Wokulski cz. 1

Opracowanie “Lalki” | Stanisław Wokulski | Ignacy Rzecki
Zobacz też: cz. 2

1. W roku 1878 środowisko warszawskie interesowało się sklepem galanteryjnym J. Mincel i S. Wokulski. W jadłodajni siedzieli p. Deklewski – fabrykant powozów i radca Węgrowicz, który przepowiadał ruinę Wokulskiego. Kupiec ten ponoć nie trzymał się swojego fachu. Pan Szprot dodawał, iż jest prawdopodobne dorobienie się Wokulskiego na handlu bronią. Deklewski w to nie wierzy, na dostawach dorabiają się tylko Żydzi i Niemcy. Radca przypomina sobie, że kiedy w latach 60-tych jadali u Hopfera, to Wokulski był tam subiektem.

Jerzy Kamas w roli Stanisława Wokulskiego. (serial TVP, 1977)
Jerzy Kamas w roli Stanisława Wokulskiego. (serial TVP, 1977)

2. Od wczesnej młodości Stanisław Wokulski musiał pracować, aby zarabiać na chleb. Mimo że pochodził ze szlacheckiej rodziny, to jednak był biedny. Nie mógł uczyć się, chodzić do szkoły, choć miał wielki talent i zainteresowania. Gdy pracował w piwiarni Hopfera jako subiekt (sprzedawca, ekspedient), całymi nocami studiował książki, a także projektował swoje wynalazki. Przez to bywał obiektem kpin innych pracowników i gości. Tam po raz pierwszy zobaczył go Ignacy Rzecki, jego późniejszy największy przyjaciel i powiernik.

Odchodząc z winiarni, Wokulski pozostawił zakochaną w nim córkę Hopfera Kasię. Nie myślał wówczas o miłości.

3. W 1861 roku rozpoczął kurs w Szkole Przygotowawczej, aby potem uczęszczać do Szkoły Głównej. Porzucił je z powodu udziału w powstaniu styczniowym, za co zesłano go na Syberię do Irkucka. Tam poznał wielu wybitnych naukowców polskich i nadal pogłębiał swoją wiedzę. Pierwszy okres jego życia kończy się, gdy powraca z zesłania w roku 1870. Jest w rozterce, odrzuca go środowisko naukowców, ponieważ jest dla nich tylko samoukiem, dla środowiska subiektów z kolei jest za mądry.

Jako bezrobotny i bez grosza na życie spotyka Ignacego Rzeckiego, który pomógł mu załatwić pracę w sklepie Minclów.

4. Za namową Rzeckiego Wokulski ożenił się z wdową po Janie Minclu, Małgorzatą. Była starsza od Stanisława i bardzo go kochała. Dla niego też chciała wyglądać jak najmłodziej. Z tego powodu któregoś dnia wysmarowała się balsamem odmładzającym kupionym u podejrzanego sprzedawcy. Dostała potem zakażenia krwi i zmarła. Pozostawiła Stanisławowi sklep i 30 tys. rubli majątku. Nie musiał się martwić o byt.

5. Po śmierci żony Wokulski popadł w stan apatii. Rozżalony na los i apatyczny wiódł życie zamkniętego na świat wdowca. Jego przyjaciel Ignacy Rzecki nie mógł na to patrzeć i w końcu namówił Wokulskiego do wizyty w teatrze. W teatrze na jednym z balkonów Stanisław zobaczył piękną nieznajomą arystokratkę: Izabelę Łęcką. Od tej pory bywał częstym gościem teatru i odczytów. Chciał ją spotykać jak najczęściej, bo najwyraźniej zadurzył się w pięknej Izabeli.

6. Chcąc zbliżyć się do Izabeli, Wokulski postanowił pomnożyć majątek, aby: zamknąć usta plotkarzom twierdzącym, że przejął majątek Minclów dorabiających się przez pokolenia, a także by zbliżyć się do środowiska arystokracji. Wszystkie  pieniądze zainwestował, wyjeżdżając za granicę na wojnę bułgarsko-turecką, aby tam zarabiać na dostawach dla wojska. Wrócił z majątkiem 300 tys. rubli jako ówczesny milioner (na przeżycie roku potrzebował przeciętnie 1000 rubli).

7. Podczas jego nieobecności sklepem zarządzał Rzecki. Po powrocie Stanisław zainwestował w nowy magazyn, na którego otwarcie zaprosił wielu arystokratów. Chcąc zbliżyć się do Łęckiej, wykupił weksle jej ojca, a także posagowe srebra panny Izabeli. Robił wszystko, by dać się poznać Łęckiemu. Nawet grał z nim w karty i specjalnie przegrywał, gdyż wiedział o ubóstwie i długach Łęckiego. Chciał, aby jego ukochanej żyło się lepiej i aby w końcu ją spotkać. Miał wówczas 45 lat a Izabela 25.

8. Sława sklepu, nazwisko Wokulskiego stawało się popularne i gwarantowało ogromne zyski. Stanisław, mając na celu zbliżenie się do arystokratycznego domu Łęckiej, zaprojektował i zawiązał spółkę do handlu z Rosją. Miał kredyt w Moskwie na 4 miliony rubli, chciał wraz z arystokracją zarabiać, sprowadzając różnego rodzaju materiały do kraju. Chętnie bywał na salonach i w miejscach, gdzie mógł liczyć na spotkanie z Izabelą, która traktowała go jednak z dystansem, eksponując różnicę klasową dzielącą arystokrację od milionerów bez magnackich tytułów i arystokratycznych korzeni.

Zobacz: cz. 2
Opracowanie “Lalki” | Stanisław Wokulski | Ignacy Rzecki

Skomentujesz?