Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki

egzystencjalizm w dżumie

Oprac. część 1część 2część 3część 4część 5Interpret.PlanMini

MINI STRESZCZENIE (DO ZESZYTU)

Narrator ujawnia się jako kronikarz wydarzeń mających miejsce w Oranie w Algierii (północna Afryka, dawna kolonia Francji) w roku 194. Dokładny rok nie jest podany, ale domyślamy się, iż chodzi o lata wojny, a cała powieść jest w związku z tym aluzją do wojny wywołanej narodzinami faszyzmu, albo też do tworzenia się państwa totalitarnego.

Mamy opis Oranu. Nie jest ono ładne, raczej brzydkie, właściwie banalne. Mimo że jest to miasto portowe, nie ma w nim gołębi i tym się różni od innych.

Rankiem 16 kwietnia doktor Bernard Rieux (główny bohater) idąc ze swego gabinetu zobaczył po raz pierwszy martwego szczura.

Po południu przyjechał dziennikarz Raymond Rambert. Rieux miał udzielić mu wywiadu na temat warunków życia Arabów.

Dnia 18 kwietnia przywiózł matkę z dworca.
Agencja Infdok 25. kwietnia ogłosiła, że tylko w jednym dniu zebrano i spalono 6231 szczurów. 28 kwietnia zebrano już 8000 sztuk.

Dnia 30 kwietnia było z dozorcą gorzej, Rieux zarządził szpital. Podczas podróży karetką pacjent zmarł.

Rieux odwiedził Cottarda, który próbował popełnić samobójstwo. Grand opowiadał o Cottardzie, który czuł się dobrze. Przed próbą prosił go o czerwoną kredę, aby na ścianie przed drzwiami napisać o swoim czynie. Komisarz chciał zobaczyć Cottarda, ale Rieux uważał, iż na to za wcześnie.

Rieux spotkał się z Castelem, starszym kolegą lekarzem. Castel pamiętał tę chorobę z Chin i Paryża. Rieux wie, że to dżuma, która teoretycznie miała zginąć w Europie. Trzydzieści dżum znanych historii dało 100 milionów ofiar łącznie. Te dane przypominał sobie Rieux.

Rieux kolejnego dnia zwołał naradę komisji sanitarnej w merostwie. Richard przekonywał, iż to fałszywy alarm. Castel powiedział, że departament nie ma serum. Castel pierwszy użył nazwy dżuma, czym wprawił wszystkich poza Rieux w zakłopotanie. Prefekt rzucił się do drzwi, by sprawdzić, czy wiadomość ta nie przeszła na korytarz.

Od Granda dowiedział się, że w przeddzień zmarło 200 osób. Poszli do Cottarda. Zmienił się, był grzeczny. Motto Cottarda „Wielcy zawsze zjadają małych”. Poprosił, aby Grand wysłał jego siostrze 200 franków, zawsze wysyłał 100.

Zadzwonił do prefekta z ostrzeżeniem rozszerzenia się choroby. Serum miało dotrzeć w ciągu tygodnia. Doktor wysłał dane i opis choroby do stolicy.

Zamknięto bramy miasta. Niektórzy zostali rozłączeni z rodzinami. Niektórzy wiedząc, że grozi im niebezpieczeństwo wracali jednak do bliskich. Byli wygnańcami we własnym domu. Zgasło życie w porcie.

Rieux spotkał się z Rambertem i zachęcał do napisania dobrego reportażu. Rambert chciał wracać do Paryża, zostawił tam kobietę. „Ale ja nie jestem tutejszy”- twierdził, powinni pozwolić mu wyjechać. Prosił o wydanie zaświadczenia, że nie jest chory.

„W piękny poranek majowy wytworna amazonka, siedząc na wspaniałej kasztance, jechała kwitnącymi alejami Lasku Bulońskiego” to było pierwsze zdanie książki, nad która pracował Grand. Zwierzył się z tego doktorowi i zaprzyjaźnili się.

Rambert usilnie stara się wydostać z miasta, odwiedzając urzędników. Głównym argumentem wyjazdu jest fakt, iż nie jest stąd. W pewnym momencie z jednego z urzędów otrzymał ankietę. Wypełniał ją starannie, a potem odszukał biuro. Dowiedział się, iż wypełniał ją na wszelki wypadek, aby powiadomić rodzinę, gdyby umarł na dżumę.

