Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki

współczesność

Analiza i interpretacja wiersza Zbigniewa Herberta “Przesłanie pana Cogito”. Zobacz informacje o epoce współczesności i biografię poety w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzuca grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeż sie jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swa błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych

strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twojego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

czuwaj – kiedy światło w górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny idź

Pan Cogito(cogito z łac. myśleć) nakazuje komuś, drugiej osobie, pokoleniom, każdemu, nam (?) iść do ciemnego kresu po nagrodę (złote runo) nicości… Oznacza to być może wyobrażenie o nagrodzie, która de facto nią nie jest – nie ma nagrody za przeżycie swego życia. Zatem nie będzie nagrody za bycie dobrym, heroicznym.Cogito nakazuje ludziom, aby szli przez życie w postawie wyprostowanej.

Człowiek wyprostowany to jednostka odważna w przeciwieństwie do tych, którzy padają na kolana – uginają się one ludziom słabym, przerażonym, napełnionym strachem, niepewnymi swoich racji, pozbawionym charakteru, uległym itd. “Padanie na kolana” to oznaka poddaństwa i słabości.

Ów ocalały z tragedii człowiek – bohater tego dzieła, być może sam podmiot liryczny – powinien dać świadectwo tego, co się stało, świat koniecznie musi poznać prawdę. Człowiek ten ma być odważny w głoszeniu prawdy o tragedii, jakiej był świadkiem. Być może jest to aluzja do koszmaru II wojny światowej, ale czy tylko? Zobacz “Ocalonego”Tadeusza Różewicza.

Gniew ocalałego nie jest ważny. Nie powinien przesłaniać mu prawdy o świecie, lecz prowadzić ku niej. Ma też bronić wszystkich, którzy cierpią. Z pogardą będzie zwracał się do tchórzy, szpicli i zdrajców – to aluzja do ludzi upadłych, godzących się na postawę “na kolanach” (służalczą) lub też z wyrachowaniem czerpiących z niej zyski. Wojna tworzy dogodne środowisko do pojawianie się tego typu złych cech u ludzi. To samo dzieje się, gdy teoretycznie trwa pokój, ale powstają elity władzy opartej na aparacie przemocy. Wojnę czy też walkę z nimi może podjąć tylko człowiek mocny wewnętrznie.Słudzy aparatu władzy, ci bezwartościowi ludzie wygrają, zdaniem Cogito. Jednostka w zetknięciu z nimi przegrywa. Prawdopodobnie to oni pochowają “ocalałego”, posypią jego trumnę ziemią. Czy to jest sprawiedliwe? A czy w ogóle istnieje sprawiedliwość?

Kolejne z przesłań Cogito dotyczy wybaczania. Jego zdaniem nie można wybaczać w imieniu tych, którzy zostali o “świcie zdradzeni”. Jest to aluzja do ofiar II wojny. Komunikaty medialne z 1939 r. rozpoczynały się zdaniem: “O świcie Niemcy napadły na Polskę”. Polska miała wówczas sojuszników, którzy jednak “nie chcieli umierać za Gdańsk” – taka była postawa np. francuskiego społeczeństwa. “Zdradzeni” to być może też wszyscy ci oszukani przez historię, ginący w czasach pokoju po wojnie, ścigani za odmienne poglądy polityczne przez rodaków, reprezentantów władzy socjalistycznej wzorowanej na radzieckiej.

Ocalały ma strzec się dumy i nagród za swoje prawe postępowanie. Pan Cogito nakazuje więc bycie skromnym. Człowiek powinien też kochać wszystkich i wystrzegać się “oschłości serca”. Serce jest symbolem miłości bliźniego, zatem każdy z ludzi ma obowiązek odnosić się do drugiej osoby, innych ludzi z szacunkiem.
Źródło zaranne może symbolizować początki świata, Boga lub naturę. Cogito nakazuje kochać je. Ptak o nieznanym imieniu i zimowy dąb mogą oznaczać całą przyrodę. Nie potrzebuje ona człowieka i świetnie sobie bez niego radzi.

