Pan Cogito o postawie wyprostowanej

Analiza i interpretacja wiersza Zbigniewa Herberta “Pan Cogito o postawie wyprostowanej”.
Zobacz informacje o epoce współczesność i biografię poety w Wikipedii.

lp tekst interpretacja
1 1

W Utyce
obywatele
nie chcą się bronić

Utyka to starożytne miasto (obecnie w Tunezji) będące pod kontrolą Kartaginy. Podczas III wojny punickiej Utyka poddała się, co doprowadziło do upadku Kartaginy i przejęcia władzy przez Rzym.

Wiersz został podzielony dwie części, 9 i 11 strof, łącznie 20 strof. Pierwsza część pokazuje sytuację i zachowanie obywateli Utyki. Podmiot liryczny niczym reporter relacjonuje w 9. strofach, co ważnego stało się w Utyce:

  1. obywatele podjęli decyzję o zaniechaniu obrony.
  2. w mieście wybuchła epidemia/ instynktu samozachowawczego – instynkt samozachowawczy to wrodzona i niezależna od woli człowieka siła nakazująca się bronić przed niebezpieczeństwem; odruch bezwarunkowy;
  3. świątynię wolności/ zamieniono na pchli targ – wolność jest największą wartością ludzkiego życia, bez niej czujemy się jak potrzasku, pułapce, nigdy nie osiągając szczęści i spokoju ducha; bez wolności stajemy się niewolnikami. Zamiana świątyni na pchli targ symbolizuje rezygnację z wolności, zgodę na niewolę.
  4. senat obraduje nad tym/ jak nie być senatem – parlament to owoc i dowód demokracji, rządów ludu. Jego rezygnacja z rządzenia oznacza upadek równości obywateli.
  5. obywatele/ nie chcą się bronić/ uczęszczają na przyspieszone kursy/ padania na kolana – kursy padania na kolana to ironiczne oskarżenie mieszkańców o tchórzostwo i zdradę Kartaginy. Rezygnując z walki, obywatele Utyki staną się niewolnikami Rzymu. Z pewnością zdają sobie z tego sprawę, więc podmiot liryczny szydzi z ich postawy.
  6. w oczekiwaniu na nowego pana – wroga uczą się poddańczych ukłonów i mów, zakopują majątek, aby nie okradziono ich z niego;
  7. szyją białe sztandary i uczą swoje dzieci kłamać, aby nie zdradziły ich strachu i miejsc schowania majątku;
  8. w ósmej strofie widzimy już otwarte bramy miasta, ale wróg jeszcze nimi nie wkracza, póki co wiatr rozwiewa tam tylko piasek;
  9. poza strachem i oczekiwaniem bez obrony na rzymskie wojska, trwa życie z targiem i korupcją.

Rozpoczyna się druga część złożona z 11 strof. Pojawi się Pan Cogito i teraz obserwujemy jego zachowanie i pragnienia:

  1. Pan Cogito chciałby zachować się odpowiednio do sytuacji;
  2. spojrzeć losowi w oczy;
  3. jak zrobił to Katon Młodszy – popełnił samobójstwo, gdyż uważał, że nie ma szans na zwycięstwo;
  4. Cogito nie ma miecza jak Katon ani pieniędzy, aby ochronić rodzinę, wysyłając ją poza teatr działań zbrojnych, nad morze;
  5. podobnie jak inni czeka na wroga, chodząc nerwowo po pokoju;
  6. wbrew radom stoików nie chce przyjmować losu, wolałby walczyć: “mieć ciało z diamentu” – twarde i niezwyciężone;
  7. spogląda na “słońce Republiki” – znaki Rzymu, które zachodzą – zbliżają się i przejmują władzę;
  8. Pan Cogito spodziewa się śmieci; rozmyśla nad pozycją, w jakim miałby odejść, ostatnim słowem, jakie wypowie;
  9. nie kładzie się do łóżka, bojąc się nagłej śmierci – “uduszenia we śnie”.
  10. pragnie do końca być świadomy rzeczywistości;
  11. “los patrzy mu w oczy” a następnie w miejsce, gdzie była głowa.

