Jacek Soplica to ksiądz Robak

Oprac.Księga 1Księga 2Księga 3Księga 4Księga 5Księga 6Księga 7Księga 8Księga 9Księga 10Księga 11Księga 12EpilogJacek SoplicaOpisyTekst

Soplica czy Robak?

Jacek Soplica i ksiądz Robak to jedna postać pod różnymi imionami pokazana przez Mickiewicza w dwóch okresach: młodości szlacheckiego zawadiaki i dojrzałego mężczyzny, działającego “pod przykrywką” księdza Robaka. Swojemu bratu Sędziemu przedstawił się jako łącznik z Jackiem, przekazując “jego” wolę, ale naprawdę swoje decyzje odnośnie wychowania Tadeusza i Zosi. Sędzia nie rozpoznał w nim brata, ponieważ już w dzieciństwie został wysłany na nauki i z Jackiem praktycznie się nie widywał.

Dzieje Jacka Soplicy poznajemy z opowieści Gerwazego o historii zamku w Księdze II i ze spowiedzi Robaka na łożu śmierci w księdze X. Akcja epopei rozpoczyna się, kiedy Jacek jako Robak prowadzi swoją działalność emisariusza na terenach Litwy.

Przypomnijmy, że przed rozbiorami Korona Polska i Wielkie Księstwo Litewskie było jednym państwem, europejskim mocarstwem, w którego granicach leżały Litwa, Łotwa, Białoruś i Ukraina, a także ziemie należące dzisiaj do Rosji (zob. Rzeczpospolita Obojga Narodów).

Szczegółowo o losach postaci dowiesz się, czytając fragmenty dzieła spisane księgami i numerami wierszy w Opisach.

Jacek w pamięci Gerwazego

W Księdze II Gerwazy opowiada o powodach, które stały się zarzewiem konfliktu pomiędzy rodami Horeszków i Sopliców. Hrabia jest krewnym Horeszków po matce Łowczynie, córce Kasztelana, wuja Stolnika.

Stolnik (urzędnik sprawujący pieczę nad stołem króla, wysoki urzędnik) Horeszko to śp. pan Gerwazego. Był wielkim magnatem, pierwszym panem w powiecie. Miał piękną córkę, do której zalecało się wielu ze szlachty. Wśród nich prym wodził Jacek Soplica, zawadiaka i hulaka, którego szlachta darzyła wielkim zaufaniem. Na każde zawołanie miał 300 kresek (głosów na sejmikach). Z tego powodu Stolnik był dla niego bardzo życzliwy szczególnie w okresie sejmików, gdyż zamierzał robić karierę polityczną [277].

Wąsal – tak zwano Jacka – zadomowił się niemal w zamku, a nawet zachciało mu się zostać zięciem Horeszki. Jego córka Ewa zakochała się w Jacku, ale swoją miłość ukrywała przed ojcem. Stolnik domyślając się awansów (zalotów) Jacka, kazał mu podać czarną polewkę. Dla kawalera w tamtych czasach był to znak, iż rodzice nie oddadzą mu córki. Soplica załamał się, jego życie straciło sens.

W okresie powstania kościuszkowskiego Moskale napadli na zamek Stolnika, gdyż był patriotą i zbierał szlachtę dla wspierania powstańców. Razem ze służbą odpierał ataki napastników. Z Gerwazym strzelali z ganku. Rosjanie nie celowali dobrze, przewaga więc rosła po stronie Stolnika. W pewnym momencie nawet odważyli się zaatakować żołnierzy. Wówczas stała się tragedia. Padł strzał od bramy. Gerwazy widział strzelca, był nim Jacek, poznał go po wąsach i wzroście. Strzelił w jego kierunku dwukrotnie, ale chybił. Tak zginął Horeszko krewny Hrabiego.

Po tej opowieści Gerwazy rozpłakał się. Poprzysiągł, iż swój rapier (biała broń) nazywany Scyzorykiem wyszczerbi na karkach Sopliców, których potem zaczął ścigać. Według niego zamek “zlany jest krwią jego pana” i nie chciałby, aby Hrabia sprzedał go, szczególnie Soplicom.