Nakazem Cogito jest ruch. Człowiek ma wstać i iść, wtopić się w cywilizację, powtarzać wszystko to, co wymyśliła ludzkość. Zdobędzie w ten sposób dobro, którego nie zdobędzie – będzie prawdopodobnie miał tylko wrażenie zdobywania. Możliwe, że jest to aluzja do wiecznej pogoni za majątkiem i luksusem. Wszelkie te dobra nie mają żadnej wartości. To, do czego człowiek dąży, jest nieosiągalne, utopijne. Człowiek nigdy nie będzie ideałem, dlatego “zdobywamy dobro, którego nie zdobywamy”. Być może nie zdobywamy, ponieważ nie zauważamy dobra drzemiącego wewnątrz człowieka, a poszukujemy go poza sobą?

Człowiek dobry może zostać mimo wszystko wyśmiany. Bo ludzie są cyniczni i chłoszczą śmiechem każdego, kto się w jakiś sposób wyróżnia. Zakończy swój żywot na śmietniku – symbol zapomnienia – tylko w ten sposób, żyjąc i wciąż idąc, może zyskać chwałę dawnych przodków: Gilgamesza (bohater mitologii sumeryjskiej, miasta Urk), Hektora (bohater mitologii greckiej, miasta Troi), i Rolanda (bohater francuskiej literatury średniowiecznej) – postacie symbolizujące najstarsze cywilizacje Europy.

Ma być wierny i iść, czyli żyć, po prostu, ale zgodnie z nakazem miłości i uczciwości wobec innych.

Budowa wiersza

Wiersz składa się z 14 strof o liczbie wersów kolejno: 2, 2, 2, 2, 2, 4, 2, 3, 5, 2, 4, 2, 3, 1. Jest to wiersz nieregularny, bez rymów i powtarzającej się liczby sylab w wersach. Przypomina manifest lub też jest apelem, wezwaniem skierowanym do adresata. Świadczą o tym zwroty bezpośrednie do czytelnika: “Idź dokąd poszli tamci”, “idź wyprostowany”, “niech nie opuszcza cię” i inne.

Środki stylistyczne:
epitety: ciemny kres nicości, ostatnia droga, wyprostowany, odwróceni plecami, obaleni w proch, ostateczny rachunek i inne.
porównania: twój “bezsilny niech będzie jak morze”, “powtarzaj je z uporem jak ci co szli przez pustynię”.
metafory: “do ciemnego kresu po złote runo nicości”, “wśród tych co na kolanach wśród odwróconych plecami”, “niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda” i inne.

Najważniejsze w życiu jest życie

Do przemyślenia

Kodeks, Dekalog, Przesłanie, Testament – tak, to są w pewnym sensie synonimy. Poeta jako Pan Cogito (istota myśląca) podobnie jak Dekalog w Starym Testamencie próbuje wytyczać drogę prawdziwej etyce dla świata, w którym pojęcia prawda i fałsz, dobro i zło zacierają się. To wyraźna aluzja do systemów totalitarnych, do socjalizmu, w jakim musiał żyć poeta i pokolenia Polaków. Wiersz powstał w 1974 roku i ukazał się w tomiku “Pan Cogito”. W “Przesłaniu…” jest tak naprawdę wiele norm, jakie dla podmiotu lirycznego wydają się istotne. Najważniejsze z przesłań Cogito to: “Idź“. Nakaz ten można tłumaczyć różnorodnie podobnie jak cały wiersz. Oto kilka z możliwych interpretacji, które łącznie świadczą o wielkości tego poetyckiego testamentu:

1. Przesłanie uniwersalne pana Cogito to nakaz moralny dla wszystkich, którzy przeżyli katastrofę jakiejkolwiek wojny. Ich zadanie jest proste, mają mówić głośno o swojej tragedii, jaką przeżyli, aby inne i kolejne pokolenia (narody) mogły z tej wiedzy skorzystać. W ten sposób unikną waśni, przelewu krwi, zagłady. Wyciągną wnioski z historii i naukę. To jest też forma hołdu dla tych, którzy zostali zamordowani.

