Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki

bajki robotów streszczenie

Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie

Akcja rozgrywa się na planecie Aragena rządzonej przez Metameryka rozciągającego się na cały równik i w ten sposób b. roniącego lud Enterytów. Pracowali oni pod powierzchnią i tam tworzyli miasta ze srebra i złota. Przed zewnętrznym atakiem chroniły ich wielkie stworzone i rzucane w przestrzeń meteoryty. Dlatego ich planetę nazywano Czarnym Grzechotnikiem i omijano ją.

Pewnego razu Eternici odkryli na powierzchni statek obcego pochodzenia. Dotarli do niego i chcieli otworzyć, ale nie znali hasła. Uczony Afinor opowiadał, jak to dawno temu słyszał historię o istotach ścigających w galaktyce wszelkie roboty i czynią tak z zemsty. Brzmienie słowa „zemsta” otworzyło drzwi statku. Nie znaleźli tam niczego poza kałuża czerwonej cieczy i kości – prawdopodobnie ludzkie szczątki.

Metameryk dowiedziawszy się o znalezisku, nakazał spalić statek z zawartością. Uświadamiał też zebranym, że to czerwone to pożywienie dla białej śmierci i zwiastun wszystkiego najgorszego. Rozbili statek na atomy, zmrozili i wystrzelili w kosmos. Jednak z krwi wyrósł zarodnik, potem następne i tysięczne, a te spowodowały powstanie wilgoci, wilgoć zaś pokryła rdzą maszyny i całe miasto. Kolejne dni spowodowały psucie się maszyn i upadek całej planety. Pozostała tylko puszysta biała pleśń.

Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie

Akcja rozgrywa się na planecie, samotnej wyspie gwiezdnej, gdzie rozrosło państwo ArgensówSrebrzystych, którymi władał mądry król Iloraks. Chronił on swoją planetę potężnymi wirami czasu i niewidzialnymi przepaściami. Za panowania króla Inhistona pojawił się tam stwór niszczący najpierw małe osiedla, ale groźny dla wszystkich. Udawało mu się uciekać przed pościgiem i wojskowymi wyprawami.

Król wezwał wielowiedów, mędrców i nakazał zbudowanie elektroluda mogącego stawić czoła potworowi. Ponieważ naukowcy nie potrafili dojść do porozumienia, zbudowali trzy roboty: Miedzianego, Rtęciogłowego i trzeciego, tworzonego nocami w tajemnicy, którego nikt nie widział. Miedziany mimo że był ogromny, wrócił w częściach pokonany przez potwora. Rtęciogłowy walczył przez 3 dni ze swoim lustrzanym odbiciem stworzonym przez potwora. Następnie do walki ruszył niewidzialny. Wielki Abstraktor wyniósł go na dłoni, niewidzialnego, potem dmuchnął i ten uleciał w dal. Nazywał się Antymat i kiedy napotkał ogromne cielsko potwora, zaatakował je i przebił. Czynił tak wiele razy, a stwór został pokonany.

Kiedy już Srebrzyści uradowali się, zobaczyli, jak resztki potwora odradzają się i zaczyna się tworzyć ponownie. Wówczas król roztrzaskał berło powstałe przed wieloma wiekami. Z niego wyłonił się cienki kryształ, który zaczął pisać, że potwór jest sterowany z oddali. Wszyscy Argensi są potomkami istot, a te stworzyły potwora przed tysiącami wieków. Byli to ludzie budujący żelazne anioły, a z kolei uciekły daleko, tworząc w galaktyce potężne państwa i było ich wiele. Ich stwórcy nie zapomnieli o nich i ścigają ich, aby się zemścić. W ten sposób zniknęło później państwo Srebrzystych, kiedy Wielki Abstraktor wypowiedział magiczne Słowo, a ich planeta zaczęła się przemieniać w nicość. Obserwujący to twórcy ruszyli dalej w poszukiwaniu innych maszyn i planet w kosmosie, aby się zemścić. Mogą też pewnego razu dotrzeć do nas.

Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie

Król Boludar lubił różne dziwne rzeczy. Kolekcjonował zegary. Niektóre z nich tańczyły lub były obłokami. Zbierał różne wypchane stworzenia, a wśród nich maszkarę Homosa Antroposa. Pokazywał ją często swoim gościom.

