Moja piosnka

Moja piosnka 1

Analiza i interpretacja wiersza Cypriana Kamila Norwida “Moja piosnka” 1.
Zobacz informacje o epoce romantyzm i biografię poety w Wikipedii.

POLONIUSZ: Pomówię z nim znowu. Co czytasz, mój panie?
HAMLET: Słowa, słowa, słowa.

lp tekst z interpretacja
1 Źle, źle zawsze i wszędzie.
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie…
7
7
10
7
7
10
Podmiot liryczny mówi o czarnej nici, która “się przędzie” i jest z nim w oddechu, uśmiechu, łzie, modlitwie i hymnie. Wyliczenie to działa niczym hiperbola, wyolbrzymienie mające oddać stan wewnętrzny człowieka. Owa czarna nić może być aluzją do mitologicznych bogini nazywanych Mojrami – przędły one ludzki los i symbolizowały przeznaczenie. Kolor czarny oznacza zły los, jaki spotkał podmiot liryczny. Być może jest to nawiązanie do związku z kobietą, jaki pojawił się w życiu poety, ale nie został spełniony. Mowa o zaręczynach zerwanych przez partnerkę. Z tego powodu cierpi bardzo i popadł niemal w depresję, widzi życie w czarnych barwach. Wpływają one na każdy jego ruch.
2 Nie rozerwę, bo silna,
Może święta, choć mylna,
Może nie chcę rozerwać tej wstążki;
Ale wszędzie – o! wszędzie –
Gdzie ja będę, ta będzie:
Tu – w otwarte zakłada się książki.
Tam u kwiatów zawiązką,
Owdzie stoczy się wąsko,
By jesienne na łąkach przędziwo.
I rozmdleje stopniowo.
By ujednić na nowo.
I na nowo się zrośnie w ogniwo.
7
7
10
7
7
10
7
7
10
7
7
10
Tutaj nazywa czarną nić wstążką, więc niejako zwielokrotniła swoje znaczenie i moc. Jest z nim wszędzie zamiast miłości, na którą czekał. “Gdzie ja będę, ta będzie” to słowa przysięgi składanej przez młodych małżonków biorących ślub. To szczęście nie było dane podmiotowi.

Zamiast tego wszędzie widzi czarną wstążkę, symbol pecha i niepowodzenia życiowego. Wije się w otwartych książkach, kwiatach, przechodzi na łąki niczym babie lato – “przędziwo” i “rozmdleje stopniowo” – słabnie, traci swoją moc. Następnie łączy się i na nowo zrasta, spaja, tworząc kolejną odmianę czarnej nici, pecha, pasmo nieszczęścia w jego życiu.

3 Lecz, nie kwiląc jak dziecię,
Raz wywalczę się przecie,
Niech mi puchar podadzą i wieniec!…
I włożyłem na czoło,
I wypiłem, a wkoło
Jeden mówi drugiemu: „Szaleniec!!”
7
7
10
7
7
10
Po głębszej refleksji i skardze na życiowe zło podmiot liryczny bierze do ręki puchar i wieniec, bo nie chce zachowywać się jak płaczące dziecko. Wkłada wieniec na czoło – to symbol zwycięstwa nad własnym losem i chce podzielić się z innymi radością. Określają go jednak mianem szaleńca. Być może dlatego, że nie spodziewali się tak szybkiej przemiany rozpaczy w radość. Nie wierzą też w jej szczerość.
4 Więc do serca o radę
Dłoń poniosłem i kładę,
Alić nagle zastygnie prawica:
Głośno śmieli się oni,
Jam pozostał bez dłoni,
Dłoń mi czarna obwiła pętlica.
7
7
10
7
7
10
Symbolicznie podnosi na dłoni serce, aby popatrzeć na nie, sprawdzić jak się czuje, czy wróciło po nieudanej próbie miłości do zdrowia? Ale nagle jego dłoń znieruchomiała, gdy inni się śmiali, nie wierzyli w przemianę. Zobaczył dłoń owiniętą przez tą samą czarną nić. Więc pech czy też brak szczęścia nie opuścił go, wciąż z nim jest.
5 Źle, źle zawsze i wszędzie.
Ta nić czarna się przędzie:
Ona za mną, przede mną i przy mnie,
Ona w każdym oddechu,
Ona w każdym uśmiechu,
Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie.
7
7
10
7
7
10
Powtarza z refleksją słowa narzekania z pierwszej strofy. Brzmi ona niczym złowrogi refren podsumowujący życie podmiotu. Wracają stare smutki i jego poezja nie może być radosna.
6 Lecz, nie kwiląc jak dziecię,
Raz wywalczę się przecie;
Złotostruna, nie opuść mię, lutni!
Czarnoleskiej ja rzeczy
Chcę – ta serce uleczy!
I zagrałem…
… i jeszcze mi smutniej.Pisałem we Florencji 1844 r.
7
7
10
7
7
4+
6
Powtarza słowa tym razem z trzeciej strofy, gdzie pragnął zrzucić z siebie żal i płacz, cierpienie. “Złotostruna lutnia” – symbol twórczości i  poezji, w której chciałby odnaleźć ukojenie. “Czarnoleskiej ja rzeczy/ Chcę” to odwołanie się do twórczości Jana Kochanowskiego (mistrz z Czarnolasu). Głosił on pochwałę życia w swoich fraszkach i radość czerpaną z realizacji hasła “carpe diem”. I podmiot liryczny próbował powrócić do tej twórczości, “I zagrałem… i jeszcze mi smutniej”. Niestety, nie pomogło, nie potrafi się cieszyć i śmiać. Za bardzo cierpi i tworzenie, wczytywanie się w poezję tego nie zmieni.

