Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki

kochanowski pieśni

Czego chcesz od nas, Panie – analiza i interpretacja pieśni XXV Jana Kochanowskiego.
Zobacz także informacje na temat epoki renesansu oraz biografię poety w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?
Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie,
I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.Złota też, wiem, nie pragniesz, bo to wszytko Twoje,
Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni swoje.
Wdzięcznym Cię tedy sercem, Panie, wyznawamy,
Bo nad to przystojniejszej ofiary nie mamy.

Tyś pan wszytkiego świata, Tyś niebo zbudował
I złotymi gwiazdami ślicznieś uhaftował;
Tyś fundament założył nieobeszłej ziemi
I przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi.

Za Twoim rozkazaniem w brzegach morze stoi,
A zamierzonych granic przeskoczyć się boi;
Rzeki wód nieprzebranych wielką hojność mają.
Biały dzień, a noc ciemna swoje czasy znają.

Tobie k’woli rozliczne kwiatki Wiosna rodzi,
Tobie k’woli w kłosianym wieńcu Lato chodzi.
Wino Jesień i jabłka rozmaite dawa,
Potym do gotowego gnuśna Zima wstawa.

Z Twej łaski nocna rosa na mdłe zioła padnie,
A zagorzałe zboża deszcz ożywia snadnie;
Z Twoich rąk wszelkie źwierzę patrza swej żywności,
A Ty każdego żywisz z Twej szczodrobliwości.

Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie!
Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie.
Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi;
Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi!

Pieśń przypomina psalm dziękczynny. Rozpoczyna się apostrofą do Boga, pytaniem o to, w jaki sposób ludzie – wierni mogą podziękować, odwdzięczyć się za wszystkie dobra, jakie od Niego otrzymali. Kolejne strofy zachowują charakter bezpośredniego zwrotu do Boga, jakby podmiot mówił do Boga w Jego obecności. Jest to jednak monolog, a także zob. w słowniku: liryka podmiotu zbiorowego.

Miłość Boga do ludzi jest niezmierzona, podobnie “dobrodziejstwa” – wyświadczone dobro, jakim obdarzył swój lud. Wszędzie są ślady Jego działania, w otchłaniach, morzu, na ziemi i na niebie – opinia podmiotu może być wyrazem podziwu dla aktu stworzenia, którego dokonał Bóg: stworzył piękny świat.

Nie można odwdzięczyć się Bogu złotem, ani żadną inną rzeczą na świecie, ponieważ wszystko należy do Niego. Ludziom wierzącym pozostaje więc kochać Go całym sercem. Innej, “przystojniejszej” – bardziej właściwej, zgodnej z wielkością Boga – nie mają.

Trzecia strofa ma charakter pochwalny. Podmiot liryczny wychwala wielkość stworzonego przez Boga świata, mianowicie nieba, gwiazd (złote gwiazdy – epitet) – uhaftować niebo gwiazdami to inaczej ozdobić. “Nagość ziemi” to personifikacja wskazująca na to, jakim wielkim dziełem było stworzenie przez Boga wszelkiej zieleni, która ozdobiła, przykryła “nagą planetę” – epitet, także personifikacja.

To z rozkazu Boga morza stoją w swoich korytach i nie zalewają całkiem Ziemi. Rzeki i woda zawiera wielkie bogactwa, faunę i florę, zwierzęta i roślinność. Wszystko ma swój czas i miejsce, kolejne pory roku, a także dnia splatają się ze sobą harmonijnie. “Nieprzebrana hojność” to epitet spełniający rolą także hiperboli, wskazania ogromu boskich dokonań.

Pojęcie “k’woli” to rusycyzm oznaczający: z twojej woli lub też tłumaczony tutaj jako zwrot  w rodzaju “Twoja wola powoduje wiosenne narodziny przyrody”. Także dzięki Bogu latem rośnie zboże a jesień daje plony jabłek w sadach. Jest też bogate w winorośle i daje obfitość win. Z kolei zimą ziemia odpoczywa, staje się gnuśna – leniwa (także bezwładna).