Podsumowując, dla Gerwazego Jacek to człowiek zepsuty, morderca i zdrajca. Przysiągł zemstę na nim i chciał jej dotrzymać. W Księdze VII „Pana Tadeusza” widzimy, jak w Dobrzynie podczas rady skutecznie przekonuje szlachtę, aby najechali Soplicowo. Pod nieobecność Jacka może zemścić się tylko na jego bracie, Sędzim. Gerwazy sugeruje, że należy pozbyć się Sopliców, bo są zdrajcami.

O ironio, w swoich podstępnych przemowach, Rębajło posługuje się opacznie sugestiami księdza Robaka, czyli samego Jacka Soplicy namawiającego szlachtę w karczmie do „uprzątnięcia ziemi ojczystej ze śmieci”. Ma na myśli Moskali okupujących Polskę i przygotowuje grunt do powstania przeciwko Rosji.

Na skutek sugestii Gerwazego w Księdze VIII dochodzi do najechania dworu w Soplicowie. Stronnicy Horeszków na czele z Klucznikiem dokonali tytułowego “ostatniego zajazdu na Litwie”. Pragnęli walczyć z Soplicami.

Gerwazy podburzył szlachtę i zachęcił do zajazdu na Soplicowo. (film TVP, 1999)

Na szczęście nie dochodzi do przelewu krwi. Napastnicy zajęci jedzeniem i biesiadowaniem szybko zapominają, w jakim celu pojawili się u Sędziego. Poprzestają na okradaniu go z żywności i alkoholu. W stanie upojenia i we śnie dają się skrępować rosyjskiemu oddziałowi będącemu w pobliżu. Ktoś dał im znać o zajeździe na Soplicowo.

W Księdze IX widzimy polską szlachtę zjednoczoną w walce przeciwko oddziałowi Rosjan. Dzieje się to przy czynnej pomocy księdza Robaka, który przemycił do Soplicowa broń dla szlachty.

Spowiedź Jacka Soplicy – ks. Robaka

Prawdę o sobie opowiada sam Jacek – ks. Robak w Księdze X podczas spowiedzi w obecności Sędziego – swojego młodszego brata i Gerwazego. Dochodzi do tego po ranach odniesionych w bitwie z oddziałem Rosjan (Moskali) pod dowództwem majora Płuta. Robak zasłonił ciałem Gerwazego, przyjmując kulę przeznaczoną dla niego na siebie.

Klucznik domyślił się, kim jest Robak, podczas polowania w lasach Soplicowa. Ksiądz zastrzelił niedźwiedzia, wyrywając mu karabin z ręki. To wydarzenie było bardzo podobne do wcześniejszego, którego był świadkiem, mianowicie do zastrzelenia Stolnika Horeszki przez młodego wówczas Jacka.

Widząc Stolnika wygrywającego potyczkę z Moskalami, Jacek odruchowo podniósł karabin rosyjskiego żołnierza i strzelił w kierunku hrabiego bez zastanowienia. Tak samo zastrzelił niedźwiedzia, bez refleksji i strachu. Był genialnym strzelcem.

Jacek Soplica
W obecności brata i Gerwazego Jacek (ks. Robak) wyznał prawdę o swojej przeszłości. (film TVP, 1999)

Gerwazy podczas spowiedzi księdza Robaka wysłuchał wiadomości o losach Jacka po tym, jak przed laty zabił on jego pana, Stolnika Horeszkę:

  1. Głos i poparcie Jacka wśród lokalnej szlachty nie uszły uwagi magnata Stolnika Horeszki. Był znany z patriotyzmu i wierności polskim tradycjom mimo ostrych nakazów rosyjskiego zaborcy. Chciał robić karierę polityczną i zostać posłem.
  2. Do celów politycznych Stolnik potrzebował sojuszników i dlatego zaczął zapraszać na swój dwór, do zamku, młodego Soplicę.
  3. Jacek poznał córkę Horeszki i zakochał się w niej ze wzajemnością. Młodzi nie potrafili bez siebie żyć. Stolnik widział, co się dzieje i podczas odwiedzin Jacka specjalnie zmieniał tematy, aby tylko powstrzymać Wąsala od zwierzeń osobistych. Zależało mu głównie na jego “szabli i kreskach”, czyli na oddaniu, aby zyskać pomoc w potrzebie i głosy na sejmikach.
  4. Jacek mógł zignorować Horeszkę. Znany z odwagi budził respekt szlachty i nie dałby się nikomu skrzywdzić, stawiłby opór nawet królowi – twierdził podczas spowiedzi. Jednak gdy wzbierał w nim gniew i chwytał za rękojeść szabli, spoglądał na Ewę. Ona widziała, w jakim jest stanie jej ukochany i oczami błagała, aby zaniechał walki. Mógł ją uprowadzić z domu, jak to czyniło wielu w tamtych czasach, ale Ewa była zbyt delikatna na poniewierkę, ucieczkę i pościgi.
  5. Wiele razy Jacek chciał prosić o rękę dziewczyny, ale bał się odmowy. Gdyby się wieść o “czarnej polewce” rozeszła wśród szlachty, byłaby to plama na honorze całej rodziny Sopliców – uważał. Miał poparcie Dobrzyna i kilku innych zaścianków szlacheckich.
  6. Częsty bywalec dworu, uważający się za przyjaciela Stolnika Jacek zebrał się w końcu na odwagę i przybył na zamek pod pretekstem wyjazdu. Zgromadził bowiem pułk szlachty i chciał ruszyć na wojnę z Moskwą lub z Tatarami. Miał nadzieję, że Stolnik zniechęci go do wyjazdu, okaże ludzkie uczucia i odda Ewę za żonę.
  7. Na wieść o wyjeździe Ewa pobladła i niemal zemdlała, bardzo płakała. Stolnik nie mógł tego nie widzieć. “Nieczuły starzec” Horeszko oświadczył, że prosi Jacka o radę. Właśnie przybył do niego kasztelan witebski i prosi o rękę Ewy. Nic nie odpowiadając, Soplica wybiegł wzburzony z zamku i szybko wsiadł na konia. Opuścił dwór Stolnika ze złamanym sercem i nienawiścią, czuł się oszukany i wzgardzony, a także wykorzystany.
  8. Przysłuchujący się opowieści Gerwazy napomina go, że przecież wielu zakochanych młodzieńców w magnackich i królewskich córkach spotkało się z odmową, ale nikt nie brał z tego powodu odwetu i nie spiskował z wrogiem.
  9. Jacek zaprzecza, aby kiedykolwiek miał zamiar sprzymierzać się z Moskalami i stawać z nimi przeciwko Horeszce. Stolnik dopiął swego, wydając córkę za mężczyznę, którego nie kochała a był nim wojewoda. Cały powiat mówił o jej zaręczynach, że ponoć płakała cały czas i miała początki suchot. Domyślano się, że kocha innego. Stolnik zlekceważył miłość córki do Jacka, prawdopodobnie mając na uwadze powiększenie majątku oraz własną karierę.
  10. Młody Wąsal także ożenił się. Założył rodzinę bez miłości z poznaną biedną szlachcianką, która była w nim zakochana. Urodziła mu później Tadeusza. Nie mógł jednak zapomnieć o Ewie i złości na Stolnika. Często pijany pojawiał się w pobliżu zamku, aby żalić się na swój los i szukać zemsty. Porzucił biedną żonę, która z żalu i tęsknoty umarła. Stoczył się na dno pijaństwa i stał się pośmiewiskiem okolicy.