 

I zagrałem… i jeszcze mi smutniej.

Budowa wiersza

Wiersz składa się z 6 strof o różnej ilości wersów: 6, 12, 6, 6, 6, 6(7) – w ostatniej strofie wers 6. został rozbity na dwa przy pomocy wielokropka, aby oddać wrażenie chwili, wrażenia, jakie miało nadejść, ale nie się nie pojawiło. Jest to wiersz regularny, sylabiczny o powtarzających się liczbach zgłosek w wersach, głównie 7. i 10-zgłoskowych z rymami żeńskimi sąsiednimi i okalającymi: aabccb itd.

Środki stylistyczne

  • anafory – Ona za mną, przede mną i przy mnie,/ Ona w każdym oddechu,/ Ona w każdym uśmiechu,/ Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie…
  • epitety – nić czarna; jesienne przędziwo;
  • metafory – Więc do serca o radę/ Dłoń poniosłem i kładę; Ta nić czarna się przędzie; Może nie chcę rozerwać tej wstążki; Jam pozostał bez dłoni,/ Dłoń mi czarna obwiła pętlica.
  • powtórzenia – I rozmdleje stopniowo./ By ujednić na nowo./ I na nowo się zrośnie w ogniwo.; Źle, źle zawsze i wszędzie./ Ta nić czarna się przędzie:;
  • przerzutnie – I zagrałem…/ … i jeszcze mi smutniej.
  • wielokropki – Niech mi puchar podadzą i wieniec!…; I zagrałem…/ … i jeszcze mi smutniej.
  • wykrzykniki – Ale wszędzie – o!; Złotostruna, nie opuść mię, lutni!;
  • wyliczenia – Ona za mną, przede mną i przy mnie,/ Ona w każdym oddechu,/ Ona w każdym uśmiechu,/ Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie…; I włożyłem na czoło,/ I wypiłem, a wkoło.

Do przemyślenia

Florencja, gdzie powstał wiersz. (foto: walinscy.civ.pl)

“Moja piosnka” to aluzja do twórczości, aktu tworzenia i próba analizy stanu ducha poety. Termin piosnka – piosenka – pieśń – to symbol poezji tworzonej przez poetą. Przymiotnik “moja” wskazuje, że oto mamy do czynienia z wierszem “o sobie samym”. Zatem poeta zwierza się już w tytule, iż będzie mówił o sobie i swoim życiu, zdradzając odbiorcy swoje intymne przeżycia.

Można też odczytać “Moją piosnkę” jako kontynuację poezji osobistej, autobiograficznej w rodzaju “Elegii o sobie samym do potomności” XVI-wiecznego poety polskiego Klemensa Janicjusza piszącego po łacinie. Akurat termin elegia – pieśń lamentacyjna pasuje do dzieła Norwida jak najbardziej, bo dotyczy żalów nad losem i poezją, która utraciła swoją zbawienną moc. Więcej podobieństw nie znajdziemy, Janicjusz w 183 wersach streszcza swoje życie w całości, wspominając dzieciństwo, młodość i pracę. Norwid pisze zaś o chwilach rozpaczy po nieudanym związku.

Data powstania wiersza sugeruje, iż tematem może być zawód miłosny i życiowe niepowodzenie związane z odrzuconą miłością oraz oświadczynami Norwida. Jakkolwiek wymowa jest uniwersalna. Pokazuje stan ducha człowieka pozbawionego radości tworzenia i chęci do życia. Miłość ma wielką moc i jeśli jest odwzajemniona, może dać człowiekowi cel i sens życia. Nieszczęśliwa prowadzi do depresji i poczucia bólu istnienia. Kolor czarnej nici i wstążki symbolizuje pasmo nieszczęść spowijające życie człowieka zawiedzionego, zrozpaczonego, któremu już nic nie zostało.