2. Przesłanie może dotyczyć każdego, kto został “obudzony nad ranem” – można to potraktować jako aluzję do II wojny światowej, choć wiersz powstał blisko 30 lat po wojnie – być może to konieczna wówczas maska. Bardziej jest ostrzeżeniem przed skutkami systemu totalitarnego, którego ofiary są równie liczne. Aparat komunistycznego terroru właśnie wczesnym rankiem, gdy ludzie jeszcze spali, dokonywał największej liczby aresztowań przeciwników systemu i “wrogów ludu” – jak nazywano ludzi mających odwagę myśleć samodzielnie i buntować się wobec władzy. To o ich ofierze nie można zapominać. Za walkę z systemem nie otrzymali żadnych nagród.

3. Przesłanie mówi o odwadze, o postawie wyprostowanej, odrzuceniu wszelkich nadziei i błagania, bo los, Bóg i tak zrobi to, co uzna za słuszne, a nie to, o co proszą ludzie i o czym marzą. Na kolanach można znajdować się z dwóch przyczyn: modlitwy i spolegliwości wobec innych. Obie te postawy człowiek powinien odrzucić. Złote runo nicości oznacza ten sam kres dla wszystkich i chyba jest negacją wiary w to, że po śmierci czeka człowieka raj. Pan Cogito ostrzega, aby nie marnować życia na marzenia o życiu wiecznym, gdyż ono nie istnieje. Pamiętamy, że starożytna filozofia odrzuciła istnienie mitycznego, czyli religijnego początku świata.

4. Człowiek nie ma upoważnienia do tego, aby wybaczać krzywdy uczynione innym. Współcześnie żyjący Polacy nie mają prawa na przykład, by wybaczać komuś, kto dokonał zbrodni na naszych przodkach. Żyjący nie mają prawa wybaczać w imieniu pomordowanych – np. w imieniu ofiar wojen, ofiar holocaustu, zbrodni systemów politycznych i ludobójstwa.

5. Przyjęcie do grona zimnych czaszek to w zakończeniu wiersza konstatacja, że każdy umrze, ale też nadzieja, że człowiek może w trakcie swojego życia osiągnąć coś wartościowego, jak inżynierowie i twórcy dawnych cywilizacji.

Wiersz Z. Herberta ma nastrój minorowy, poważny, a jego przesłanie jest pesymistyczne. Odziera odbiorcę z nadziei na beztroskie życie. Ocaleni z tragedii mają dać świadectwo, czas szybko mija, ale i tak wszystkich spotka śmierć, od której nie uciekniemy. Brak nadziei na życie wieczne, w wierszu nie pojawia się Bóg sprawiedliwy i Jego sąd ostateczny dodatkowo przygnębia odbiorcę, skłaniając do refleksji.

Zadaniem człowieka jest po prostu żyć – czyli iść.

Polecenie “Idź” można tłumaczyć jako “żyj” – to jedyne zadanie człowieka: sensem życia jest samo życie bez żadnej nadbudowy i filozofii. Ma być ono uczciwe i prawe, z pogardą patrzące na tchórzy i szpicli – ludzi o złym obliczu, którzy często niesprawiedliwie wygrywają. Herbert nie precyzuje, komu lub czemu ma być wierny człowiek. W ostateczności liczy się tylko bycie odważnym. Być może ta odwaga tyczy się życia i postępowania (stawianie sobie wyzwań i realizację ich).