Cottard odwiedził doktora. Zajmował się kontrabandą. Spotkał tam Ramberta. Sprawa ucieczki z miasta mogła ruszyć z miejsca. Rozmawiali z pewnym kelnerem, który skontaktował go z Garcią, ten podjął się wywiezienia Ramberta z miasta za odpowiednią opłatą. Miał tego dokonać Raul za 10 tys. franków.

Dziennikarz twierdził, iż nie ucieka ze strachu. Nie chce siedzieć w Oranie, gdy jego kobieta się starzeje.

Cottardowi odpowiadała sytuacja choroby i epidemii. Policja nie poszukuje go, jest bezpieczny. Czeka go więzienie. Z kolei Rambertowi nie udaje się nawiązać kontaktu z Raoulem.

Od sierpnia było za dużo trupów, nie mieściły się na cmentarzach. Ekshumowano zwłoki i spalano je w krematoriach. Tramwajami wieziono trupy do krematoriów. Ludzie stawali na drodze i wrzucali do nich kwiaty.

Dżuma nie zmalała we wrześniu i październiku. Rambert i Rieux ciężko pracowali w formacjach sanitarnych. Zobojętnieli na śmierć i cierpienie ludzkie. Rambert był szefem jednej ze stacji kwarantanny.

Rieux z Tarrou poszli do teatru na „Orfeusza i Eurydykę”. Widzowie widzieli na scenie chorego na dżumę aktora. W przerażeniu uciekali z teatru.

Serum Castela próbowano w końcu października. Rodzina Othona była na kwarantannie. Żonę i córkę Othona wzięto do hotelu, sędzia musiał zamieszkać w namiocie miejskim. Synek sędziego bardzo się męczył, a oni pilnowali go cały czas.

Kilka dni później Paneloux zachorował. Gospodyni wezwała Rieux. Należało pacjenta izolować, chociaż choroba nie dawała klasycznych objawów. Nie wypuszczał z rąk krzyża.

Tarrou opowiada historię swego życia i ojca prokuratora. Był na sprawie, w której ojciec oskarżał młodego człowieka, siedzącego, całkiem przerażonego swoim czynem i karą, jaka ma go spotkać. Doprowadził do skazania na śmierć i nadzorował wykonanie wyroku. Wówczas Tarrou stracił do ojca szacunek i odszedł z domu.

Sędzia stwierdził, iż chce wziąć urlop, aby wrócić do obozu i pomagać chorym. Chciał być poprzez to bliżej swego syna. Rieux się dziwił, ale zgodził. Nie zastał u siebie Granda i rozpoczął poszukiwania go. Kiedy go znalazł, był u progu wytrzymałości psychicznej, załamany z powodu nieszczęśliwego życia.

Z początkiem mroźnego stycznia nasilała się w jednych, nikła w innych dzielnicach. Serum Castela zaczęło przynosić skutku. Zmarł Othon.

Matka Rieux poinformowała go o chorobie Tarrou. Zbadał go. To mogła być dżuma. Dali mu serum, ale nie izolowali. Tarrou nieco się oburzył. Opiekowali się nim na zmianę. Wieczorem Rieux rozpoznał wszystkie objawy dżumy. Chory walczył. Rano nastąpiło polepszenie, ale w południe gorączka wróciła z nową siłą. Zmarł.
Rieux dostał telegram z sanatorium. Jego żona zmarła przed ośmioma dniami.

W lutowy poranek bramy miasta zostały otwarte, bo chorobą ustąpiła.

Oprac. część 1część 2część 3część 4część 5Interpret.PlanMini
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
Oprac. część 1część 2część 3część 4część 5Interpret.PlanMini

1. Narrator ujawnia się jako kronikarz wydarzeń mających miejsce w Oranie w Algierii (północna Afryka, dawna kolonia Francji) w roku 194. Dokładny rok nie jest podany, ale domyślamy się, iż chodzi o lata wojny, a cała powieść jest w związku z tym aluzją do wojny wywołanej narodzinami faszyzmu, albo też do tworzenia się państwa totalitarnego.