Dzięki bożej łasce poranna rosa poi trawy, a wysychające (“zagorzałe zboża” – rozpalone od słońca) zboża podlewa deszcz. Pan Bóg karmi wszystkie zwierzęta i jest “szczodrobliwy”, szczodry – hojny.

Ostatnia strofa zawiera podziękowania. Podmiot pragnie wyrazić wdzięczność, która ma trwać przez wieki, jest nieśmiertelna jak Bóg. Jego dobroć dla ludzi z pewnością nie ustanie. Prośba w ostatnich dwóch wersach dotyczy pragnienia, aby Pan raczył zawsze pamiętać o ludziach i nigdy ich nie opuszczał.

Budowa wiersza

Pieśń składa się z 7 strof, w każdej po 4 wersy. Została napisana 13-zgłoskowcem z rymami żeńskimi sąsiednimi.

Jesteśmy mistrzami świata w prośbach. Zapominamy o wdzięczności.

Życiowe inspiracje

10 – przykazań

We współczesnym świecie ludzie są tak bardzo zabiegani, zapracowani i zajęci codziennością, także szkolną nauką, że nie mają czasu patrzeć na piękno otaczającego nas świata. Kochanowski uczy nas patrzeć na piękno przyrody i cieszyć się nim, ale także dziękować Bogu – stwórcy wszystkiego. Pieśń XXV ma charakter religijny. Przypomina ona jednak o pojęciu, o którym wciąż zapominamy, a mianowicie o wdzięczności. W zasadzie potrafimy tylko Boga prosić o to lub tamto, aby nasze marzenia się spełniały w mniejszym lub większym stopniu.

My, ludzie, jesteśmy mistrzami w składaniu próśb, a zapominamy często o podziękowaniach. Dlaczego tak się dzieje, bo Bóg nie słucha? A próśb słucha? No właśnie. Zrób malutki rachunek sumienia i sięgnij pamięcią do chwili, kiedy komukolwiek powiedziałeś/aś: “Dziękuję”. Doskonałą szkołą wdzięczności, nauką dziękowania jest wyrażanie wdzięczności rodzicom, rodzeństwu, rodzinie, nauczycielom i innym bliskim ludziom chociażby za to, że są, bo bez ich życzliwości i starań, cóż… Twój świat nie istniałby.

Pieśń XXV Jana Kochanowskiego jest wielkim podziękowaniem Bogu za dary, jakie nam dał, ale też  przypomina o wdzięczności w ogóle. Nie można przecież dziękować Bogu za rodziców, których stworzył, a oni dali nam życie, a potem odwracać się do tych samych rodziców plecami. A może można? Jeśli masz naście lat i wstydzisz się pokazać z młodszym rodzeństwem czy rodzicami na mieście, “bo robią Ci siarę” lub też “obciach”, to tak naprawdę jesteś wdzięczna/y Bogu? Każdego w szkole nazywasz (?)  “idiotą”, “głupkiem” czy “baranem”, a potem dziękujesz Bogu za dar życia w tym pięknym świecie, w którym żyjesz z “idiotami”, “głupkami” i “baranami” – to właściwie jesteś uczciwa/y wobec Niego? Czy pamiętasz o dekalogu i czy w związku z tym Bóg rozpozna Twoją wdzięczność jako uczciwą?

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK

Analiza i interpretacja wiersza Jana Kochanowskiego “O nierządne królestwo” (fragm. “Odprawy posłów greckich”). Zobacz info o renesansie i biografię poety w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
ULISSES

