Miłość

Analiza i interpretacja wiersza Czesława Miłosza “Miłość”.

Zobacz informacje o epoce współczesności i biografię poety w Wikipedii.

tekst interpretacja
Miłość to znaczy popatrzeć na siebie,
Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy,
Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu.
A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie,
Ze zmartwień różnych swoje serce leczy,
Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu. 

 

Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć,
Żeby stanęły w wypełnienia łunie.
To nic, że czasem nie wie, czemu służyć:
Nie ten najlepiej służy, kto rozumie.

Miłość to wielkie uczucie, o którym poeta pisze nieco inaczej niż do tego przywykliśmy. W zasadzie gdyby zatytułował dzieło “Skromność”, wszystko byłoby jasne, bo o skromności ludzkiej właśnie mowa.

W pierwszej strofie podmiot liryczny namawia nas, abyśmy spróbowali popatrzeć na siebie w sposób “jak się patrzy na obce nam rzeczy”, czyli z dystansem. Można zatem odbierać refleksje poety w odniesieniu do jednostki i całego ludzkiego gatunku. Tak czy inaczej przyjęcie za pewnik, iż jesteśmy elementami natury podobnie jak inne “rzeczy” – rośliny i zwierzęta – pozwoli pozbyć się nam wielu problemów lub uznamy je za błahe. Natura uosobiona w postaci ptaka nazwie człowieka “przyjacielem”. Korzyścią spojrzenia na siebie inaczej niż do tej pory będzie podporządkowanie się siłom przyrody, którym się poddajemy, ale też korzystanie z nich dla własnych celów.

Życie zgodne z naturą doprowadzi do przejścia na drogę światła, “w wypełnienia łunie”. Jest ono w poezji i zwykle symbolem oczyszczenia, swoistego katharsis, prowadzącego wprost do spełnienia. Co to oznacza? W praktyce poddanie się naturze zwolni ludzi ze zmartwienia o przyszłość, ponieważ uzmysłowi nam, iż nie my tak naprawdę decydujemy o swojej przyszłości, ale właśnie los, przyroda lub też Bóg, o ile jesteśmy religijni. Są to wszystko siły większe od człowieka, czasami niepojęte i tajemnicze, niezrozumiałe. Jednak nie powinno nas to martwić, nie musimy spędzać życia na rozwiązywaniu zagadek natury, bo i tak ich nie ogarniemy w całości.

Ostatnie dwa wersy ukazują dezorientację ludzką w świecie. Człowiek “czasami nie wie, czemu służyć” – to prawda, gdyż warunkiem służby jest rozumienie zasad jej funkcjonowania. Jednak na przykład patrząc na zwierzęta, nie zastanawiamy się nad celem ich życia i być może słusznie zakładamy, że i one też z racji braku rozumu nie analizują życiowych celów. Spełniają tylko swoje potrzeby fizjologiczne, broniąc się odruchowo przed kalectwem i śmiercią. W ostatnim wersie podmiot liryczny potwierdza ludzką umiejętność dostosowania się do sił natury bez rozumienia ich.

Wiersz stylem i tematyką związaną z poszukiwaniem harmonii życia nawiązuje do renesansowej postawy widzianej w wierszach Mikołaja Reja i Jana Kochanowskiego. W “Żywicie człowieka poczciwego” Reja oraz w pieśniach Kochanowskiego dostrzegamy podobną postawę życia w zgodnie z rytmem przyrody. Szczególnie blisko zaś “Miłości” Miłosza do fraszek filozoficznych Kochanowskiego w rodzaju “O żywice ludzkim” i in. W tym sensie można twierdzić, iż wielki polski noblista składa hołd mistrzowi z Czarnolasu.

Budowa wiersza

To wiersz regularny, sylabiczny, napisany w dwóch strofach po 6 i 4 wersy, 11-zgłoskowcem z rymami żeńskimi okalającymi o rozłożeniu abcabc, dede.

“Nie ten najlepiej służy, kto rozumie.”

Do przemyślenia

Zarówno postawa Miłosza jak Kochanowskiego, o których wspomniano w interpretacji, nawiązuje do filozofii przyrody  oraz do franciszkanizmu, szczególnie w odniesieniu do zasady życia w braterstwie ze światem natury. Zwierzęta i rośliny są nam potrzebne do życia, gdyż w stanowią podstawę pokarmów, jakie spożywamy, dodatkowo rośliny wpływają na stan czystości powietrza i tlenu niezbędnego wszystkim mieszkańcom Ziemi do życia. Jeśli więc nie będziemy szanować świata przyrody, sami siebie skażemy na zagładę. Jak zapewne wiesz, bo na niejednej lekcji biologii, chemii czy w mediach słyszałeś, grozi nam katastrofa ekologiczna. Z kilkoma fatalnymi dla środowiska zjawiskami już walczymy: sortujemy śmieci, zakładamy filtry na wielkie kominy i walczymy ze smogiem. Pomimo tego w bardzo szybkim tempie topnieją lodowce i aktywizują się wulkany. Musimy szanować naszą planetę dla dobra kolejnych pokoleń.

Jesteśmy elementami przyrody, tak samo jak trawa czy mlecz. Jeśli przyjmiemy to za pewnik, pozbędziemy się toksycznych ambicji i złych emocji. (foto: deon.pl)

Życiowe inspiracje

W słowniku synonimów dla pojęcia “skromność” jest 287 wyrazów bliskoznacznych, aż! Czy to oznacza, że jesteśmy jako ludzie urodzonymi skromnisiami? Cóż, z wiersza Miłosza wynika, że raczej wolimy podporządkowywać sobie świat przyrody, a więc i innych ludzi. Domagamy się uznania i oczekujemy na los wybrańców dla siebie, uważając się często za jednostki nieprzeciętne. To owocuje w naszym życiu stresem i frustracją, a także depresją. Nastawieni na samorealizację potrafimy wymagać od innych czegoś, czego sami im nie dajemy: miłości, szacunku, tolerancji, cierpliwości, powagi, zrozumienia czy empatii. Gwiazdorzymy? Tak, właśnie tak i dlatego jeśli dobrze zrozumiesz “Miłość”, postarasz się też wprowadzić jej przesłanie do swojego życia.

Dobro powraca do człowieka,… zło także.