2. Mamy opis miasta. Nie jest ono ładne, raczej brzydkie, właściwie banalne. Mimo że jest to miasto portowe, nie ma w nim gołębi i tym się różni od innych.

3. Rankiem 16 kwietnia doktor Bernard Rieux (główny bohater) idą c ze swego gabinetu zobaczył po raz pierwszy martwego szczura.

4. Po południu przyjechał dziennikarz Raymond Rambert. Rieux miał udzielić mu wywiadu na temat warunków życia Arabów.

5. Dnia 18 kwietnia przywiózł matkę z dworca.

6. Agencja Infdok 25. kwietnia ogłosiła, że tylko w jednym dniu zebrano i spalono 6231 szczurów. 28 kwietnia zebrano już 8000 sztuk.

7. Dnia 30 kwietnia było z dozorcą gorzej, Rieux zarządził szpital. Podczas podróży karetką pacjent zmarł.

8. Rieux odwiedził Cottarda, który próbował popełnić samobójstwo. Grand opowiadał o Cottardzie, który czuł się dobrze. Przed próbą prosił go o czerwoną kredę, aby na ścianie przed drzwiami napisać o swoim czynie. Komisarz chciał zobaczyć Cottarda, ale Rieux uważał, iż na to za wcześnie.

9. Rieux spotkał się z Castelem, starszym kolegą lekarzem. Castel pamiętał tę chorobę z Chin i Paryża. Rieux wie, że to dżuma, która teoretycznie miała zginąć w Europie. Trzydzieści dżum znanych historii dało 100 milionów ofiar łącznie. Te dane przypominał sobie Rieux.

10. Rieux kolejnego dnia zwołał naradę komisji sanitarnej w merostwie. Richard przekonywał, iż to fałszywy alarm. Castel powiedział, że departament nie ma serum. Castel pierwszy użył nazwy dżuma, czym wprawił wszystkich poza Rieux w zakłopotanie. Prefekt rzucił się do drzwi, by sprawdzić, czy wiadomość ta nie przeszła na korytarz.

11. Od Granda dowiedział się, że w przeddzień zmarło 200 osób. Poszli do Cottarda. Zmienił się, był grzeczny. Motto Cottarda „Wielcy zawsze zjadają małych”. Poprosił, aby Grand wysłał jego siostrze 200 franków, zawsze wysyłał 100.

12. Zadzwonił do prefekta z ostrzeżeniem rozszerzenia się choroby. Serum miało dotrzeć w ciągu tygodnia. Doktor wysłał dane i opis choroby do stolicy.

13. Zamknięto bramy miasta. Niektórzy zostali rozłączeni z rodzinami. Niektórzy wiedząc, że grozi im niebezpieczeństwo wracali jednak do bliskich. Byli wygnańcami we własnym domu. Zgasło życie w porcie.

14. Rieux spotkał się z Rambertem i zachęcał do napisania dobrego reportażu. Rambert chciał wracać do Paryża, zostawił tam kobietę. „Ale ja nie jestem tutejszy”- twierdził, powinni pozwolić mu wyjechać. Prosił o wydanie zaświadczenia, że nie jest chory.

15. „W piękny poranek majowy wytworna amazonka, siedząc na wspaniałej kasztance, jechała kwitnącymi alejami Lasku Bulońskiego” to było pierwsze zdanie książki, nad która pracował Grand. Zwierzył się z tego doktorowi i zaprzyjaźnili się.

16. Rambert usilnie stara się wydostać z miasta, odwiedzając urzędników. Głównym argumentem wyjazdu jest fakt, iż nie jest stąd. W pewnym momencie z jednego z urzędów otrzymał ankietę. Wypełniał ją starannie, a potem odszukał biuro. Dowiedział się, iż wypełniał ją na wszelki wypadek, aby powiadomić rodzinę, gdyby umarł na dżumę.

17. Cottard odwiedził doktora. Zajmował się kontrabandą. Spotkał tam Ramberta. Sprawa ucieczki z miasta mogła ruszyć z miejsca. Rozmawiali z pewnym kelnerem, który skontaktował go z Garcią, ten podjął się wywiezienia Ramberta z miasta za odpowiednią opłatą. Miał tego dokonać Raul za 10 tys. franków.