Kiedyś przybył do króla stary Halazon, który obiecał złapać żywego Antroposa. Miał dostać za niego tyle brylantów o średnicy pięści, ile waży król. Boludar wezwał do siebie mędrców Saklamida i Thaladona, aby ich rozpytać o Antroposa. Dowiedział się, że Homos wydaje różne dźwięki przez szparę na twarzy i jest bardzo chciwy, a najbardziej lubi wszystko niszczyć. Jest z wody, lecz nie jest przeźroczysty.

Mieszkańcy prosili, aby król zaniechał sprowadzenia żywego Homosa, bo ten mógł narobić wielu szkód. Boludar nie usłuchał ostrzeżeń i sprowadził Homosa – bladawca. Trzymał go w klatce, a ten potwór wylewał na gapiów jakąś ciecz.

Homos uczył się mówić językiem królestwa i raz księżniczka zapytała go o światło w jego gębie. Były to zęby. Księżniczka chciała zobaczyć jeden. W zamian obiecała bladawcowi kluczyk do wykręcania rozumu – na chwilkę. Kiedy dała mu kluczyk, uciekł z nim głębiej do klatki i nie chciał oddać.

Kolejnego dnia znaleziono wyłączoną księżniczkę. Domyślono się, iż zaginął kluczyk. Homos wezwał do siebie Boludara w sprawie kluczyka. Na oczach króla uciekł.

Ogłoszono, iż ten kto dogoni bladawca i przywróci królewnie życie, pojmie ją za żonę. Przybyło wielu sławnych wojowników, a wśród nich Erg Samowzbudnik, który potrafił przybierać różne postacie. Wojownicy ruszali samotnie na wyprawy, ale nie wracali i ginęli. Wyruszył też Erg.

Wrócił po roku i 1,5 miesiąca. Opowiadał o walce z Peryskokami i Klajstrookimi, a także o walkach na Aberycji. Aby dojść do świata bladawców, musiał wyważać drzwi słońca.W podziemnym świecie rozmnożył się, a następnie przez ponad miesiąc atakował bladawców i ich wytępił.  Wreszcie Erg dotarł do tego bladawca, który miał kluczyk i odzyskał go.

Po opowieści Erga zaprowadzono do komnaty królewny. Nakręcił ją i później żyli długo i szczęśliwie.

Tylko Erg wiedział, że tak naprawdę żadnej wojny nie stoczył i nigdzie nie wyjeżdżał – wszystko zmyślił. Od dziecka potrafił otwierać różne zamki i teraz tylko odczekał ponad rok, aby się upewnić, iż nikt z rycerzy nie wróci i nie odgadnie prawdy.

Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie

Kosmogonik był inżynierem rozjaśniającym gwiazdy. Czerwonym, fioletowym i niewidzialnym promieniem chciał oświecić mgławicę Andromedy. Zostawił ucznia, aby pilnował niektórych gwiazd, a sam poleciał rozpalać inne. Uczeń po paru tysiącach lat czekania na Kosmogonika z nudów wrzucił puzderko z niewidzialnym promieniem do ognia. W ten sposób gwiazdy zaczęły świecić, a niektóre wybuchły. Kosmogonik przybył i ratował je, zabierając promienie i tworząc z nich planety: gazową, węglową i z najcięższymi metalami.

Za 100 mln lat miał wrócić, aby sprawdzić, jak te planety będą wyglądać. Następnie poleciał szukać swojego ucznia. Na planecie tej Aktynurii powstało państwo Palatynidów. Rządził nim ogromny Achtior, który miał wszędzie szpiegów i pastwił się nad poddanymi. W ogromnym kotle topiono pallad i platynę, a następnie wzywano naród, aby dać im nowe zbroje, które świeciły się, bo były z uranu. Promieniowały tak, jak góry w Aktynurii. Najbardziej świeciły im się uranowe uszy.Kiedy zbierali się w większej grupie, wybuchali, dlatego musieli żyć samotnie.

Młody wynalazca Pyron wynalazł telegraf bez drutu i wówczas ucieszyli się, poniważ to pozwoliło im kontaktować się ze sobą. Achtior podsłuchiwał rozmowy i jeśli tylko usłyszał podejrzane słowo np. „bunt”, natychmiast wysyłał pioruny i zabijał spiskowcówPyron stworzył własny język, w którym słowa miały inne znaczenia i w ten sposób przygotowywał bunt. Pewnego razu król przestraszył się jednego z zaszyfrowanych zdań zakodowanych przez Pyrona i uwięził go. Wszyscy byli smutni, ale wtedy wrócił Kosmogonik, który stworzył gdzieś trzy planety.

