołnierzy, aby pili na odwagę. Rozkoszuje się swoją władzą i dostrzega sygnały niechybnej śmierci, porażki obrońców. Chce walczyć i nie podda się.

* Komnata…

Hrabia rozmawia z Orciem. Razem schodzą do lochów, gdzie mrok i Orcio ma natchnienie.

* Lochy…

Ojciec z synem słuchają odgłosów dawnych więźniów trzymanych w lochach. Chór Głosów ostrzega hrabiego, ponieważ był zapatrzony wyłącznie w swoje myśli, będzie potępiony. Ponadto słychać inne głosy ludzi katowanych, bitych i mordowanych w lochach na rozkaz arystokracji. Duchy ostrzegają go, iż już niewiele czasu, kolka dni życia zostało hrabiemu. Ten prosi Orcia, aby opowiedział, co widzi. Orcio widzi hrabiego związanego, męczonego i jęczącego. Matka odwiedziła go nocą i kazała… Nie kończy. Hrabia bierze go na ręce i ucieka stamtąd. I znowu Chór Głosów potępia hrabiego za to, że w nic nie wierzył i nikogo nie kochał poza sobą.

* Sala w zamku…

Na sali w zamku zebrali się wszyscy łącznie z dziećmi i kobietami. Starają się wpłynąć na hrabiego Henryka, aby poddał zamek. Błagają go o poddanie, ponieważ cierpią głód i bardzo się boją. Książę chce paktować z Pankracym, który przysłał na zamek Ojca chrzestnego. Ten gwarantował obrońcom życie w zamian za poddanie się. Hrabia nie zgadza się na mediacje i kapitulację. Ponieważ przysięgał zginąć na murach Świętej Trójcy, tak się stanie. Przypomina wady hrabiom, którzy niszczyli poddanych, roztrwaniali pieniądze, źle wychowali swoje dzieci. Wyciąga ramiona w natchnieniu i wzywa wszystkich do walki, aby umarli w boju zamiast na szubienicy i z ręki katów. Nie mogą liczyć na łaskę, śmierć i tak jest im pisana.
Niektórzy wzywają na pomoc żołnierzy i chcą wydać hrabiego Pankracemu. Henryk przypomina jednak tym żołnierzom, że on walczył z nimi i niejednego ratował swoją odwagą. Oni wiwatują na jego cześć. Każe rozdać wszystkim resztę mięsa i wódki, a potem walczyć.

* Okopy Świętej Trójcy

Hrabia i obrońcy nie mają kartaczy ani kul, pozostały im tylko szable. Wysyła Jakuba do zamku, aby wszystkich mężczyzn przyprowadzić na mury. Sam rozmawia z Orciem. Syn wie, że dzisiaj umrze, ponieważ powiedziała mu o tym matka. Wtem przybywają walczący i skarżą się, że nie mają czym strzelać. Pada Orcio raniony kulą i umiera. Duch zabiera go do nieba. Hrabia sprawdza, czy syn żyje, chciałby połączyć się z nim, ale wróg już wdziera się przez bramę.

*** Insza strona…

Jakub umiera raniony, przeklina upór hrabiego i niechęć do poddania się. Hrabia Henryk rzuca pałasz na ziemię z pogardą. Nie jest mu już potrzebny. Widzi wdzierających się rewolucjonistów i poddających się arystokratów. Uważa siebie za przeklętego, przeklina poezję. Skacze z muru w przepaść i popełnia samobójstwo.

* Dziedziniec zamkowy…

Pankracy przechadza się wśród tłumu arystokracji zakutej w kajdany. Skazuje ich wszystkich na śmierć wraz z rodzinami. Bianchetti ogląda uzbrojenie i stwierdza, że obrońcy nie mieli czym się bronić, a przez dwa miesiące stawiali opór. Szuka Henryka, ale nikt go nie widział. Ojciec Chrzestny wstawia się za arystokracją, która poddała się jednak. Pankracy jego także skazuje na śmierć. Naczelnik Oddziału relacjonuje samobójstwo Henryka. Oglądają zakrwawiony pałasz hrabiego.
Wraz z Leonardem Pankracy wchodzi na basztę. Nie chce spać, bo musi rozdzielać ziemię wśród ludzi, aby mogli normalnie żyć i rozmnażać się. Widzi w górze jakąś postać. Pankracy zaprzecza, to tylko chmury. Pankracy widzi Jezusa. Jego wzrok wysyła pioruny. Widzi ciemności i pada martwy w objęcia Leonarda. Poraził go piorun.
KONIEC

Część 1-2  Część 3-4  Interpretacja/Charakterystyka

Skomentujesz?

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close