Epoki literackie, analizy wierszy, poradniki, słownik, piosenki
Oprac. -1--2--3--4--5--6--7--8--9--10-Int./Char.

Lejkinowi, temu…

Edelman wspomina odwiedziny po wojnie córki zastępcy komendanta Umschlagplatzu. Ludzie ŻOB-u zabili go, ponieważ nie chciał dać im pieniędzy na broń. Kobieta tłumaczy ojca, nie miał pieniędzy, bowiem ukrywał ją po aryjskiej stronie, a to kosztowało. Chodziło o kilka tysięcy złotych na dwa pistolety. Wyjaśniał jej, jak bardzo mu przykro z powodu takiej śmierci jej ojca, który zajmował się tylko liczeniem więźniów na Umschlagplatzu, nikogo nie skrzywdził. Niemcy codziennie wysyłali do komór 10 tys. Żydów. Praca jej ojca polegała na policzeniu ich, po czym wracał do domu. Jego śmierć nie była bezsensowna, ponieważ potem już nikt nie śmiał im odmówić pieniędzy.

Po akcji “przesiedlenia” w getcie pozostało 60 tys. Żydów. Zorganizowali wtedy ŻOB, było ich 500, ale po jednej z akcji pozostało 80. władysław Szlengel, poeta, napisał w getcie wiersz. Mowa jest w nim o tym, iż mieszkańcy getta modlą się do Boga o śmierć z bronią w ręku, gwałtowną, chcą walczyć o to i ginąć z bronią w ręku. Tych pistoletów mieli w getcie wówczas tylko 10, a dostali je od Armii Ludowej.

Grupa Anielewicza prowadzona na Umschlagplatz nie miała broni, ale biła Niemców rękami. Grupa Pelca odmówiła wejścia do wagonów i została rozstrzelana. Z radiostacji Kościuszki słychać było wezwania do walki, był to kobiecy głos Ryszardy Hanin. Kiedyś Anielewicz zabił na ulicy Niemca, aby zabrać mu rewolwer. W odwecie Niemcy zrobili łapankę na ulicy Miłej i zabili kilkaset osób. Za rewolwer płacili od 3 do 15 tys., za ukrywanie Żyda po aryjskiej stronie od 2 do 5 tys. w zależności od wyglądu osoby. Wysyłali łączniczkę do Piotrkowa do getta. Uratowali stamtąd kilka osób. Edelman miał zaopiekować się Kellermanami. Niestety, nie odebrał ich ze szpitala i zginęli.

Pewnego razu w okresie powstanie Antek pierwszy powiedział, że Niemcy podpalą getto. Podpalili ich z każdej strony, getto centralne jeszcze się nie paliło. Uciekali przez dziurę w murze na Franciszkańskiej. Zygmunt strzelił w reflektor, aby nikt ich nie zobaczył. Dla Edelmana był to gest niepotrzebny. Zygmunt to chłopak, który prosił o pomoc dla swojej córki przechowywanej w klasztorze. Po wojnie Elżunię zaadoptowała jakaś para z USA. Po jakimś czasie dziewczyna popełniła samobójstwo z niewiadomych powodów. Przypomniał sobie Bluma, którego kiedyś poszukiwał na Ciepłej wśród łapanki. Ukraińcy ustawili ich czwórkami, ale Bluma wtedy nie znalazł.

Zastanawiał się wówczas, którędy tam iść. Wreszcie szedł, udając, że ma do tego prawo i nikt go nie zatrzymał. Po powrocie czekała na niego mała Stasia. Płakała, bo myślała, iż zabrali go Niemcy. Spotkał Bluma, gdy przebijali się na Franciszkańskiej. Mówił im o nieudanym wypadzie AK na mury getta. Anielewicz nie miał broni i był załamany. Spotkali się kolejnego dnia powstania w bunkrze Anielewicza. Było ich trzydziestu. Pozostali, którzy nie chcieli z nimi iść, zginęli. W jakimś momencie wpadł do piwnicy granat i wybuchł na głowie Adama. Marek wypadł na podwórko i strzelił z obu pistoletów do Niemców. Nie trafił, następnie uciekał do pobliskiej kamienicy i dostał się na dach. Edelman wypowiada refleksję na temat powstania warszawskiego. Wziął w nim udział później i uważa, że tam panowały komfortowe warunki. Powstańcy mogli nacierać się i cofać za dnia. Żydzi podczas swojego powstania w getcie musieli chować się po piwnicach i siedzieć w ukryciu, a wychodzili dopiero za dnia.

Trafił na jakieś poddasze. Spotkał tam chłopca z workiem sucharów. Dał mu dwa. Później zmarł i Edelman miał jego worek. Na podwórku znalazł zwłoki pięciu chłopaków. Musieli wykopać im grób, a ponieważ był to dzień 1 maja, odśpiewali zwrotkę “Miedzynarodówki”. Szóstego maja przyszedł do nich Anielewicz z Mirą. Nie chcieli zostać, wrócili do swojego bunkra na Miłą 18, gdzie popełnili samobójstwo następnego dnia. Następnie Edelman ze swoimi ludźmi kanałami przedostali się na stronę aryjską. Wyprowadzili ich przewodnicy AL., jeden z nich nazywał się Krzaczek. Wychodzili na oślepiające światło maja.

Oprac. -1--2--3--4--5--6--7--8--9--10-Int./Char.

Skomentujesz?

Kontynuując czytanie, zgadzasz się z politykę cookies na tej stronie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close