Życiowe inspiracje

Gdyby zamienić w wierszu czasowniki pisane w drugiej osobie i w trybie rozkazującym na czasowniki w pierwszej osobie w czasie przeszłym, otrzymalibyśmy pamiętnik oraz kredo twórczości i życia Zbigniewa Herberta. “Przesłanie pana Cogito” ukazuje człowieka uczciwego, który zawsze starał się być sobą. Zdawał sobie sprawę z faktu, iż ocalał z pożogi wojennej nie po to, by zapominać i rozgrzeszać zbrodniarzy. Miał poczucie misji dawania świadectwa niczym podmiot liryczny wierszy Tadeusza Różewicza, który “ocalał, mając 24 lata”. Herbert doskonale rozpoznawał system polityczny, czas, w jakim żył i nigdy nie poniżał się, aby piąć się po szczeblach kariery kosztem zdrady własnych ideałów. To Herbert właśnie nie padł na kolana i przez całe swoje życie szedł wyprostowany mimo szpicli i szykan, mimo strachu i zdrajców, którzy w każdej chwili gotowi byli go niszczyć. Z obserwacji życia wiedział, że takie właśnie fałszywe jednostki kiedyś przyjdą na jego grób, ale nie oni wygrają. Miał rację. Współtwórcy reżimu, który wyznaczał “moralne zasady” w ustroju socjalistycznym drżą współcześnie, aby nowa Polska, po 1989 roku nie przypomniała sobie o ich postępowaniu – zob. termin dekomunizacja ? Herbert miał świadomość wartości swojej poezji, domyślał się, że przetrwa w niej. Dlatego właśnie był wierny sobie i szedł… Przykład jego biografii może być zawsze wzorem do naśladowania.

Trzeba żyć i być wiernym ideałom niesienia dobra także innym.

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK

Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej “Dwie małpy Bruegla”. Zobacz informacje na temat epoki współczesnej, a także biografię poetki w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Tak wygląda mój wielki maturalny sen:
siedzą w oknie dwie małpy przykute łańcuchem,

za oknem fruwa niebo
i kąpie się morze.Zdaję z historii ludzi.
Jąkam się i brnę.

Małpa wpatrzona we mnie, ironicznie słucha,
druga niby to drzemie –
a kiedy po pytaniu nastaje milczenie,
podpowiada mi
cichym brząkaniem łańcucha.

Wielki maturalny sen podmiotu lirycznego: w oknie dwie małpy przykute łańcuchem. Za oknem trwa normalne życie, latają ptaki/fruwa niebo i szumi morze/kąpie się. Dalej widzimy osobę, podmiot liryczny, zdającą jakiś egzamin z “historii ludzi”. Nie idzie jej najlepiej. W trzeciej strofie pierwsza małpa ironicznie słucha, a druga udaje drzemkę. Gdy zdająca nie wie, co ma powiedzieć, jąka się, zapomina, druga małpa podpowiada jej brząkaniem łańcucha.

Za oknem trwa normalne życie, a przede mną egzamin

I jeszcze

Dwie małpy Bruegla

Wiersz może być wieloznaczny.
1. Egzaminowana z historii ludzi maturzystka patrzy na obraz Bruegla z dwiema małpami. Nie jest najlepszą uczennicą, gubi się w odpowiedzi i czasami nie wie, co ma powiedzieć. Wówczas spogląda na jedną z małp, która brząkaniem łańcucha podpowiada jej, że… no właśnie. Łańcuch jest symbolem więzienia, a zatem może to być aluzja do zniewolenia człowieka przez człowieka lub system. Metaforycznie można powiedzieć: historia ludzkości to historia zniewolenia (kolejne totalitaryzmy).
2. Wiersz jest podobny w wymowie do dzieła K. K. Baczyńskiego “Historia”, w którym historia ludzkości to pasmo wojen i ofiar.
3. Małpy przyglądające się z obrazu zdającej maturzystce mogą sugerować, że istnieją niewidzialne łańcuchy, które wiążą ludzi poprzez różne nakazy – matura jest jednym z nich.
4. Małpy Bruegla symbolizują zniewolenie świata zwierząt przez ludzi. Łańcuch symbolizuje odwieczną ludzką żądzę dominacji nad światem, podporządkowania go sobie. Kryje się za tym cierpienie zwierząt.
5. Małpy na obrazie siedzą tyłem do okna, przodem do ludzi. Podobnie w ścianę i na cienie na ścianie patrzą ludzie w jaskini Platona. Oznacza to, iż prawdziwe życie toczy się gdzieś daleko, poza nami, a to, na co patrzymy, może być zaledwie cieniem wielkiego świata, złudzeniem.