  11. Któregoś razu był świadkiem napadu Moskali na zamek Stolnika. Wściekał się, widząc chybione strzały żołnierzy i przeklinał ich za brak umiejętności. W głębi serca życzył Horeszce przegranej.
  12. Gdy zobaczył zwycięstwo i dumę Horeszki, podniósł porzuconą strzelbę żołnierza, nawet nie przykładał się do strzału, tylko wcisnął spust. Kula śmiertelnie raniła Stolnika. Upadł i po chwili zmarł. Świadkiem tego wydarzenia był Gerwazy.
  13. Jacek stał, obserwując z daleka, co dzieje się ze Stolnikiem. Był załamany, obojętny i nie zależało mu na życiu. Nawet się nie chronił, widząc strzelających do niego Gerwazego i innych obrońców Horeszki.
  14. Dopiero po jakimś czasie Jacek zrozumiał, co zrobił. Moskale uznali go za sprzymierzeńca i zaproponowali w nagrodę ziemię Horeszków oraz zamek. Społeczność lokalna zaczęła traktować go jako zdrajcę Polski, Rosjanie zaś proponowali karierę urzędnika.
  15. Uciekł za granicę i wstąpił do klasztoru bernardynów. Jako mnich przybrał imię Robak i został kwestarzem, zajmując się zbieraniem datków na klasztor. Chciał odkupić swoje winy. Wielokrotnie przybywał z tajnymi rozkazami do kraju.
  16. Po śmierci żony oddał Tadeusza na wychowanie swemu bratu, Sędziemu. Jego także prosił o opiekę nad Zosią, córkę Ewy Horeszki, która wraz ze swoim mężem wojewodą została skazana na zesłania. Zmarli oboje na Syberii, pozostawiając sierotę samą na Litwie. Z treści epopei dowiadujemy się, iż Sędzia oddał dziewczynkę pod opiekę Telimeny a Tadeusza wysłał do szkoły kadetów, szkoląc go na zawodowego żołnierza. Dzieło zaczyna się właśnie powrotem Tadeusza do domu a kończy zaręczynami Zosi z Tadeuszem.
  17. Jako tajny emisariusz współpracujący z polskimi patriotami przy Wielkiej Armii Napoleona Robak (Jacek Soplica) pojawiał się w Galicji, Wielkopolsce, a także w Moskwie, gdzie był torturowany (“trzykrotnie obijany kijami”), lecz uciekł przed więzieniem i zsyłką na Sybir. Miał później misję w Austrii, gdzie dostał się do więzienia w Szpilbergu.
  18. W końcu przybył z misją na ziemię ojczystą, na Litwę. Wykorzystywał swój dar perswazji i mediacji. Miał do wykonania określone zadania. Z rozmowy Jacka z Sędzią wiemy, iż było nim przygotowanie na Litwie powstania narodowego, aby stworzyć podatny grunt do walki o wolność narodu u boku Napoleona. Cesarz Francji zamierzał wkroczyć z Wielką Armią na ziemie Polski będące pod zaborami. Przywódcą powstania litewskiego w planach Jacka miał być Sędzia, jego brat.
  19. Po swoistej spowiedzi Jacka w obecności Gerwazego Klucznik wyznaje, co się stało przed laty po strzale Jacka. Otóż konający Horeszko rozpoznał z daleka strzelca, Jacka Soplicę, byłego przyjaciela i kandydata do ręki Ewy. Zdaniem Gerwazego przed śmiercią Stolnik uczynił znak krzyża w stronę Jacka, co oznaczało przebaczenie. Być może zrozumiał, jak bardzo skrzywdził Wąsala i swoją córkę a być morze Gerwazy uczynił gest pojednania wobec umierającego, który uratował mu życie?