O nierządne królestwo1 i zginienia2 bliskie,
Gdzie ani prawa ważą3, ani sprawiedliwość
Ma miejsca, ale wszytko złotem kupić trzeba!
Jeden to marnotrawca umiał spraktykować,
Że jego wszeteczeństwa4 i łotrowskiej sprawy
Od małych aż do wielkich wszyscy jawnie bronią,
Nizacz5 prawdy nie mając ani końca patrząc,
Do którego rzeczy przyjść za ich radą muszą.
Nie rozumieją ludzie ani się w tym czują,
Jaki to wrzód szkodliwy w rzeczypospolitej
Młódź wszeteczna6: ci cnocie i wstydowi cenę
Ustawili; przed tymi trudno człowiekiem być
Dobrym; ci domy niszczą, ci państwa ubożą,
A rzekę7, że i gubią (Trojan poznasz potym!).
A przykładem zaś swoim jako wielką liczbę
Drugich przy sobie psują. Patrz, jakie orszaki
Darmojadów8 za nimi, którzy ustawicznym
Próżnowaniem a zbytkiem jako wieprze tyją.
Z tego stada, mniemacie, że się który przyda
Do posługi ojczyzny? Jako ten we zbroi
Wytrwa, któremu czasem i w jedwabiu ciężko?
Jako9 straż będzie trzymał, a on i w południe
Przesypiać się nauczył? Jako stos10 wytrzymać
Ma nieprzyjacielowi, który ustawicznym11
Pijaństwem zdrowie stracił? Takimi się czując,
A podobno nie czując, na wojnę wołają:
Boże, daj mi z takimi mężami zawżdy czynić!

 

Objaśnienia
1. nierządne królestwo – królestwo bez rządów, sobiepaństwo, samowola, anarchia szlachecka;
2. zginienia bliskie – bliskie zagłady;
3. ważą – znaczą;
4. wszeteczeństwa – działania nieprzyzwoite;
5. nizacz – za nic;
6. Młódź wszeteczna – nieprzyzwoita młodzież;
7. A rzekę – A powiem;
8. orszaki darmojadów – tłumy darmozjadów (nierobów, pasożytów żyjących na koszt rodziców);
9. Jako – w jaki sposób;
10. stos – cios, uderzenie;
11. Ustawicznym – ciągłym.

“Nierządne królestwo” to królestwo sprzedajne kierowane przez ludzi lekceważących obowiązki wobec ojczyzny. Mowa o politykach i decydentach, a zatem o królu, magnatach i szlachcie, którzy nie przestrzegają prawa. “Nierządne królestwo” to państwo bez rządów, gdzie dominuje szlacheckie “sobiepaństwo” (samowola, anarchia). Koncentrują się oni wyłącznie na zapewnieniu sobie odpowiednich profitów (zysków) z bycia u władzy. Rozkoszują się nią i niewiele robią dla społeczeństwa. Termin “nierząd” został zaczerpnięty z życia obyczajowego (zob. nierząd w SJP) i jest dosadną diagnozą zachowania się ludzi władzy. Nie ma bardziej obraźliwego wyrazu na określenie polityka niż sprzedawczyk, czyli osoba podporządkowana temu, kto więcej zapłaci. Chodzi między innymi o kupowanie głosów posłów. Sprzedawczyk to synonim staropolskich terminów: przeniewierca, zaprzedaniec, a także judasz i zdrajca. Powiedzieć o królu i ludziach władzy, że są zdrajcami narodu i ojczyzny poeta się nie odważył, ale aluzje z pewnością dotarły do celu pomimo odnośników do Parysa (Aleksandra) i życia Troi.

Jaka jest ta Polska rządzona przez szlacheckie politykowanie? Nie ma tutaj sprawiedliwości i wszystko można kupić za pieniądze. Jeśli ktoś je posiada, aluzja do możnowładców i bogatszej szlachty, nie musi się liczyć z sądami i ludzkimi opiniami. Wszeteczeństwa – postępowanie nieprzyzwoite i gorszące – mogą ujść bezkarnie. Przykładem jest Parys trojański. Porwał ze Sparty Helenę, a czyn ten pociągnie za sobą opłakane skutki dla mieszkańców Troi. Nie liczy się ów młodzieniec z prawdą i nie ma wyobraźni, aby zobaczyć śmierć Troi. Opiniami mądrzejszych od siebie gardzi. To do młodego królewicza trojańskiego odnosi się wypowiedź: “Jeden to marnotrawca umiał spraktykować” – Parys właśnie, działając nieprzyzwoicie i niezgodnie z prawem, “od małych aż do wielkich”  przekupił posłów, aby zagłosowali podczas rady tak, jak im nakazał.