Życiowe inspiracje

Przed lekcją języka polskiego, na której profesor wyjaśniał, “co poetka chciała powiedzieć” w “Dwóch małpach Bruegla”, byłem przekonany, że – humorystycznie – maturzystce przyśniła się komisja egzaminacyjna, a małpy to… egzaminatorki (dziewczyny często mówią na siebie per “MAŁPO”), w dodatku jedna przysypia a ta słuchająca patrzy ironicznie, bo przecież tylko ona zna prawdę, a może już oceniła uczennicę? W sumie często na lekcjach siedzieliśmy “spowici łańcuchami” – a to dyscypliny, a to zupełnej pustki w głowach lub cenzury intelektualnej. Większość bała się odezwać, bo nie było pewności, że trafi się w sedno i można wyjść na głupka. Na studiach z kolei należało poza wierszem przeczytać jeszcze stosy opinii i różnych interpretacji “autorytetów naukowych”, w których wierzyli wykładowcy akademiccy. Kto ich nie czytał, ten się nie miał prawa odezwać. I pomyśleć, że świat dorosłych zachwyca się spontanicznością dzieci i ich zdolnościami logicznego myślenia. Dorosłym to nie przystoi, dorośli mogą co najwyżej dyskutować unisono ze stanowiskami “wielkich autorytetów”… Łańcuchy?

Życie jest większym rebusem niż poezja….

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK

Analiza i interpretacja wiersza Wisławy Szymborskiej “Głos w sprawie pornografii”. Zobacz informacje o epoce współczesności i biografię poetki w Wikipedii.

t e k s t i n t e r p r e t a c j a
Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie.
Pleni się ta swawola jak wiatropylny chwast
na grządce wytyczonej pod stokrotki.
Rozpusta to przesadne nadużywanie czegoś. Czy myślenia można nadużywać? W dodatku pleni się ono jak chwasty – porównanie. Czy chwasty komuś przeszkadzają? Tak, zagłuszają rośliny i niszczą je. Myślenie jest chwastem? W takim razie czymś niepożądanym? Jeśli Twoja najbliższa osoba lub państwo wymaga od Ciebie, abyś przestał myśleć, to o czym to świadczy? Jeśli ktoś woli, abyś nie myślał(-a), to czy nie robi z Ciebie niewolnika?
Dla takich, którzy myślą, święte nie jest nic.
Zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu,
rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy,
pogoń za nagim faktem dzika i hulaszcza,
lubieżne obmacywanie drażliwych tematów,
tarło poglądów – w to im właśnie graj.
Świętość to sacrum, czyli coś, na co ludzie umawiają się, że “nie podnoszą ręki” – metaforycznie. A potem podmiot liryczny wymienia zagadnienia: nazywanie rzeczy po imieniu, analizowanie problemów, syntezę wiedzy, dociekanie prawdy, poruszanie drażliwych tematów lub poglądów. Czy te problemy mogą być nazywane świętością? Chyba nie, a jeśli osoba silniejsza, państwo, kościół powiedzą: Rozważania na te tematy są dozwolone tylko nam, a ktokolwiek się odważy o nich głośno mówić, zostanie wtrącony do więzienia! – to co wtedy? Będziesz myślał(-a) czy się podporządkujesz? Określenia i epitety: zuchwałe nazywanie rzeczy, rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy, nagim faktem, lubieżne obmacywanie – kojarzą się z życiem seksualnym, z rozpustą, czyli czymś niedozwolonym jak pornografia.
W dzień jasny albo pod osłoną nocy
łączą się w pary, trójkąty i koła.
Dowolna jest tu płeć i wiek partnerów.
Oczy im błyszczą, policzki pałają.
Przyjaciel wykoleja przyjaciela.
Wyrodne córki deprawują ojca.
Brat młodszą siostrę stręczy do nierządu.
Ludzie myślący zbierają się w koła, pary, trójkąty we dnie i noce. Mają rożne doświadczenia, wiek i zainteresowania. Każdy każdego “wykoleja”, ucząc go samodzielnego myślenia. Czy można kogoś w ten sposób zepsuć (zdeprawować)? Tak, o ile tego typu czynności są zakazane przez np.: silniejszego kolegę, państwo, kościół lub inną instytucję. Czy jednak zakazując nauki myślenia, nie czyni się z ludzi bezmyślnych zwierząt lub niewolników?
Inne im w smak owoce
z zakazanego drzewa wiadomości
niż różowe pośladki z pism ilustrowanych,
cała ta prostoduszna w gruncie pornografia.
Książki, które ich bawią, nie mają obrazków.
Jedyna rozmaitość to specjalne zdania
paznokciem zakreślone albo kredką.
“Zakazane drzewo wiadomości” to odwołanie się do języka Biblii. To oznacza, że jeśli ktoś (np. osoba silniejsza lub państwo) zabiera Ci prawo do bycia poinformowanym, do zdobycia jakichś tam wiadomości – to stawia siebie samego w roli Boga. To bałwochwalstwo, ale jednocześnie ostrzeżenie przed konsekwencjami Twojego działania. Ktoś może Ci “zrobić piekło” – czytaj: skazać na cierpienie za myślenie, za czytanie mądrych książek?
Zgroza, w jakich pozycjach,
z jak wyuzdaną prostotą
umysłowi udaje się zapłodnić umysł!
Nie zna takich pozycji nawet Kamasutra.
Zapładnianie umysłu przez umysł to wspólne myślenie o… wszystkim co zakazane, to chwile wolności bez cenzorów i szpiegów. Są takie momenty w Twoim życiu, kiedy czujesz się genialnym twórcą… i o nie tutaj chodzi. Kamasutra to książka – instrukcja, jak należy uprawiać seks, jedna z najstarszych tego typu publikacji. Czy ma ona jakiś związek z myśleniem? Nie, ale symbolizuje wolność seksualną, która istnieje od praczasów i nikt jej nie jest w stanie zakazać, bo leży w naturze człowieka. Z myśleniem nie jest inaczej.
W czasie tych schadzek parzy się ledwie herbata.
Ludzie siedzą na krzesłach, poruszają ustami.
Nogę na nogę każdy sam sobie zakłada.
Jedna stopa w ten sposób dotyka podłogi,
druga swobodnie kiwa się w powietrzu.
Czasem tylko ktoś wstanie,
zbliży się do okna
i przez szparę w firankach
podgląda ulicę.
Ludziom świętującym – można powiedzieć – wspólne myślenie niewiele potrzeba do szczęścia. Łyk herbaty, noga założona na nogę i nawet nikt nie wstaje, aby wyjść, pochodzić lub tp. Czasami tylko ktoś podejdzie do okna, aby zerknąć na świat zza firanki. W zasadzie świat poza nimi ich nie interesuje, może nie istnieć.

