Lasem

Analiza i interpretacja wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego “Lasem”.
Zobacz informacje o epoce współczesności i biografię poety w Wikipedii.

tekst
Chodzę lasem, zostawiam nie ślady, lecz tropy
i sapię w wąskiej norze oddechem włochatym.
Czy to prawda, że żyłem rybą przed potopem
i że jestem dziś wilkiem kochającym kwiaty?
Jakże płyną te sosny? sierść ma zapach ostry.
Patrzę wam prosto w oczy, a krok mój jest wiekiem.
Gdzie las się kończy nagle fioletowym ostem –
myśliwy z psem, który też był kiedyś człowiekiem.

Listopad 1940 r.

interpretacja
Wiersz “Lasem” powstał podczas drugiej wojny światowej. Autor pochodzi z pokolenia młodzieży walczącej, stawiającej czynny opór niemieckiemu okupantowi. Nazywamy ich Kolumbami rocznik 20 za tytułem powieści Romana Bratnego „Kolumbowie rocznik 20”. Pisarz ukazał w niej losy pokolenia urodzonego w latach 1920-1924, któremu przyszło wchodzić w dorosłość po wybuchu wojny. Poznajemy ich także w powieści Andrzeja Kamińskiego „Kamienie na szaniec”. Dlatego las w wierszu nie kojarzy się Baczyńskiemu ze zbieraniem jagód czy grzybów, ale ucieczką, pościgiem, walką, tajną akcją.

Nie zostawia w lesie śladów, tylko tropy, po których ścigający będą mogli go odnaleźć. Jest przerażony sytuacją i chowa się sapiąc w norze niczym włochate zwierzę. Dalej mówi o wilku, a więc porównuje się do drapieżnika, zastanawiając się, czy rzeczywiście podczas ewolucji był rybą. Teoria ta zakłada, że życie wyszło z mórz i oceanów, wszelkie gatunki naziemne mają swój początek właśnie tam.

Określenie siebie jako wilka kochającego kwiaty jest kontrastem i swoistym paradoksem, zestawieniem dwóch światów: wilka polującego na zwierzęta roślinożerne i kwiatów, roślin będących pokarmem dla gatunków zwierząt żywiących się właśnie roślinami. Podmiot liryczny jest więc w rozterce rozdarty między dwoma światami. Zdaje sobie sprawę ze swojego człowieczeństwa, ale musi o nim szybko zapomnieć, gdyż właśnie poluje. Dostrzegamy to po ruchy sosen, które „płyną” a z nimi on, podążając na skraj lasu, gdzie dostrzega fioletowy oset i myśliwego z psem.

Ostatni wers: „myśliwy z psem, który też był kiedyś człowiekiem” może mieć wymowę symboliczną. Myśliwy z psem wygląda na strażnika pilnującego lasu, a zatem teren lasu jest zamknięty i pilnie strzeżony także fioletowym ostem, rośliną z kolcami mogącą symbolizować druty kolczaste. Jest to aluzja do najeźdźcy. (zob. Do przemyślenia)

Budowa wiersza

To wiersz regularny, sylabiczny, składający się z 8. wersów pisanych 13-zgłoskowcem z rymami żeńskimi okalającymi i sąsiednimi o rozłożeniu: abba.

Do przemyślenia

Napadając na Polskę, Niemcy wydzielili z niej Generalne Gubernatorstwo, część zamienioną w wielki obszar (obóz), gdzie wprowadzono drastyczne prawo zniewolenia i godzinę policyjną znamionującą szerzący się wszędzie terror. Odbierano Polakom w ten sposób prawa do życia i godność, urządzając co rusz tzw. łapanki. Polegały one na nagłym zamykaniu ulic i zabieraniu do ciężarówek ludności cywilnej wywożonej później na roboty przymusowe do Niemiec lub obozów masowej zagłady. Z podbitego narodu Niemcy zrobili bezwolnych niewolników skazanych w późniejszym czasie w całości na zagładę.

W ogólnym podsumowaniu w wierszu zasługuje na uwagę fakt, że poeta ma świadomość stawania się zwierzyną, a więc traci powoli swoje człowieczeństwo. To bardzo okrutna konstatacja, ponieważ wyrosły na wzniosłych ideałach cywilizacyjnych młodzieniec do czasów wojny mógł być dumny z tego, kim jest: człowiekiem.

Wojna wszystko przewartościowała i zepchnęła go do roli chowającego się po lasach w sumie bezbronnego zwierzęcia. Owszem, jako wilk ma kły i nabiera siły, może napaść na wroga i zabić, ale sam też zginie. Nie o takiej przyszłości marzyło całe pokolenie Baczyńskiego. Wielu z nich oddało życie, działając w podziemnych strukturach Armii Krajowej i innych organizacjach, a także w Powstaniu Warszawskim (zob. “Powstanie” na blogu). Niemcy wymordowali wówczas około 200 tysięcy warszawiaków a lewobrzeżną część stolicy wyburzyli, detonując kamienicę po kamienicy i paląc wszystko.

W niemieckim systemie totalitarnym okupanta podmiot liryczny jest raczej młodym wilkiem (żołnierzem podziemia) chowającym się w lesie przed polującymi na niego myśliwymi (okupantami) z psami (aluzja do zdrajców?).

Życiowe inspiracje

„Lasem” to wiersz nawiązujący do tragicznej historii pokolenia Baczyńskiego. Czy współczesny czytelnik może wziąć coś z niego dla siebie? To wszystko zależy od wrażliwości i zrozumienia, świadomości etapu rozwoju, na jakim się znajdujesz.

Opisana w interpretacji sytuacja pokazuje, jak silniejszy i lepiej uzbrojony człowiek pastwi się nad słabszym. Czy to nam dzisiaj coś mówi? Czy naprawdę potrzebna jest wojna, aby dostrzegać zło drzemiące w ludziach? Czy dzisiaj jesteś wilkiem ukrywającym się w lesie czy polującym myśliwym? Właśnie, to pierwsza rzecz, wartość, konkluzja, na jaką warto zwrócić uwagę, aby już nigdy więcej takie sytuacje się nie powtórzyły.

Wielkie wojny biorą się z mniejszych, z tych, w których uczestniczymy na co dzień. A to kolega koleżance powie przykre słowa, uczeń pobije ucznia, jeden drugiego hejtuje na forach internetowych, nie potrafi podziękować ojcu czy matce, nikogo nie szanuje itd. Może też nie wiemy, że obok nas żyją ofiary przemocy pochowane w lesie, czyli w odosobnieniu, nikt im nie pomaga, nie współczuje.

Warto więc zatrzymać się przy „Lesie”, aby przez chwilę poddać się głębszym refleksjom typu: „Baczyński i jego rówieśnicy żyli w tragicznych warunkach niewoli, czy ja doceniam swoją wolność, miłość i życzliwość bliskich? A może jestem wilkiem i mimo że nie jestem głodny, gryzę i niszczę wszystkich wokół siebie?”.

Wymowna scena podających sobie dłonie, ale za plecami trzymających noże “wilków”, drapieżników, z których każdy chce dominować. (foto: lolmania.pl)

Człowiek człowiekowi wilkiem?