Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki

Analiza i interpretacja wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego “Pokolenie”. Zobacz informacje o epoce współczesność i biografię poety w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Wiatr drzewa spienia. Ziemia dojrzała.
Kłosy brzuch ciężki w gorę unoszą
i tylko chmury – palcom czy włosom
podobne – suną drapieżnie w mrok.

Ziemia owoców pełna po brzegi
kipi sytością jak wielka misa.
Tylko ze świerków na polu zwisa
głowa obcięta strasząc jak krzyk.

Kwiaty to krople miodu – tryskają
ściśnięte ziemią, co tak nabrzmiała,
pod tym jak korzeń skręcone ciała,
żywcem wtłoczone pod ciemny strop.

Ogromne nieba suną z warkotem.
Ludzie w snach ciężkich jak w klatkach krzyczą.
Usta ściśnięte mamy, twarz wilczą,
czuwając w dzień, słuchając w noc.

Pod ziemią drżą strumyki – słychać –
Krew tak nabiera w żyłach milczenia,
ciągną korzenie krew, z liści pada
rosa czerwona. I przestrzeń wzdycha.

Nas nauczono. Nie ma litości.
Po nocach śni się brat, który zginął,
któremu oczy żywcem wykłuto,
Któremu kości kijem złamano,
i drąży ciężko bolesne dłuto,
nadyma oczy jak bąble – krew.

Nas nauczono. Nie ma sumienia.
W jamach żyjemy strachem zaryci,
w grozie drążymy mroczne miłości,
własne posągi – źli troglodyci.

Nas nauczono. Nie ma miłości.
Jakże nam jeszcze uciekać w mrok
przed żaglem nozdrzy węszących nas,
przed siecią wzdętą kijów i rąk,
kiedy nie wrócą matki ni dzieci
w pustego serca rozpruty strąk.

Nas nauczono. Trzeba zapomnieć,
żeby nie umrzeć rojąc to wszystko.
Wstajemy nocą. Ciemno jest, ślisko.
Szukamy serca – bierzemy w rękę,
nasłuchujemy: wygaśnie męka,
ale zostanie kamień – tak – głaz.

I tak staniemy na wozach, czołgach,
na samolotach, na rumowisku,
gdzie po nas wąż się ciszy przeczołga,
gdzie zimny potop omyje nas,
nie wiedząc: stoi czy płynie czas.
Jak obce miasta z głębin kopane,
popielejące ludzkie pokłady
na wznak leżące, stojące wzwyż,
nie wiedząc, czy my karty iliady
rzeźbione ogniem w błyszczącym złocie,
czy nam postawią, z litości chociaż,
nad grobem krzyż.

22 VII 1943 r.

Wiersz zaczyna opis lata, gdy wszystko już dojrzałe i kłosy (personifikacja) nadają się do pracy żniwiarzy. Ten obraz spokoju zakłócają jednak ciemne chmury na niebie. Ziemia jest pełna owoców i plonów, czas na zbieranie ich. Ze świerków na polu zwisa głowa obcięta. Ma działać jako ostrzeżenie. W kwiatach buszują pszczoły, zbierając obfity nektar. Ziemia jest nabrzmiała, pełna ciał poskręcanych jak korzenie drzew. Są to pewnie ofiary wojny. Ogromne nieba sunące z warkotem to metafora samolotów zrzucających bomby. Widzimy też ludzi śpiących ciężko, bo niepewnie, a ich sny porównane są do klatek, są więc męczące a ludzie prawdopodobnie stłoczeni i nawet śpiący nie mają poczucia wolności od strachu.

Ludzie schowani przed śmiercią i nieprzyjacielem mają wilcze twarze. Czuwają i pilnują się, nasłuchują i czekają na okazję, aby zaatakować. Siedzą w ciszy tak głuchej, że słychać pulsującą w żyłach krew. Podmiot porównuje je do strumyków. Atmosfera strachu i wyczekiwania na dalsze wydarzenia jest bardzo nerwowa. Wzdychająca przestrzeń to personifikacja strachu i wyczekiwania na kolejne ruchy nieprzyjaciół, niepewności, że śmierć może nadejść znienacka.

“Nas nauczono” to fragment wypowiedzi podmiotu, który mówi za całe pokolenie, swoich bliskich współtowarzyszy niedoli. Musieli zapomnieć o litości i sumieniu. Pamiętają o męczeńskiej śmierci swoich bliskich, ofiarach wojny i czują, że muszą ich pomścić. Żyją w jamach, jak zwierzęta zasypani strachem. Przypominają ludzi z epoki kamiennej, troglodytów żyjących przed wiekami. Musieli zapomnieć też o miłości, szlachetnym uczuciu wiążącym ludzi. Nie mają sił na dalszą ucieczkę przed ścigającym ich okupantem, którego symbolem są sieci pełne kijów i ofiar, kobiet i dzieci.

