Nike, która się waha

Analiza i interpretacja wiersza Zbigniewa Herberta “Nike, która się waha”.
Zobacz informacje o epoce współczesności i biografię poety w Wikipedii.

lp. tekst interpretacja
1 Najpiękniejsza jest Nike w momencie
kiedy się waha
prawa ręka piękna jak rozkaz
opiera się o powietrze
ale skrzydła drżą
 

Nike – bogini zwycięstwa, córka tytana Pallasa i bogini podziemnej rzeki Styks.

Podmiot liryczny mówi (strofa 1), iż najpiękniejsza jest wówczas, gdy się waha, unosi  rękę na znak rozkazu, a jej skrzydła drżą. Wahanie jest cechą ludzką, może dlatego taka piękna jest wtedy, gdy upodabnia się do ludzi?

Widzi samotnego młodzieńca (2) idącego w ślad za wojennym wozem, w szarej rzeczywistości i wśród krzewów jałowca.

Młodzieniec ten niedługo zginie (3), bo szala (symbol), na której Nike waży jego los, przechyla się w dół. Bogini ma ochotę pocałować młodzieńca w czoło – znowu jest ludzka a nie boska w tym pragnieniu.

Nike ma ochotę (4) podejść do żołnierza, pocałować w czoło. Nie całuje go jednak (5), boi się, iż nie zaznał jeszcze pieszczot i w związku z tym mógłby uciec z pola bitwy, pragnąc więcej miłości. Wówczas to Nike nie mogłaby spełniać swojej podstawowej funkcji: rozstrzygania o jego losie.

Poza polem bitwy decyzja co do życia lub śmierci nie należy do Nike.

Bogini waha się i postanawia pozostać w odwiecznej pozie. Ludzie tak zawsze na nią patrzyli, rzeźbiarze utrwalili to wrażenie, więc niech tak zostanie. “Wstydzi się chwili wzruszenia” – dla niej refleksja na temat chłopca, wahanie czy go pocałować, było zbyt ludzkie, a ona jest przecież boginią.

Nike rozumie, iż ów młodzieniec, żołnierz ma zginąć (6), a jego ciało, zwłoki z dziurawą od rany piersią i zamkniętymi oczami mają znaleźć kolejnego dnia inni żyjący. Pod językiem mają mu zostawić obola, aby mógł zapłacić za drogę do wieczności.

“Nike, która się waha” to wiersz o uczuciach. Posiada je także bogini tęskniąca za czułością. Musiałaby stracić swoje przymioty boskości, aby pozwolić sobie na chwile zapomnienia. To wiersz także o wojnie, która żąda od ludzi ofiar szczególnie spośród młodzieńców, którzy tak naprawdę nie poznali jeszcze smaku i przyjemności życia. Gdyby ją poznali, dezerterowaliby masowo z pola walki, bo życie powinno wygrywać ze śmiercią.

2 Widzi bowiem
samotnego młodzieńca
idzie długą koleiną
wojennego wozu
szarą drogą w szarym krajobrazie
skał i rzadkich krzewów jałowców
3 młodzieniec niedługo zginie
właśnie szala z jego losem
gwałtownie opada
ku ziemi
4 Nike ma ogromną ochotę
podejść
i pocałować go w czoło
5 ale boi się
że on który nie zaznał
słodyczy pieszczot
poznawszy ją
mógłby uciekać jak inni
w czasie tej bitwy
Więc Nike waha się
i w końcu postanawia
pozostać w pozycji
której nauczyli ją rzeźbiarze
wstydząc się bardzo tej chwili wzruszenia
6 rozumie dobrze
że jutro o świcie
muszą znaleźć chłopca
z otwartą piersią
zamkniętymi oczyma
i cierpkim obolem ojczyzny
pod drętwym językiem

Budowa wiersza

Wiersz składa się z 6. strof (wersy: 5, 6, 4, 3, 11, 7). Jest to wiersz współczesny nieregularny.

Środki stylistyczne

  • epitety np.: samotny młodzieniec, długa koleina, otwarta pierś i in.
  • porównania: “prawa ręka jak rozkaz”.
  • metafory: “nie zaznał słodyczy pieszczot”, “cierpkim obolem ojczyzny…” i in.
  • przerzutnie np.: “ma ogromną ochotę/ podejść”, “postanawia/ pozostać”.

Bóg nie może rezygnować ze swojej boskości…

Do przemyślenia

Nike
Nike z Samotraki

Nike, bogini zwycięstwa waha się. To wahanie nadaje jej cechy ludzkie, żeby nie powiedzieć matczyne nawet. Z kolei pocałunek, jaki chciałaby złożyć na czole żołnierza, czynią z niej kochankę, zwykłą kobietę. Dla własnego dobra musi pozostać w pozie statycznej, w jakiej znają ją wszyscy od wieków. Jej zachowanie możemy odczytać jako próbę pozbycia się schematów i wyjścia poza kanony przypisane jej przez ludzi. Gdyby jednak poza nie wyszła, stałaby się zbyt podobna do ludzi, a nawet “uczłowieczyłaby się”, straciłaby swoje boskie atrybuty.
Nie wiadomo czy czuje się samotna jako bogini lub też czy wolałaby stać się choć na chwilę człowiekiem, zwykłą kobietą, matką czy kochanką. Waha się pomiędzy wyborem i decyduje na pozostanie w swej boskości. Sam fakt wahania nadaje jej humanistyczny wymiar.