18. Dziennikarz twierdził, iż nie ucieka ze strachu. Nie chce siedzieć w Oranie, gdy jego kobieta się starzeje.

19. Cottardowi odpowiadała sytuacja choroby i epidemii. Policja nie poszukuje go, jest bezpieczny. Czeka go więzienie. Z kolei Rambertowi nie udaje się nawiązać kontaktu z Raoulem.

20. Od sierpnia było za dużo trupów, nie mieściły się na cmentarzach. Ekshumowano zwłoki i spalano je w krematoriach. Tramwajami wieziono trupy do krematoriów. Ludzie stawali na drodze i wrzucali do nich kwiaty.

21. Dżuma nie zmalała we wrześniu i październiku. Rambert i Rieux ciężko pracowali w formacjach sanitarnych. Zobojętnieli na śmierć i cierpienie ludzkie. Rambert był szefem jednej ze stacji kwarantanny.

22. Rieux z Tarrou poszli do teatru na „Orfeusza i Eurydykę”. Widzowie widzieli na scenie chorego na dżumę aktora. W przerażeniu uciekali z teatru.

23. Serum Castela próbowano w końcu października. Rodzina Othona była na kwarantannie. Żonę i córkę Othona wzięto do hotelu, sędzia musiał zamieszkać w namiocie miejskim. Synek sędziego bardzo się męczył, a oni pilnowali go cały czas.

24. Kilka dni później Paneloux zachorował. Gospodyni wezwała Rieux. Należało pacjenta izolować, chociaż choroba nie dawała klasycznych objawów. Nie wypuszczał z rąk krzyża.

25. Taroou opowiada historię swego życia i ojca prokuratora. Był na sprawie, w której ojciec oskarżał młodego człowieka, siedzącego, całkiem przerażonego swoim czynem i karą, jaka ma go spotkać. Doprowadził do skazania na śmierć i nadzorował wykonanie wyroku. Wówczas Tarrou stracił do ojca szacunek i odszedł z domu.

26. Sędzia stwierdził, iż chce wziąć urlop, aby wrócić do obozu i pomagać chorym. Chciał być poprzez to bliżej swego syna. Rieux się dziwił, ale zgodził. Nie zastał u siebie Granda i rozpoczął poszukiwania go. Kiedy go znalazł, był u progu wytrzymałości psychicznej, załamany z powodu nieszczęśliwego życia.

27. Z początkiem mroźnego stycznia nasilała się w jednych, nikła w innych dzielnicach. Serum Castela zaczęło przynosić skutku. Zmarł Othon.

28. Matka Rieux poinformowała go o chorobie Tarrou. Zbadał go. To mogła być dżuma. Dali mu serum, ale nie izolowali. Tarrou nieco się oburzył. Opiekowali się nim na zmianę. Wieczorem Rieux rozpoznał wszystkie objawy dżumy. Chory walczył. Rano nastąpiło polepszenie, ale w południe gorączka wróciła z nową siłą. Zmarł.

29. Rieux dostał telegram z sanatorium. Jego żona zmarła przed ośmioma dniami.

30. W lutowy poranek bramy miasta zostały otwarte, bo chorobą ustąpiła.

Oprac. część 1część 2część 3część 4część 5Interpret.PlanMini
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
Oprac. część 1część 2część 3część 4część 5Interpret.PlanMini