“Młódź wszeteczna” – zdemoralizowana młodzież, źle  wychowana i rozpieszczona, to prawdziwy problem nie tylko Troi w osobie Parysa, ale też renesansowej Rzeczpospolitej. Są bezwstydni i wszelkie cnoty – zalety mają za nic. Ludzi cnotliwych potrafią przekupić, ustawili ceny wstydowi. Nie można przy nich być dobrym człowiekiem. To właśnie przez takich młodych ludzi upadają domy i państwa, a przykładem jest Troja.

Źle wychowana młodzież – całe orszaki darmozjadów – ludzi, którzy niczego nie tworzą, a wszystko zawdzięczają swoim rodzicom i przodkom: majątek i dobre imię. Są próżniakami i “tyją jak wieprze” – zajmują się wyłącznie biesiadami i zabawą. To bardzo ostre słowa krytyki polskiego młodego pokolenia młodzieży szlacheckiej skupiającej się wyłącznie na zaspokajaniu własnych przyjemności.

Pytanie retoryczne zawiera nutę goryczy: “Czy z tego stada ktoś przyda się dla ojczyzny?”. Raczej nie, ponieważ trudno im “w jedwabiach chodzić”, a co dopiero w zbrojach – bardzo ironiczne i bolesne podsumowanie stanu fizycznego polskiej młodzieży szlacheckiej. Kochanowski mówi o nich z goryczą, iż nauczyli się spać przez całe południe, więc nikt z nich nie będzie zdolny do trzymania warty ani też do walki. Chodzi tu o zagrożenia wynikające z braku ochrony granic Polski. Ponadto zdaniem poety młode pokolenia szlachty to ludzie rozpici i tchórzliwi. Owszem, potrafią deklarować chęć do wojny i walki, ale gdy są pijani, życie wydaje się proste. Pijąc i biesiadując, można wygrywać wojny tylko teoretycznie.

Z takim nastawieniem i kondycją fizyczną Polska prędko może stać się ofiarą napaści wrogo nastawionych sąsiadów. Potwierdza to końcowe zdanie wypowiedziane przez Ulissesa: “Boże, daj mi z takimi mężami zawżdy czynić”. Oznacza to, iż ów grecki wojownik potyczkę z takim wrogiem, jak zdemoralizowana i rozpita młodzież trojańska (polska?) – uważa za z góry wygraną. Dlatego prosi Boga, aby zawsze dawał mu tak lichego przeciwnika – wojownik lubi wygrywać.

Budowa dzieła

Pieśń składa się z 27 wersów, napisano ją wierszem białym bez rymów.

Nierząd to brak szacunku do rządzących i prawa

Do przemyślenia

Patriotyzm

Okres renesansu to dla Polski czasy licznych zagrożeń i zawirowań politycznych. Ogromne terytorium należało zabezpieczyć orężem przed wrogami. Aby się bronić, trzeba mieć armię. Koszty posiadania wojska ponosi całe społeczeństwo. Problem w tym, że szlachta nie chciała płacić podatków. Przestroga Kochanowskiego sprawdziła się i zrealizowała w XVIII wieku – Polska “zginęła”: Nierządne i zginienia bliskie jest królestwo, w którym nikt nie przejmuje się prawem, a wszystko można kupić za pieniądze, nawet ludzi cnotliwych z zasadami. Skazane na zagładę jest takie państwo, którego nikt nie broni. Dorośli koncentrują się na wygodach i pomnażaniu majątku, a młodsze pokolenia potrafią tylko brać. Zepsucie i demoralizacja młodych pokoleń pozwalała Kochanowskiemu przeczuwać, że takie postępowanie może doprowadzić kraj do zguby. Miał rację i przewidział, do czego doprowadzi zupełny brak odpowiedzialności za los ojczyzny. Gdyby słuchano takich mądrych głosów, Polska w XXI wieku byłaby zupełnie innym krajem: nie zniszczyłyby jej najazdy wrogów, zabory, wojny.