“Myślę, więc jestem” – to hasło oświecenia. Może być życiową maksymą.

Do przemyślenia

Pornografia intelektualna?

“Głos w sprawie pornografii” to wiersz o wolności, prawie do myślenia i o tym, że nikt nie może człowiekowi zabronić bycia wolnym, chociażby wewnątrz swego umysłu. Pojęcie pornografia ma zabarwienie negatywne. W Polsce pornografia jest zakazana przez prawo. Wszyscy jednak wiedzą, że zakazy sobie a życie sobie. Podobnie jest z zakazem myślenia. W historii cywilizacji świata i Europy było/jest wiele przykładów rządów totalitarnych. Opierały/opierają się na silnym terrorze obywateli, którym zakazuje się różnych działań, a krnąbrnych się “eliminuje”. Jednak wiersz ten może dotyczyć także relacji między ludźmi, którzy nawzajem chcą sobie narzucić jakieś wartości…

Podmiot liryczny “Głosu…” namawia odbiorcę do swobodnego myślenia. Czy zestawienie pojęć: pornografia i wolność (myślenia) jest Twoim zdaniem udanym porównaniem, bo przecież myślenie a pornografia to dwa różne światy? Jeśli pornografia jest czymś obrzydliwym, zakazanym,  to wolność myślenia i samodzielność jest również obrzydliwa? Kontrast? Ironia? Sarkazm?