INTERPRETACJA

Tytuł i sama powieść Alberta Camus’a może być interpretowana dosłownie lub metaforycznie. Jest więc to realistyczny opis epidemii choroby znanej w średniowieczu, która rozprzestrzeniając się na kontynentach, pochłonęła miliony ofiar. Kraje i społeczeństwa nią dotknięte przeżyły tragedie. Niestety, do lat współczesnych nie ludzkość nie potrafi przeciwdziałać bakcylom dżumy. Dzieło kończy smutna konstatacja, iż dżuma samy przyszła i odeszła, a człowiek nie miał na nią żadnego wpływu. Mieszkańcy Oranu byli wobec niej zupełnie bezbronni. Lekarze i cała służba zdrowia ograniczali swoje działania wyłącznie do przynoszenia ulgi w cierpieniu konających. To może oznaczać, iż ludzie są zupełnie bezbronni wobec natury i jej tajemnic. Dżuma jako choroba nie odeszła na zawsze i w każdej chwili może się pojawić, trzeba więc być przygotowanym i w marę możliwości pracować nad tym, aby tego typu epidemie nie powtarzały się.
Metaforyczne interpretacje tytułu i akcji dzieła kierują uwagę czytelnika w stronę II wojny światowej. Akcja powieści rozgrywa się w 194… roku, jest to wyraźna aluzja. Paralelizm, czyli podobieństwo sytuacji wojennej, ekstremalnej do epidemii choroby widać na płaszczyźnie postępowania i rozwoju choroby – nasilania się walk i zmiany wojny lokalnej w światową i totalną, a także na płaszczyźnie zachowań ludzkich. Jedni bohaterowie powieści stają do walki z chorobą – protestują przeciwko wojnie, inni dobrze się czują w jej realiach – sympatycy działań wojennych, są też ludzie obojętni, których “to nie dotyczy” – odwracający wzrok od cierpienia i wreszcie są miliony ofiar zupełnie bezbronnych i przypadkowych istnień ludzkich. Pytanie o pokój, o związek z filozofią i postawą egzystencjalną są widoczne. Egzystencjaliści z Camus’sem i Sartrem uważali, że człowiek ma moralny obowiązek stawania po stronie pokrzywdzonych, słabszych i powinien walczyć ze złem.
“Dżuma” może być też i jest postrzegana jako parabola, czyli przypowieść współczesna o tym, co jest w człowieku najgorsze. Chodzi o cytat “bakcyl dżumy drzemie w każdym z nas” – który tłumaczyć można: zło drzemie w każdym człowieku. Śledząc ten tok rozumowania, również można odnieść się do rozwoju nacjonalizmów XX wieku, faszyzmu, stalinizmu. Wystarczyło stworzyć ludziom znamiona dobrobytu lub nawet obietnicę, aby uwierzyli a następnie zawierzyli swoje losy jednej partii, jednemu psychopacie. Hitler dla Niemców stał się mężem opatrzności, który po wielkim kryzysie dawał gwarancje pracy i dobrobytu. Społeczeństwo niemieckie uwierzyło mu i stanęło do walki o realizację nazistowskich celów. Faktem jest, że były one niehumanitarne, rasistowskie i zakończyły się ludobójstwem – w trakcie jednak dokonywania zbrodni obywatele i żołnierze nie dostrzegali zła, byli zaślepieni ideologią. Podobnie zaślepione hasłami rewolucji było społeczeństwo, “masy robotnicze” w Związku Radzieckim, gdzie od 1922 roku rządził Stalin. Doprowadził on do wymordowania milionów własnych obywateli i przecież nie zrobił tego sam, ale wydawał rozkazy innym, podwładnym, swojemu aparatowi władzy. Wszystkie stanowiska były wszak obsadzane ludźmi, którym stworzono warunki dobrobytu, aby ślepo wykonywali polecenia.
Pomijając cechy systemów politycznych i ustrojów społecznych, w każdym człowieku drzemie zło i w sprzyjających okolicznościach ono daje o sobie znać. Zobacz, jakim językiem nienawiści mówią do siebie uczniowie podczas przerw, jak rozrasta się wrogość do każdego, kto tylko śmie być innym lub wygląda nie tak jak pozostali. W szkole podstawowej “wrogiem wszystkich” jest właśnie osoba ubrana inaczej, wyróżniająca się cechami budowy fizycznej. W gimnazjum w wielu klasach wrogiem i obiektem do naśmiewania się są uczniowie pilni, w szkole średniej ci, którzy nie drwią ze swoich obowiązków. Milcząc wobec takich sytuacji, każdy z nas daje przyzwolenie na zło.