Naród składa się z ludzi, a ludzie bywają słabi i przekupni.

Życiowe inspiracje

Czego współcześnie może uczyć ta pieśń Kochanowskiego utrzymana w tonie przepowiedni? Że pomimo upływu wieków w polityce nic się nie zmieniło? Być może. Z pewnością wśród ludzi rządzących zawsze znajdą się tacy, przed którymi poeta przestrzega – Parysowie. Należy dbać o ojczyznę i nie żałować pieniędzy na armię? To także ważna nauka i przestroga. Dla każdego ucznia jednak jest też inne przesłanie wynikające z dzieła “O nierządne królestwo”, a mianowicie praca nad sobą. Mistrz z Czarnolasu przestrzega przed złym wychowaniem młodych pokoleń, bo to one będą kiedyś kierowały krajem. To wielka odpowiedzialność i to ona właśnie nakłada na każdego z nas niezależnie od wieku obowiązek samorozwoju. Im więcej mądrości, tym większa świadomość tego, co aktualnie dzieje się w kraju i poza nim. Lepsze wykształcenie szkolne daje państwu ochronę przed nonszalancją i samolubstwem, którego nie ustrzegli się Polacy żyjący przed setkami lat.

Dwie pozostałe pieśni z “Odprawy…”: Wy, którzy pospolitą rzeczą… i By rozum był przy młodości

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK

Analiza i interpretacja wiersza Jana Kochanowskiego “By rozum był przy młodości” (fragm. “Odprawy posłów greckich”). Zobacz informacje o renesansie i biografię poety w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
 

By rozum był przy młodości,
Nigdy takiej obfitości
Pereł morze i ziemia złota nie urodzi,
Żeby tego nie mieli tym dostawać młodzi.

Mniej by na świecie trosk było,
By się to dwoje łączyło;
I oni by rozkoszy trwalszych używali,
Siebie ani powinnych w żal by nie wdawali

Teraz, na rozum nie dbając,
A żądzom tylko zgadzając,
Zdrowie i sławę tracą, tracą majętności
I ojczyznę w ostatnie zawodzą trudności.

O Boże na wielkim niebie!
Drogo to, widzę, u Ciebie
Dać młodość i baczenie za raz; jedno płacić
Drugim trzeba: to dobre, a tego żal stracić.

Ale oto Helenę widzę: co też teraz
Nieboga myśli wiedząc, że dziś o niej w radzie
Ostateczne namowy, ma-li w Troi zostać
Czyli Grecyją znowu i Spartę nawiedzić?

Pieśń ta pochodzi z “Odprawy posłów greckich” i jest analizą złego postępowania Aleksandra (Parysa), krytyką krótkowzroczności i egoizmu młodego księcia trojańskiego, któy porwał Helenę i wywołał tym wojnę Troi ze Spartą – śmierć wielu niewinnych osób. Można rozpatrywać ją także w kategorii aluzji do młodego pokolenia polskiej szlachty. Mistrzowi z Czarnolasu głęboko w sercu leżała edukacja młodzieży i jej patriotyczne wychowanie, bo Polska w okresie renesansu była krajem potężnym ekonomicznie i terytorialnie.

Kochanowski stwierdza, że cechą młodości nie jest mądrość, niestety. Świat zyskałby na tym więcej korzyści (obfitości) niż na bogactwach naturalnych: wszystkie perły mórz i złoto ziemi są przy mądrości młodzieży niewiele warte.

Mniej byłoby na świecie trosk – problemów, gdyby młodość szła w parze z mądrością. Gdyby tak się działo, młodzież mogłaby czerpać większe korzyści z życia. Nie raniliby też bliskich (powinnych) i nie sprawialiby im przykrości.