Życiowe inspiracje

Zdecydowanie za mało jest w szkole “rozpusty intelektualnej”. Polegałaby ona na tym, że nauczyciele byliby “bombardowani pytaniami” od ciekawskich uczniów, którzy manifestowaliby postawę: “Chcemy wiedzieć więcej!”, “Chcemy uczyć się więcej!” czy “Żądamy wydłużenia czasu zajęć i likwidacji wakacji!”. Niestety, zdobywanie wiedzy i umiejętności z różnych przedmiotów, dziedzin wiedzy bywa “bardzo bolesne”. Póki co mamy w Polsce wydumane i niedopasowane do epoki programy nauczania. Nauczyciel idący na lekcje, np. z języka polskiego, ma w programie jednostki lekcyjnej i w scenariuszu “nieskończoną liczbę” celów dydaktycznych, wychowawczych itd., że… aż sam się w nich gubi. Można powiedzieć: “Grzeszymy rozpustą myślenia na poziomie teoretycznym, a nasze zamiary są wielkie jak balony puszczone na wiatr. Lot balonem jest bardzo niestabilny i często nieprzewidywalny. Prawdopodobnie 80% czytających ten tekst maturzystów nie potrafi napisać eseju maturalnaego (wypracowania na 250 wyrazów), a 60% nigdy nie napisało samodzielnie, bez ściąg żadnego sprawdzianu…
Nasza narodowa pornografia zatem z pewnością nie dotyczy myślenia, a raczej kombinowania typu: “Jak zrobić, aby nic nie robić, a zarobić”. To właśnie z tego powodu każdy mądry Polak, któremu się w życiu udało, jest współcześnie “wrogiem ludu” podejrzewanym o najgorsze. Najpierw zarzuca się mu współpracę z mafią, kradzież, defraudację czy malwersacje, dalej rodzinne koligacje i karierę wynikającą z nepotyzmu, przynależności partyjnej, potem długo nic i na koniec dopiero, tam w oddali podejrzewa się go o genialny rozum i nadludzką pracowitość. Bo nie wierzymy w pracowitość, w sukces osiągany z pokolenia na pokolenie. Młodzież teraz pragnie sukcesu “natychmiast!” i osiąga go w holenderskich cieplarniach. Niestety, nie ma to większego związku z myśleniem i rozwojem intelektualnym. Narody niewykształcone skazane są na niewolnictwo i na wyginięcie – historia milionów niewolników egipskich budujących piramidy jest tego dowodem.

Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
Oprac. Matura na TargowejPożegnanie z MariąChłopiec z BibliąU nas w AuschwitzuLudzie, którzy szliDzień na HarmenzachProszę państwa do gazuŚmierć powstańcaBitwa pod Grunwaldem

EPOKA

Literatura po 1939 r.

BIOGRAFIA AUTORA

Tadeusz Borowski to polski pisarz i poeta (1922-1951). Podczas wojny zdał maturę na tajnych kompletach i rozpoczął też studia polonistyczne. W 1943 roku został aresztowany przez Niemców i do końca wojny przebywał w obozach koncentracyjnych, w Oświęcimiu (numer obozowy 119198), Dachau. Rozpoczął swoje pisarstwo tomikiem wierszy „Gdziekolwiek ziemia” (1942), napisał opowiadania „Kamienny świat” i „Pożegnanie z Marią” (1948).

GENEZA DZIEŁA

Auschwitz - "fabryka śmierci"

Auschwitz – fabryka śmierci, miejsce ludobójstwa

Zbiór opowiadań powstał na podstawie własnych przeżyć obozowych autora.

BUDOWA UTWORU

Auschwitz selekcja na rampie

Auschwitz selekcja na rampie kolejowej

Jest to zbiór opowiadań o tematyce obozowej. Akcja większości toczy się w obozach koncentracyjnych Auschwitz, Birkenau, a ostatnie „Bitwa pod Grunwaldem” w wyzwolonych Niemczech w jednym z obozów, do którego zwożono więźniów obozów z terytorium Niemiec. Trzy utwory mają budowę listów pisanych do ukochanej, pozostałe cechuje pojawienie się narratora przedstawiającego bezmiar ludzkiej tragedii oraz własne odczucia z tym związane. Często narrator używa czasu teraźniejszego, zdaje relację z obserwowanych wydarzeń i pozostawia je bez komentarza.