Źle, źle zawsze i wszędzie.
Ta nić czarna się przędzie:


 

Moja piosnka 2

Analiza i interpretacja wiersza Cypriana Kamila Norwida “Moja piosnka” 2.
Zobacz informacje o epoce romantyzm i biografię poety w Wikipedii.

lp tekst z interpretacja
1 Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów nieba,
Tęskno mi, Panie.
11
11
5
5
Także i współcześnie wielu ludzi w Polsce pochyla się, gdy ze stołu spadnie kawałek chleba. Tutaj podmiot podnosi kruszynę. Te tradycje pamięta z dzieciństwa. Prawdopodobnie rodzice nauczyli go, iż chleb powszedni to dar nieba, czyli Boga, dlatego należy go szanować. Podmiot liryczny tęskni do tej tradycji w apostrofie: “Tęskno mi, Panie”, powtarzając ją na zakończenie każdej strofy
2 Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą,
Tęskno mi, Panie.
11
11
5
5
Pamięta także szacunek do bocianich gniazd. Zwierzęta te są bardzo pożyteczne i służą wszystkim, żerując na polach i mokradłach, czyszcząc je z gryzoni i nadmiaru płazów.
3 Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są jak odwieczne Chrystusa wyznanie:
„Bądź pochwalony!”
Tęskno mi, Panie.
11
11
5
5
Wspomina pozdrawianie się ludzi. Zamiast “dzień dobry” witają się słowami “Bądź pochwalony!”, odwołując się do religii: przy okazji spotkania na drodze chwalą też imię swojego Boga.
4 Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której, już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej…
Tęskno mi, Panie.
11
11
5
5
Tęskni za ziemią, może ludźmi, miejscami, których nie pamięta, ale kojarzy je z okresem dzieciństwa i niewinności.
5 Do beztęsknoty i do bezmyślenia,
Do tych, co mają tak za tak, nie za nie
Bez światłocienia,
Tęskno mi, Panie.
11
11
5
5
Stan “bezmyślenia” i “beztęsknoty” cechuje beztroskie dzieciństwo – poeta tęskni za nim. Podobnie za ludźmi, którzy są prawdomówni i jednoznaczni, nie ukrywają swoich myśli, nie knują podstępów i nieżyczliwości.
6 Tęskno mi ówdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej!
Tęskno mi, Panie.
11
11
5
5
Tęskni za wszystkimi ludźmi, którzy go pamiętają – “o mnie stoi”. W zdaniu tym jest pytajnik oznaczający wątpliwość, czy ktoś o poecie jeszcze pamięta? Po latach wszelkie przyjaźnie utraciły swoją moc, ale on do nich tęskni.

Tęskno mi, Panie.

Budowa wiersza

To wiersz sylabotoniczny ze średniówką po piątej zgłosce w wersach 11-zgłoskowych. Został napisany w 6. strofach, po 4 wersy w każdej: 11-sto i 7-zgłoskowe z rymami żeńskimi przeplatanymi.

Środki stylistyczne

  • apostrofy – Tęskno mi, Panie;
  • epitety – darów nieba; gniazdo bocianie; odwieczne wyznanie
  • powtórzenia – Tęskno mi, Panie;
  • przerzutnie – tak nie stanie/ Przyjaźni mojej!
  • wykrzykniki – Przyjaźni mojej!;
  • wyliczenia – cały wiersz jest wyliczeniem wspomnień, które poecie kojarzą się z ojczyzną.

Do przemyślenia

Laskowo-Głuchy – dworek Norwida niedaleko Warszawy. (foto: turystyka.wyszkow.pl)

“Moja piosnka” to piosenka – pieśń – poezja – wiersz o sobie samym. Czytamy bardzo osobiste wyznanie poety, wygnańca i emigranta, tułacza po świecie. Widzimy jego tęsknotę za ojczyzną, ziemią dzieciństwa i ludźmi, których już niemal zapomniał. W strofie 4. poeta wspomina okres niewinności i być może pierwszej miłości, zauroczenia. Nawet nie wie, co dzieje się obecnie z tą osobą.

Tradycje, jakie pamięta poeta: szacunek do chleba, tradycje związane z bocianami, „Bądź pochwalony!” jako pozdrowienie i przypomnienia religii, pierwsze niewinne uczucia, prawdomówność i prostotę ludzi.

Jakie tradycje i wspomnienia zapadają w pamięć każdemu z nas? Trudno powiedzieć, gdyż niewielu nad tym się zastanawia. Dopiero gdy jesteśmy daleko od domu, wspominamy go a gdy emigrujemy tęsknota staje się coraz większa, im dłuższe oddalenie. Po wielu latach prawdopodobnie pozostają mgliste skojarzenia, zwykle tylko te, które zapadły nam w serca w czasie beztroskiego dzieciństwa. Czytając ten wiersz, kojarzymy bardziej szczegółowy opis lat dzieciństwa i urody ziemi litewskiej z “Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Dzieło Norwida jest takim epitafium dla świata przeszłości.

Miłość do ojczyzny, świata dzieciństwa, czasów niewinności i beztroski…