W trzeciej strofie poeta uważa, iż młodzież nie postępuje racjonalnie. Zaspokaja tylko swoje potrzeby, interesując się przyjemnościami (zabawa, jedzenie, alkohol itp.). Młodzi nie dbają też o nic, nawet o zdrowie (bawią się ponad miarę) i majątek (nie interesują się gospodarką), dobre imię (nie mają wstydu i umiaru) i nie zajmują się ojczyzną (nie intereuje ich los ojczyzny, brakuje im patriotyzmu).

W kolejnych wersach zwrot bezpośredni do Boga – “O Boże na wielkim niebie” – sygnalizuje, iż podmiot liryczny zwraca się do stwórcy (inwokacja), chcąc podkreślić swoją bezradność. Młodość charakteryzuje się brakiem powagi i roztropności. Gdyby Bóg dał młodości rozum (baczenie), to świat zyskałby na tym. W takim przypadku młodzież musiałaby się pozbyć elementu spontaniczności, beztroski, fantazji itd. – “tego żal stracić”.

Dalej jest mowa o Helenie. O jej losach będzie tego dnia rozstrzygać rada. Przybyli posłowie żądają, aby wróciła do Sparty/Grecja/.

Budowa dzieła

Pieśń została napisana w 5 strofach czterowersowych (zgłoski w wersach: 8, 8, 13, 13) z rymami żeńskimi sąsiednimi.

… młodość górna i durna – powie kiedyś Mickiewicz w “Polały się łzy…”.

Do przemyślenia

Młodzież

Kochanowski mówi o młodości. Młodzi nie potrafią kierować się mądrością i na tym tracą. W ciągłym pędzie za wrażeniami i doznaniami, potrzebą odczuwania intensywności życia, na niczym nie potrafią się koncentrować, nawet na przyjemnościach. Dbają wyłącznie o swoje dobro, pomijają bliskich i ojczyznę. Dowodem na to jest (będzie) postępowanie Parysa, który porwał Helenę. Mimo iż zdaje sobie sprawę z faktu zbliżającej się wojny i rozlewu krwi, nie chce zrezygnować z nagrody, jaką przypisała mu Afrodyta. Z treści “Odprawy” dowiemy się o zdobywaniu poparcia wśród rady trojańskiej przez niego za pomocą przekupstwa.

Ślepa młodość jest bardzo krótkowzroczna i nie ma krzty wyobraźni. Przez Parysa zginie całe miasto (państwo). Polska młodzież w okresie “złotego wieku” wolności szlacheckiej słynęła z takiego samego stosunku do problemów odpowiedzialności za kraj i obyczaje moralne. I… Polska zginęła na cały XIX wiek z map świata. Takie były skutki wychowywania młodzieży właśnie w duchu wolności i sobiepaństwa, braku wymagań, stawiania wyższych celów, budowania aspiracji i współzawodnictwa.

Życiowe inspiracje

Nastoletni człowiek i młodzi ludzie zawsze powinni postępować tak, aby w przyszłości nie wstydzić się swojego zachowania. Młodość to okres, w którym nie lubimy mieć ograniczeń. Nie cierpimy zakazów i nakazów, nudów i pouczeń. Niestety dla młodzieży – młodość to także okres, kiedy musimy się określić, jakimi ludźmi być i co robić przez resztę życia. To wymusza postawy racjonalne. Gdy rodzice i nauczyciele pytają Cię, kim chcesz być, jakie masz plany na przyszłość, oznacza to, iż właśnie jest pora, aby niektóre sprawy poddać pod rozwagę. Nie wolno w nieskończoność tych pytań zbywać, udając, że jakoś to będzie. Bo nie ma być “jakoś” (byle jak), ale dobrze czy bardzo dobrze. W szkole średniej to “ciśnienie” na życiowe cele wzrasta. Najgorsza w młodości jest świadomość jakości decyzji: zaważą one bowiem na losach naszych przyszłych rodzin, a także całego państwa. Jeśli więc wybierasz jakiś zawód, to w ślad za tym idzie odpowiedni poziom życia. Im większe stawiasz sobie wymagania, tym większe potem czerpiesz korzyści materialne dla siebie i swojej rodziny. Szkoła ogranicza człowieka – mówi wielu! Fakt. Jednak warto pomęczyć się kilka lat, aby potem przez całe życie czerpać z tego “poświęcenia” profity i odnajdywać szczęśćie.