Palatynidzi uciekali od niego, bojąc się wybuchnąć. Kosmogonik spotkał w więzieniu Pyrona, z którym jednak nie mógł porozmawiać.Ruszył w góry i z kadmu zrobił nausznikirobotom. Zakładali je na uszy. Musiał na przykładzie dukatów z powłoką kadmową pokazać, że nic im nie grozi, jeśli będą się zbliżać do siebie. Następnie rozdał im dukaty z uranu, aby płacili daninę chciwemu Achtiorowi.

Kosmogonik uwolnił Pyrona. Napełniony dukatami z uranu skarbiec króla wybuchł ogromnym ogniem, 600 platynowych rąk Achtiora wyleciało w kosmos i oświetlają planetę.Po tym wydarzeniu zapanowała radość poddanych. Nowym i sprawiedliwym władcą został Pyron.

Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie

Wielki konstruktor zbudował „ptaszydło” – maszynę śpiewającą i wiele innych pożytecznych maszyn. Chciał także stworzyć coś, co łączy życie i śmierć. Na dalekiej planecie zbudował Kryonidów, mogących żyć w ogromnym mrozie i ciemnościach bez słońca. Jako oświetlenie służyły im zorze polarne, które łapali do wielkich naczyń. Mieli także bardzo dużo drogocennych kamieni, wspomagających świecenie zórz. Wielu zdobywców kosmosu zazdrościło im tych kamieni, a Kryonia była widoczna z daleka, lśniła się i przyciągała wojowników chcących zdobyć bogactwa. Pewnego razu przybył na Kryonię elektrycerz Mosiężny. Zginął jednak w otchłani oceanu. Potem przybył elektrycerz Żelazny.

Opił się helu i poszybował w kosmos, spalając się w atmosferze. Spadł na planetę, zamarzł i zamienił się w górę lodową, nazwaną Żelazną. Trzeci pojawił się rycerz Kwarcowy, który nie bał się mrozu ani słońca, jedynie bał się myślenia, aby jego mózg kwarcowy się nie przegrzał. Doszedł pustynią śnieżną do stolicy Kryonidów, Frygidy, a tam staranował mur. Był to mur z lodu i Kwarcowy musiał pomyśleć nieco o trudnych zadaniach matematycznych, aby rozgrzać głowę i stopić lód. Potem przedostał się do miasta i bardzo pilnował, by nie myśleć, bo może się zbytnio rozgrzać głowa.

Kwarcowy pojedynkował się z Borealem, wodzem Kryonidów i pokonał go, bo był twardszy niż lodowy Boreal. W ten sposób zdobył skarby wodza. Zachwycał się nimi, aż podwyższyła się temperatura kwarcu i podgrzały się drogocenne kamienie, niektóre roztopiły się. Drogę zastąpili mu później Albucyd Biały i Zero Absolutne. Już Kwarcowy przegrywał, kiedy nagle zdumiał się i to podwyższyło temperaturę. To stopiło Zero Absolutne. Kiedy biegł przez miasto, pokazał mu się wielki mędrzec Kryonidów Baryon. Stanął z nim do walki, ale kiedy Kwarcowy zbliżał się do niego, tamten zamiast atakować pokazywał raz jeden palec, później kółko stworzone z palców. Kwarcowy zastanawiał się, co to może znaczyć i nieświadomie rozgrzał się tak bardzo, że przepadł w roztopionej dziurze i zginął. Potem pytano mędrca, dlaczego pokazywał palce? Uświadomił ich, że dwa palce oznaczały, iż jest ich dwóch, jeden, że zaraz będzie tylko jeden z nich, a kółko, że rozpada się pod Kwarcowym lód. Na pytanie: czy nie bał się, co by było, gdyby Kwarcowy domyślił się, o co chodzi, odpowiedział, że ten rycerz nie był mądry. Już sam fakt przybycia po klejnoty lodowe tego dowodził. Kwarcowy żyjący pod słońcem nie mógłby się cieszyć nimi, bo przecież one się tam roztopią.

Trzej elektrycerzeUranowe uszyJak Erg Samowzbudnik…Dwa potworyBiała śmierćJak Mikromił…O maszynie cyfrowej…Doradca króla HydropsaKról Grobales…Przyjaciel AutomateuszaBajka o królu Murdasie
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
Do szkoły 03.09.2018 r. jeszcze:
days
1
8
hours
2
2
minutes
1
8
seconds
2
4




Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close