Pan Cogito pragnąłby zachować się jak Katon. Tłumaczy się jednak, iż nie ma miecza, więc żyje ze strachem na twarzy, spodziewając się śmierci z rąk Rzymian. W efekcie traci głowę, co można odczytać metaforycznie i dosłownie. W obu wypadkach przegrywa. Jeśli zginie z rąk wrogów, przed którym upadł na kolana jak inni, nie zapisze się w kronikach i pamięci miasta jako bohater. Jeśli nie zginął, lecz stracił głowę dla nowego władcy, niewiele to zmieni, straci honor i wartości, w które wierzył. Praktycznie już go nie ma, bo cokolwiek się nie stanie, przegra. Nie ma szans na życie w postawie wyprostowanej, będzie niewolnikiem

2 w mieście wybuchła epidemia
instynktu samozachowawczego
3 świątynię wolności
zamieniono na pchli targ
4 senat obraduje nad tym
jak nie być senatem
5 obywatele
nie chcą się bronić
uczęszczają na przyspieszone kursy
padania na kolana
6 biernie czekają na wroga
piszą wiernopoddańcze mowy
zakopują złoto
7 szyją nowe sztandary
niewinnie białe
uczą dzieci kłamać
8 otworzyli bramy
przez które wchodzi teraz
kolumna piasku
9 poza tym jak zwykle
handel i kopulacja
10 2

Pan Cogito
chciałby stanąć
na wysokości sytuacji

11 to znaczy
spojrzeć losowi
prosto w oczy
12 jak Katon Młodszy
patrz Żywoty
13 nie ma jednak
miecza
ani okazji
żeby wysłać rodzinę za morze
14 czeka zatem jak inni
chodzi po bezsennym pokoju
15 wbrew radom stoików
chciałby mieć ciało z diamentu
i skrzydła
16 patrzy przez okno
jak słońce Republiki
ma się ku zachodowi
17 pozostało mu niewiele
właściwie tylko
wybór pozycji
w której chce umrzeć
wybór gestu
wybór ostatniego słowa
18 dlatego nie kładzie się
do łóżka
aby uniknąć
uduszenia we śnie
19 chciałby do końca
stać na wysokości sytuacji
20 los patrzy mu w oczy
w miejsce gdzie była
jego głowa

nie kładzie się/ do łóżka/ aby uniknąć/ uduszenia – jak prokonsul w innym wierszu Herberta.

Budowa wiersza

To wiersz wolny stroficzny, składa się z 20 strof i został podzielony na dwie części. W pierwszej widzimy sytuację obywateli Utyki, w drugiej Pana Cogito, bohatera całego cyklu poezji Herberta.

Do przemyślenia

Tytuł wiersza skłania do refleksji na temat “postawy wyprostowanej”, o czym zapomnieli zupełnie obywatele Utyki i Cogito. Oznacza ona wiarę w swoje wartości i otwartą pogardę dla śmierci, gdy w grę wchodzi walka o wolność. Dlaczego podmiot uważa wolność za taką ważną? Bez niej obywatele Utyki, poddani Kartaginy, zostaną niewolnikami lub może nawet zginą, bo nie ma gwarancji na to, że wróg zbliżający się do bram miasta zachowa wszystkich przy życiu. Nawet jeśli tak się stanie, będą zmuszeni do poddaństwa. Ktoś zapyta: “Ale o co tyle hałasu, po co umierać w bitwie bez szans?”. No właśnie dlatego, że społeczeństwo ma świadomość widma śmierci lub niewolnictwa. Skoro trwa wojna i nie ma szans na zwycięstwo, dowodem decyzja Katona, to po co umierać?

Jak by nie postąpili obywatele Utyki, naraziliby się na śmierć. Czy można ich krytykować za to, że marzyli o wolności i woleli mieć nadzieję, że Rzymianie obejdą się z nimi łagodnie? Raczej nie. Podobnie za poddanie się i odmowę walki dla Kartaginy. Czyli patriotyzm nie jest ważnym elementem życia społecznego? Jest, ale czasami rozsądek bierze górę. W przypadku Cogito nie zawiódł go daleko, zdradził, upokorzył siebie i stracił honor lub/i głowę.

Pragnąc żyć “na wysokości sytuacji” możemy sprzedać duszę diabłu niczym Twardowski, więc nie warto potępiać obywateli Utyki tak beznamiętnie.

Życiowe inspiracje

W wielu filmach sensacyjnych i kryminalnych pojawia się motyw napadu na bank. Wpada więc do budynku kilku zamaskowanych bandytów, strzela w powietrze z broni palnej, ostrzegając, że jest to napad i żeby wszyscy klienci obecni w sali zachowywali się racjonalnie.

Często też pojawia się ktoś odważny, strażnik sięgający po broń lub pracownik do guzika alarmowego i wówczas słychać głos napastnika: “Nie próbuj być bohaterem, to się nie opłaca”.

W istocie każdy chłopak oglądając podobne akcje filmowe, chciałby mieć super moce i uratować ludzi przed złoczyńcami. Nie warto, bo oni przychodzą uzbrojeni po zęby, są zdeterminowani usunąć każdą przeszkodę, jaką los postawi im na drodze do obrabowania banku. Każdą…

 

Jako zwykły człowiek mogę przeciwstawić się złu, ale muszą je najpierw zauważać.

Skomentuj...