Dwie pozostałe pieśni z “Odprawy…”: Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie i O nierządne królestwo

Pobierz/Przeczytaj esej: Dlaczego sprawujący władzę winni czytać “Króla Edypa”, “Antygonę” i “Odprawę posłów greckich”?

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK

Analiza i interpretacja wiersza Jana Kochanowskiego “Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie” (fragm. “Odprawy posłów greckich”). Zobacz informacje o renesansie i biografię poety w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
 

Wy, którzy Pospolitą Rzeczą władacie,
A ludzką sprawiedliwość1 w ręku trzymacie;
Wy, mówię, którym ludzi paść poruczono2
I zwierzchności nad stadem Bożym zwierzono,

Miejcie to przed oczyma zawżdy3 swojemi,
Żeście miejsca zasiedli Boże na ziemi,
Z którego macie nie tak swe własne rzeczy
Jako wszytek4 ludzki mieć rodzaj na pieczy.

A wam więc nad mniejszemi zwierzchność jest dana,
Ale i sami macie nad sobą Pana,
Któremu kiedyżkolwiek5 z spraw swych uczynić
Poczet6 macie; trudnoż tam krzywemu wynić7.

Nie bierze ten Pan darów ani się pyta,
Jeśli kto chłop czyli się grofem8 poczyta;
W siermiędze9 li go widzi, w złotych li głowach10,
Jeśli najmniej przewinił, być mu w okowach11.

Więc ja podobno12 z mniejszym niebezpieczeństwem
Grzeszę, bo sam się tracę swym wszeteczeństwem13;
Przełożonych występki miasta zgubiły
I szerokie do gruntu carstwa zniszczyły.

Przypisy

  1. ludzka sprawiedliwość — sprawiedliwość wobec ludzi.
  2. poruczono – powierzono
  3. zawżdy – zawsze
  4. wszytek – cały
  5. kiedyżkolwiek – kiedykolwiek: w końcu
  6. uczynić poczet – wytłumaczyć się, rozliczyć się
  7. krzywemu wynić – winnemu wyjść
  8. grof – hrabia
  9. siermięga — ubranie chłopskie
  10. złotych (…) głowach — złotogłów: kosztowna tkanina przetykana złotymi nićmi.
  11. okowy – kajdany, łańcuchy
  12. podobno (daw.) — zapewne
  13. wszeteczeństwo (daw.) — nieprzyzwoitość, występek.

Tekst pochodzi ze strony wolnelektury.pl

Utwór został umieszczony w  tragedii antycznej Jana Kochanowskiego pt. “Odprawa posłów greckich”. Poeta wykorzystał wątek mitycznej historii wojny trojańskiej, aby przedstawić ważne jego zdaniem problemy epoki renesansu. Pod postacią Aleksandra ukrył Parysa, księcia trojańskiego, który porywając ze Sparty piękną Helenę, doprowadził do wojny Grecji z Troją. Wg mitu trwała ona niemal 10 lat i Troja zniknęła z map świata.

Pieśń rozpoczyna inwokacja do rządzących Polską (łac. res publica – dosł. rzecz pospolita, republika, rzecz publiczna – pospolita rzecz, Rzeczpospolita – RP), którzy mają władzę nad krajem. Im powierzono opiekę nad państwem oraz losy społeczeństwa. Powinni pamiętać o tym (strofa druga), że zajęli miejsce Boga na ziemi i w Jego imieniu sprawują władzę. Dlatego powinni dbać o dobro wszystkich ludzi – w domyśle: nie tylko o swoje majątki.

W trzeciej strofie podmiot liryczny ostrzega rządzących, iż kiedyś przed Bogiem będą musieli wytłumaczyć się ze swego postępowania (“uczynić poczet”). Przed Bogiem nie będą mogli kłamać, zły (krzywemu) człowiek nie ukryje tam (na sądzie ostatecznym) swoich grzechów – “krzywemu wynić”: winnemu uniknąć kary.