CHARAKTERYSTYKA POSTACI

Bernard Rieux – lekarz, oddany mąż i syn, pracuje ofiarnie nad zwalczaniem choroby, ateista, nie wierzy w Boga, ale w pracę dla dobra ogółu, jest cierpliwy, solidny, rzetelny.
Jean Tarrou – młody silny mężczyzna, autor dzienników, którego ojciec był prokuratorem, miało to wielką wagę w życiu bohatera, który nie zgadzał się na to, aby ludzie zabijali innych nawet w majestacie prawa, bojownik o wolność narodów, odważny, skuteczny, rzetelny.
Raymond Rambert – młody dziennikarz z Paryża, za wszelką cenę chce uciec z Oranu, gdyż uważa, że problem dżumy go nie dotyczy, później jednak zmienia zdanie i wraz z innymi pomaga chorym;
Joseph Grand – 50-letni, urzędnik merostwa Oranu, pracowity, sumienny, solidny, chce zostać pisarzem, poświęca wiele czasu, aby doszlifować pierwsze zdanie powieści, doznaje szoku, pomaga w walce z chorobą. ojciec Paneloux- ksiądz jezuita, teolog, uważa, iż dżuma jest karą za ludzkie grzechy, wygłasza kazanie w tym celu, zmienia poglądy po śmierci małego synka sędziego.
Cottard – przedstawiciel firmy handlującej winami, dobrze czuje się w Oranie podczas epidemii, gdyż policja nie poszukuje go, mając ważniejsze sprawy na uwadze.

Oprac. część 1część 2część 3część 4część 5Interpret.PlanMini
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
część 1część 2część 3część 4część 5Interpret.PlanMini

EPOKA

Współczesność

BIOGRAFIA AUTORA

Albert Camus

Albert Camus to filozof- egzystencjalista, reżyser, aktor, ale przede wszystkim pisarz i publicysta francuski. Żył w latach 1913-1960. Urodził się w Algierii, skąd został wyproszony za głoszone poglądy i udał się do Francji w 1940 r. W roku 1957 otrzymał Nagrodę Nobla. Najważniejsze dzieła pisarza to powieści „Obcy” (1942), „Dżuma” (1947), „Upadek” (1956). Camus był jednym z twórców filozofii egzystencjalnej. Głosiła ona między innymi, iż człowiek rodzi się wolny i jest skazany na ciągłe podejmowanie decyzji, z których i tak nie jest zadowolony. W dodatku życie człowieka jest w każdej chwili poddane siłom zewnętrznego świata, które mogą je zniszczyć, stąd strach przed życiem i postępowaniem, a nawet poczucie absurdu. Jest one potęgowane brakiem celowości życia, nie ma powodu, aby pojawił się na świecie. Religia nie ma sensu bytu, bo Bóg nie istnieje, po śmierci człowiek odchodzi w nicość.

GENEZA DZIEŁA

Utwór powstał w 1947 jako druga część tryptyku („Obcy”, „Upadek”).

BUDOWA UTWORU

Powieść-dziennik została podzielona na pięć części oznaczone cyframi rzymskimi, które nie posiadają tytułów. Są one ukazaniem kolejnych etapów rozprzestrzeniania się choroby. Dominuje tutaj narrator wszechwiedzący, ale wplatane są relacje z dziennika jednego z bohaterów, mianowicie Tarrou. Można odnieść wrażenie, iż narrator wszechwiedzący wspiera się w swoim opisie sytuacji na tymże dzienniku.

CZAS I MIEJSCE AKCJI

Oran – Algieria – Afryka

Akcja dzieła rozpoczyna się i trwa około roku (początek akcji to 16. kwiecień, koniec to 8. luty) w roku 194.- oznacza zatem aluzję do lat 40-tych, okresu II wojny światowej i okupacji. Miejscem akcji jest Oran, miasto w Algierii, północna Afryka, dawna kolonia francuska.


BOHATEROWIE

Bernard Rieux – lekarz;

Jean Tarrou– młody silny mężczyzna; autor dzienników;

Raymond Rambert – młody dziennikarz z Paryża;

Joseph Grand – 50-letni, urzędnik merostwa Oranu;

ojciec Paneloux – ksiądz jezuita, teolog;

Cottard– przedstawiciel firmy handlującej winami;

sędzia Othon;

Castel – lekarz, kolega Rieux; mieszkańcy Oranu.

część 1część 2część 3część 4część 5Interpret.PlanMini
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK




Do wakacji 23.06.2018 r. tylko:
days
3
2
hours
2
1
minutes
3
1
seconds
2
1

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close