Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki
Oprac. R. 1-3R. 4-9R. 10-12 R. 13-16 R. 17-18Int.Plan/Mini

Rozdział XIII

klasie szóstej do klasy Marcina przyszli nowi uczniowie. W większości byli to Polacy, ale też trzech Żydów i dwóch Rosjan. Pod wpływem Zabielskiego Marcin wcześniej, w poprzednim roku założył stronnictwo literatów. Członkowie zbierali się po niedzielnym nabożeństwie u inspektora lub na stancji. Dołączyli do nich koledzy ze starszych klas. Zadaniem Zabielskiego było zniechęcanie do polskości i ten cel udawało mu się osiągnąć. Chłopcy przygotowywali referaty o Polsce i krzywdach, jakie wyrządzała chłopom polska szlachta. Ponadto pisali hymny i odezwy przeciwko szlachcie polskiej a wychwalające Rosję.

Pozostała część uczniów należała do partii wolnych próżniaków. Należeli do nich leniwi uczniowie, którym nie chciało się uczyć i zwykle oszukiwali nauczycieli. Dużo się bawili z trupą aktorów, wypożyczanymi końmi, nie cierpieli nauki i literatury. Potrafili kłamać i zmyślać usprawiedliwienia na poczekaniu, ale podczas kontroli nigdy nikogo nie zdradzili. Podobnie rusyfikacja trwała na całego w bibliotece. Profesorowie pilnowali, aby uczniowie wypożyczali tylko rosyjskie książki.
Pewnego razu jeden z uczniów rosyjski przekład „Historii cywilizacji Anglii” i ta książka robiła wśród wszystkich furorę. Marcin przeniósł się na inną stancję do „czarnej pani” i zamieszkał z bogatszymi kolegami ze starszych klas. Dawał korepetycje i dużo rozmyślał na temat religii. Stał się niewierzącym.

Rozdział XIV

W siódmej klasie chłopcy mieli już po 17 lat. Doszło wtedy do kilku incydentów. Jednym z nich było zachowanie się Tomasza Waleckiegonazywanego „Figą”. Powtarzał klasę z powodu zachowania, mimo że był jednym z najlepszych uczniów. Na jednej z lekcji historii prowadzonej przez Kostriulewa „Figa” odważył się zaprotestować przeciwko oszczerstwom, jakie czytał nauczyciel. Często to robił, aby zabijać w Polakach patriotyzm. Tym razem jednak przesadził. Przeczytał książkę, w której mowa była o konfiskacie wielkiego klasztoru na Litwie, nieopodal Wilna. Chodziło o to, iż po opuszczeniu domu przez siostry w podziemiach znaleziona trumny z noworodkami. Zatem rzecz dotyczyła moralności zakonnic katolickich i generalnie hipokryzji katolickiej. Wtedy to właśnie w obronie prawdy stanął Walicki w imieniu wszystkich obecnych.

Kostriulew wyszedł z klasy po tym incydencie, ale wrócił po chwili z całą niemal kadrą. Zadano pytanie Marcinowi, czy rzeczywiście Walicki wypowiadał się w imieniu klasy? Borowicz zaprzeczył. Wezwano matkę Tomka i wymierzono mu karę rózg. Chłopaka chciano wyrzucić ze szkoły z tak zwanym wilczym biletem, co uniemożliwiałoby naukę we wszystkich szkołach, ale zlitowano się nad nim. Razem z „Figą” został ukarany Rutecki, ale ten dostał tylko kozę. Gdy z „rózgami na plecach” powrócił do klasy Walicki, jego i Marcina wzrok spotkały się razem.

Rozdział XV

W tym rozdziale czytamy o nowym uczniu, który pojawił się w klasie po Bożym Narodzeniu. Nazywał się Bernard Zygier, miał 18 lat i został wydalony z gimnazjum w Warszawie. Chłopcy nie wiedzieli, jakie były tego powody i snuli różne przypuszczenia. Po kilku dniach nauki i ćwiczeń mogli być pewni, iż nie został wydalony ze szkoły z powodów nauki, ponieważ uczył się dobrze. Pilnowano go dobrze i dopiero po miesiącu otrzymał pozwolenie na uczestnictwo w lekcjach języka polskiego.

Na jednej z nich otrzymał polecenia, aby przeczytać fragment z podręcznika w języku polskim. Zrobił to bardzo dobrze i nawet ku zdziwieniu Szrettera dokonał analizy składniowej bez błędów. Następnie opowiedział wszystkim o twórczości Adama Mickiewicza i po polsku zaczął recytować „Redutę Ordona”, co wywierało na słuchaczach z każdą chwilą niebywałe wrażenie. W przeciwieństwie do poprzednich lekcji, na których większość jeszcze drzemała lub zanudzała się, ta lekcja musiała zapaść im w pamięci. Nawet profesorowi z oczu spływały łzy i bał się, aby ktoś z korytarza nie podsłuchiwał. Marcin też słuchał z zainteresowaniem, a w pamięci stanął mu obraz powstańca, o którym opowiadał mu kiedyś Noga.

Rozdział XVI

Marcin chodził już do ósmej klasy i miał 18 lat. Wraz z niektórymi kolegami spotykał się u Marcina Gontala na tajnych spotkaniach związanych z literaturą i historią Polski. Wszyscy wymykali się ze swoich stancji, aby tak zwana „dziurą Efialtesa” dostać się do starego budynku, gdzie w oficynie mieszkał Gontala, zwany „Mańkiem”. Przychodzili do niego Zygier, Walecki i Radek bardzo zaprzyjaźniony z Zygierem, a także Marcin. Działali wbrew prawu, które zakazywało spotkań. Na spotkaniach wymyślonych przez Bernarda czytali literaturę polską, również zakazaną, analizowali utwory Słowackiego i Mickiewicza, różnego rodzaju historie dotyczące powstania styczniowego, a także broszury polityczne i literaturę obcą.Ogromne wrażenie na Marcinie wywarła lektura „Dziadów” Mickiewicza.Dosłownie nie mógł z nikim rozmawiać, przez kilka godzin błąkając się po lesie. Spotykali się także w niedziele. Przygotowywali rozprawki i recenzje przeczytanych książek polskich, aby je później wspólnie analizować.
Któregoś dnia w kwietniu Marcin szedł na spotkanie z chłopakami. Dostrzegł skradającego się Majewskiego, który wyraźnie szpiegował kolegów Borowicza. Postanowił zrobić wszystko, aby uniemożliwić profesorowi skuteczne podchody. Gdy zatem Majewski zbliżył się do kładki, Marcin wziął z niej deskę, aby nie nauczyciel nie przeszedł. Nie rozpoznał go i nie wiedział, kim jest intruz, ale prosił o ewentualne odsprzedanie kładki za 10 rubli. Marcin nie zgodził się i uciekła, a Majewski musiał chcąc nie chcąc wejść do wody i zamoczyć się. Marcin wrócił, przełożył z powrotem kładkę i pobiegła zaalarmować kolegów. Szybko rozbiegli się do stancji, spodziewając się rewizji.

Oprac. R. 1-3R. 4-9R. 10-12 R. 13-16 R. 17-18Int.Plan/Mini

Skomentujesz?

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close