Człowiek zły nie wejdzie do nieba po śmierci. Niezależnie od stanu społecznego Bóg osądzi wszystkich za czyny. Czy to hrabia (graf), czy chłop (siermiędze) – każdy zostanie poddany analizie. Jeśli zgrzeszył, będzie ukarany.

W ostatniej strofie poeta zwraca uwagę na fakt, iż mniejszą odpowiedzialność wobec świata ma zwykły człowiek. Jeśli robi coś złego, skrzywdzi sam siebie. Gdy błędy popełniają rządzący, mogą one doprowadzić do klęski całego narodu i państwa. Przez głupotę i egoizm wielu władców zgubiło swoje państwa – miasta. Jest to wyraźna aluzja do mitycznego Parysa, ale także do rządzących Polską renesansową magnatów.

Budowa wiersza

Pieśń ta pochodzi z “Odprawy posłów greckich”  śpiewa ją chór drugi. Jest zbudowana z 5 strof czterowersowych (liczba zgłosek: 12, 12, 12, 12). Pieśń liczy 20 wersów. Została napisana 12-zgłoskowcem z rymami żeńskimi sąsiednimi.

Rządzący odpowiedzą za swoje winy przed Bogiem.

Do przemyślenia

Jan Kochanowski zwraca się do rządzących, aby mieli na uwadze odpowiedzialność za kraj. Najwyraźniej dostrzega złe strony władzy i “złotego wieku” wolności szlacheckiej. Doprowadzą one w przyszłości, w XVIII wieku Polskę do zguby. Korzysta ze sposobności, jaką jest wielkie wydarzenie ślubu Jana Zamoyskiego. Pod maską wojny trojańskiej, problemów Priama, Parysa (Aleksandra), rady trojańskiej pokazuje, iż rządzący nie mogą patrzeć na korzyści osobiste, ale powinni przedkładać nad nie pracę dla państwa. Spoczywa na nich wielka odpowiedzialność. Nierozsądne, egoistyczne i często bezmyślne zachowanie bohaterów literackich spotykamy ku przestrodze w wielu dziełach, np. w “Antygonie”, “Królu Edypie”, “Odprawie posłów greckich”, “Makbecie”, “Quo vadis”, “Kordianie”, “Faraonie”, “Folwarku zwierzęcym” czy “Władcy much”. Wszystkie one pokazują człowieka pragnącego dominować nad innymi, korzystać z przywilejów i wieść wspaniałe, wygodne życie – kosztem poddanych czy słabszych osób.

Życiowe inspiracje

Sejm RP

Sejm RP

Przykładem szkolnych rządów jest samorząd. Z reguły przewodniczący klas to osoby wybierane w głosowaniu. Oczekiwania co do funkcji i roli, jaką mają odegrać są “ogromne”: organizacja dyskotek klasowych, pilnowanie dyżurów, kontakt z nauczycielami, wychowawcą, pilnowanie ważnych rocznic, prowadzenie kroniki klasowej, działania integracyjne na rzecz społeczności klasowej itp. Przykład pieśni Kochanowskiego pokazuje, że rządzącym należy przypominać o ich obowiązkach, bo czasami zapominają, w jakim celu zostali wybrani. Jednak akurat w szkole często sytuacja bywa odwrotna: tylko samorząd klasowy wykazuje zapał i energię do pracy społecznej. Dlatego obie strony powinny działać razem i w porozumieniu, z myślą o postawionych sobie wcześniej celach. Mają one uszczęśliwiać wszsytkich.

Uczniowie w szkole często postępują wg myślenia: “Ja tutaj jestem najważniejszy, najważniejsza” – a nie np. nauka czy dobro wspólne. Tak zachowywała się szlachta w “złotym wieku”.  Aleksander (Parys) z “Odprawy…” myślał tylko o sobie i doprowadził do upadku Troi.

Dwie pozostałe pieśni z “Odprawy…”: By rozum był przy młodości i O nierządne królestwo

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close