Młody żołnierz nie chciał umierać, ale nie mógłby się wycofać. Tylko walcząc, mógł zdobyć honor i zasłużyć na miano bohatera. Gdyby kalkulował, chował się przed przeciwnikiem i śmiercią, zdezerterował, byłby zwykłym tchórzem. Każdy walczący wierzy we własne zwycięstwo. Jeśli jednak jego los był przez Nike z góry skazany na porażkę, to świadomość przeznaczenia odebrałaby mu bohaterstwo a uczyniło “armatnim mięsem”. Lepiej dla niego, że nie widzi Nike i ona nie całuje go w czoło. Ta ironia losu jest wyczuwalna w wierszu Herberta. Możliwe, iż jest aluzją do pokoleń Polaków walczących o niepodległość (powstania narodowe) i losów Kolumbów rocznik 20 – rówieśników poety. Nie mieli szans na zwycięstwo i Nike dobrze o tym wiedziała. Skąd? Cóż, Polacy w powstaniach narodowych zwykle nie dysponowali regularną armią i przewagą. Samą miłością do ojczyzny, męstwem i pragnieniem wolności nie wygrywa się wojen. Walka w słusznej sprawie nie gwarantuje zwycięstwa. Kwestie moralne Nike w ogóle nie interesują.

Inną interpretacją wiersza może być stwierdzenie, iż człowiek nie ma wpływu na bieg historii, a jest tylko jej narzędziem, musi być wobec niej uległy, tak jak młodzieniec wobec Nike.

Życiowe inspiracje

Jako uczeń wiesz, że musisz się uczyć, bo nie rodzimy się z wiedzą, musimy ją zdobywać. Masz do pomocy sztab fachowców, którzy wskazują Ci drogi prowadzące do sukcesów i zwycięstw.

Testy, kartkówki, sprawdziany, wypracowania, egzaminy – to wszystko można nazwać polem walki o własny rozwój, o szczęśliwe życie, lepsze wykształcenie, większe szanse pracy, wyższe zarobki i wygodniejsze życie dla przyszłej rodziny. Szale Twojego losu i kariery szkolnej trzymasz w swoich rękach, nie ma tu żadnej Nike, która rozważa: wygrasz, przegrasz.

Nikt nie przeznaczył Ci losu przegranego, z każdego pojedynku możesz wychodzić zwycięsko, ale jest jeden warunek: praca (walka). Przełoży się ona na efekty.

Gdy skończysz edukację, życie będzie Cię sprawdzać na każdym kroku i pytać: chcesz wygrywać czy przegrywać? Kto w szkole poznał smak małego czy większego sukcesu, będzie chciał wygrywać.

Przed porażką się bronimy a sukces uzależnia.

Dla dojrzałych

Zobacz ten wiersz także z innej, ludzkiej strony. Czy Nike nie mogłaby być tutaj symbolem ludzkich cech: zapatrzenia w siebie, trzymania się konwenansów, zarozumiałości czy niezdecydowania – wahań? Mamy w wierszu sytuację intymną. Chodzi o decyzję zbliżenia się człowieka do człowieka. Nike może przypominać Izabelę Łęcką z “Lalki”, kobietę, z której Stanisław Wokulski uczynił boginię. Później okazało się, iż dość łatwo ze Starskim, w pociągu do Krakowa, straciła przymioty boskości. Była zwykłą kobietą ze swoimi potrzebami, czego nie dostrzegał wcześniej zakochany w niej dojrzały mężczyzna. Stanisław był wdowcem, jego zmarła żona za życia bardzo go kochała i często to okazywała, zbliżając się do niego fizycznie.

Czy to nie dziwne, że Wokulski nie myślał w taki sposób, spełnienia, o Izabeli? Uczynił z niej pomnik i po zaplanowanym małżeństwie chciał tylko składać pod jej stopami kwiaty?

Szczególnie młodzież ma wyidealizowane podejście do miłości i tendencje do przegapiania okazji ujawniania uczuć. Żałujemy później, że ukochana lub ukochany odwrócił swoją uwagę w stronę innej osoby… A jeśli coś do Ciebie czuł, to jak długo miał czekać, aby się o tym dowiedzieć? Od kogo? Żartujesz? Z telewizji?…

Mówimy o tym, że Nike może symbolizować ludzkie niezdecydowanie i wyniosłość, strach w obliczu miłości przed śmiesznością… To maska, którą zakładamy, aby udawać wielkich i obojętnych na uczucia innych ludzi. W te szablony zachowań wciskają nas konwenanse mówiące np. o tym, że to chłopakowi ma zależeć i to on ma się starać o miłość dziewczyny, ma zrobić pierwszy krok, padać na kolana i prosić o rękę… Tak zrobił Wokulski, Gustaw, Werter i inni bohaterowie literaccy – stereotyp, norma.

A co jeśli oboje kochają, np. jak Gustaw i Aniela ze “Ślubów panieńskich” czy Tadeusz i Zosia z “Pana Tadeusza”, ale żadne nie zrobi pierwszego kroku? Wielkie uczucie przepadnie? Czy powinniśmy “odpuszczać”, nawet nie pytając przedmiotu swojego uwielbienia, czy coś do nas czuje?

Musimy odnajdywać w sobie siłę, aby iść za głosem serca i nie bać się okazywać uczuć. Zanim miłość zniknie, zapytajmy jej czy czuje to samo co my?

3 thoughts on “Nike, która się waha

Skomentujesz?