CZAS I MIEJSCE AKCJI

Auschwitz palenie pomordowanych

Pierwotnie w Auschwitz palono ciała pomordowanych

Auschwitz - krematorium

Auschwitz – krematorium

Akcja opowiadań rozgrywa się w latach czterdziestych XX wieku w obozie koncentracyjnym Auschwitz (Oświęcim), który służył Niemcom do eksterminacji podbitych narodów. Opowiadanie „Bitwa pod Grunwaldem” rozgrywa się po zakończeniu wojny w obozie przejściowym w Niemczech, gdzie trafia narrator i inni więźniowie obozów koncentracyjnych z terenów Niemiec.

BOHATEROWIE

Auschwitz - więzniowie

Auschwitz – więzniowie

Tadeusz – narrator, Maria – jego narzeczona; Więźniowie Auschwitz – bohater grupowy i w większości anonimowy, ofiary holocaustu. Andrzej, Arek, Julek- koledzy ze szkoły; Kierownik Jan, inżynier, doktorowa, Apoloniusz, woźnica- znajomi z pracy w składzie budowlanym; Kowalski z Bednarskiej, Kozera z Małkini, Szrajer z Mokotowskiej, Mławski, Matula, Zbigniewa Namokla (chłopiec z biblią)- znajomi z celi Pawiaka; Witek, Stefan, Andriej, Beker, Rubin, Henri, Romek, profesor – współwięźniowie z Oświęcimia i Dachau.

INTERPRETACJA

Jest to utwór dokumentujący wydarzenia w stolicy w latach okupacji hitlerowskiej oraz realia życia obozowego w fabryce śmierci w Auschwitz – Birkenau Oświęcim- Brzezinka), gdzie zdaniem narratora zagazowano na śmierć milion osób różnej narodowości za to tylko, że były Żydami. Obecność w obozie to dla wszystkich wyrok śmierci bez względu na to czy jest się Żydem lub też nie. W związku z tym każdy pragnie przeżyć kolejny dzień i tylko to się liczy. Nie ma tam etyki i prawa spoza obozu. Najważniejsze to zdobyć pożywienie i przetrwać.

CHARAKTERYSTYKA POSTACI

Tadeusz – narrator, młodzieniec, ambitny, utalentowany chłopak, który zdaje maturę na podziemnych kompletach podczas okupacji, poeta i talent pisarski, trafia do obozu koncentracyjnego, kiedy poszukuje swojej narzeczonej, swoje obserwacje i przemyślenia zapisuje jako świadectwo.
Maria – jego narzeczona, moda wrażliwa dziewczyna, która dostaje się do obozu koncentracyjnego z łapanki;
Andrzej, Arek, Julek – koledzy ze szkoły, bardzo utalentowani, lecz nie mogli się rozwijać z powodu wojny;
Kierownik Jan, inżynier, doktorowa, Apoloniusz, woźnica- znajomi z pracy w składzie budowlanym, ludzie w większości twardo stąpający po ziemi i pragnący normalnie żyć, dorabiać się i być szczęśliwymi w nienormalnych warunkach;
Kowalski z Bednarskiej, Kozera z Małkini, Szrajer z Mokotowskiej, Mławski, Matula, Zbigniewa Namokla chłopiec z biblią)- znajomi z celi Pawiaka, ofiary nazizmu niemieckiego okupanta;
Witek, Stefan, Andriej, Beker, Rubin, Henri, Romek, profesor- współwięźniowie z Oświęcimia i Dachau- ofiary nazizmu niemieckiego okupanta;
Więźniowie Auschwitz – bohater grupowy i w większości anonimowy, ofiary holocaustu- ofiary nazizmu niemieckiego okupanta.

Oprac. Matura na TargowejPożegnanie z MariąChłopiec z BibliąU nas w AuschwitzuLudzie, którzy szliDzień na HarmenzachProszę państwa do gazuŚmierć powstańcaBitwa pod Grunwaldem
Podziel się ze znajomymi
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on VK
VK
Święto Niepodległości Polski za:
dni
2
2
godz.
2
2
min.
5
5
sek.
2
0
Powtarzaj i sprawdzaj się! Przejdź na:




Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close