Nauczono ich, aby zapomnieli o swoim człowieczeństwie i ludzkich odruchach. Nie powinni analizować sytuacji, ponieważ logika jej nie obejmie i nie wytłumaczy. Przypominają nocne widma, nasłuchujące nadejście śmierci. “Biorą do ręki serca” to metafora poszukiwania ostatnich uczuć ludzkich, o których muszą zapomnieć i zamienić serca w twarde głazy, aby przeżyć ten straszny okres. Później jednak powstaną zahartowani w walce, na wozach i czołgach, samolotach i na zgliszczach odpowiedzą wrogowi ciosem za cios.

Walką odpowiedzą za to wszystko, co ich spotkało, nie poddadzą się. Podmiot nawiązuje do antycznej wojny opisanej w “Iliadzie” pod Troją. Być może bowiem podzielą los obrońców Ilionu. Zdaje sobie sprawę z faktu, iż jego pokolenie bierze udział w ważnych, przełomowych wydarzeniach historycznych swojego narodu. Porównuje ten los do zapisanych kart antycznej mitologii. W ostatnich wersach przedstawia refleksję na temat przyszłości. Jest ciekawy, czy po ich śmierci pozostanie w pamięci kolejnych pokoleń jakiś ślad? Chciałby, aby na grobach postawiono im krzyże. Walczący i ginący za ojczyznę pragną mieć choć własne groby i krzyże, nie chcą umierać anonimowo. To pokolenie tragiczne, musi walczyć i ginąć, nie wie też, jak zostanie zapamiętana ich ofiara, czy zyskają uznanie w oczach przyszłych pokoleń.

Budowa wiersza

Utwór został napisany 9 i 10- zgłoskowcem ze średniówką po 5 zgłosce. Składa się z 10 strof: 1-5 są 4-wersowe, 6 ma 6 wersów, 7 jest czterowersowa, 8 i 9 mają po 4 wersy, a 10 ma ich 12. Jest to manifest pokoleniowy, wiersz wyznanie należący do liryki bezpośredniej. Poeta zastosował anaforę “Nas nauczono”. Epitety w wierszu to min.: brzuch ciężki, głowa obcięta, rosa czerwona, mroczne miłości. Inne środki stylistyczne to porównania, np. “Ziemia…., jak wielka misa”, “Ludzie…. jak w klatkach”. Widoczne są także przerzutnie.

Pamiętamy o wszystkich poległych za ojczyznę

Do przemyślenia

Pokolenie Kolumbów (powstańców 1944)

Utwór “Pokolenie” ukazuje obraz życia i ofiary, jaką złożyło pokolenie Baczyńskiego na ołtarzu wolności. Początkowe wersy zawierają kontrast pomiędzy dwoma światami: pokojem i wojną, rajem i piekłem. Razi on swoja wyrazistością. Pierwszy świat jest pełen piękna i obfitości przyrody, dojrzałe drzewa, kłosy, kwiaty pełne nektaru to symbole życia i szczęścia. Przyroda zatacza kolejne cykle rozwoju, słońce i cała natura rozwijają się swoim rytmem, ale niektórzy – pokolenie Baczyńskiego – muszą zapomnieć o tym szczęściu. Drugi świat zestawiony z tym pięknem to cierpienie i niedola, wyrzeczenia i ofiara życia ludzi walczącego o wolność kraju. Oba światy wykluczają się wzajemnie.

Wiersz dotyczy wydarzeń II wojny światowej. Przyniosła ona wiele bólu i cierpienia, zamieniła polską ziemię w jeden wielki obszar działań wojennych. Pokolenie młodzieży, Kolumbów, musiało zapomnieć o wielu ideałach życia w pokoju. Chwyciło za karabiny i działało w konspiracji, dokonywało często heroicznych czynów, aby dać sygnał światu, że Polska walczy i nie podda się faszystom oraz komunistom. Obraz tej młodzieży przedstawił Roman Bratny w powieści “Kolumbowie rocznik 20” a także Aleksander Kamiński w powieści “Kamienie na szaniec”. Z kolei wiersz Baczyńskiego jest podobny do manifestu pokolenia, ponieważ podmiot liryczny wypowiada się, stosując liczbę mnogą, za wszystkich rówieśników walczących z okupantem. Stosuje zaimki osobowe liczby mnogiej i anafory: “Nas nauczono”.

Skomentujesz?




Strona główna:
Do ferii świątecznych zostało:
days
3
3
hours
0
1
minutes
3
0
seconds
0
2

fan realnej codzienności

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close