Konflikt między Horeszkami a Soplicami leżał na sercu Jackowi. Wcześniej w obecności Sędziego wyraził wolę, aby Tadeusz ożenił się z Zosią i w ten sposób ziemie Sopliców i Horeszków, a także zwaśnione rody połączą się węzłem rodzinnym.

Różnice między wersjami przeszłości

Cechą wypowiedzi Gerwazego jest złość i żal. Jako wierny sługa Stolnika jest zły na Jacka, ponieważ zabił jego pana. Ma też żal, że nie stanął na wysokości zadania i nie obronił go czy też nie pomścił. Ponadto w jego relacji Wąsal jawi się jako osoba groźna dla szlacheckiego pokoju i bezpieczeństwa, bo był to młodzieniec gwałtowny i bezczelny, budził strach w konkurentach do ręki Ewy. Mówi także, iż Stolnik zorientował się co do zamiarów Jacka wobec Ewy i kazał mu podać “czarną polewkę”. Nic takiego nie miało miejsca, nie podano Jackowi zupy, Stolnik odmówił mu Ewy w inny sposób.

Czarna polewka

Trudno powiedzieć, kto z tych dwóch bohaterów kłamie lub nie zna całej prawdy w kwestii “czarnej polewki”, którą zapamiętują nawet ci uczniowie, którzy nie czytali “Pana Tadeusza”? Gerwazy mógł nie być wtajemniczony w sprawy rodu i decyzji Stolnika. Z kolei Jacek traktował “czarną polewkę” niemal jak infamię, wyrok pozbawiający go honoru? Możliwe więc, iż wolał ten fakt przemilczeć nawet na łożu śmierci? Tak mogło być.

W krytycznym momencie mającym pozbawić Soplicę złudzeń o możliwości ożenku z Ewą Stolnik spytał Wąsala o zdanie w sprawie wydania Ewy za mąż za młodego kasztelana witebskiego. To była ta przysłowiowa “czarna polewka”, ale fizycznie nie podano mu zupy, kto z młodzieńców chciałby jeść w takiej chwili? Nawet nie odmówiono mu Ewy, nie dostała rekuzy (odmowy), ponieważ oficjalnie nie prosił o rękę Horeszkówny. Wzburzony wybiegł z zamku.

Kasztelania to współczesny powiat, czyli kasztelan był urzędnikiem w rodzaju dzisiejszego starosty. Zajmował się ściąganiem podatków dla króla, administracją i obroną ziem lokalnych. Jacek nie miał żadnego stanowiska, nie pracował, nie był bogaty i całe poważanie, jakie miał, zawdzięczał popularności wśród szlachty niekoniecznie wynikającej z wielkich czynów.

Z wypowiedzi Jacka (Robaka) podczas spowiedzi wynika, iż późniejszy mąż Horeszkówny zrobił karierę i jako wojewoda wraz z żoną został zesłany na Sybir. Musiał więc być człowiekiem znanym w całym województwie i lubianym, gdyż na stanowisko wojewody witebskiego kandydat był wybierany drogą głosowania szlachty. W przypadku innych województw nominacje pochodziły od króla (pod zaborami od cara?).

O ile więc Jacek był lokalnym bohaterem, którego gniewu bali się wszyscy, także magnaci woleli mieć go po swojej stronie, o tyle kandydat na zięcia, kasztelan witebski miał większe poparcie społeczne i okazał się bardzo dobrym wyborem dla Stolnika. Czy dla Ewy także? Trudno powiedzieć, jakim był mężem, tego nie wiemy. Faktem jest natomiast, iż reprezentował patriotyczne, polskie wartości, bowiem za to został zesłany przez cara na Sybir, gdzie wraz z żoną umarli. Reprezentował więc podobne wartości do Stolnika i Sopliców. Kwestie wojewody witebskiego i jego losów “wycisza” sam Mickiewicz, aby eksponować zasługi Jacka? Możliwe.

Wątek miłosny

Odnośnie kwestii miłości Jacka i Ewy, w relacji Gerwazego widoczna jest wzajemność tych dwojga. Ewa zakochała się w Jacku i tutaj umierający Robak mówi prawdę. Oboje z Ewą chowali się przed Stolnikiem, dla którego wejście do rodziny Horeszków Jacka Soplicy było niemożliwe. Niestety, podczas spowiedzi, mimo upływu lat i dojrzałości Jacka, nie można nie zauważyć wciąż głębokiego żalu do Stolnika za odmowę oddania mu córki za żonę. To było prawdopodobnie pierwsze i najmocniejsze uczucie Wąsala. Jednak na uwagę i krytykę zasługuje tutaj wspomnienie Jacka jakoby ze złości trzymał rękę na szabli i gotów był zabić Stolnika, zburzyć zamek, porwać Ewę i ją uprowadzić, byle tylko jego marzenia się spełniły. To, że nie zabił niedoszłego teścia, nie puścił jego dóbr z ogniem, Stolnik może zawdzięczać tylko córce. Widziała groźne oblicze ukochanego, pełne nienawiści do ojca i wymownie błagała go wzrokiem, aby zaniechał walki i pogodził się z wolą Horeszki.

Przebaczenie Stolnika

Kwestią dyskusyjną jest przebaczenie umierającego Stolnika. Gdy Jacek strzelił do Horeszki podczas napadu Moskali na zamek, widział starca upadającego i machającego ręką w jego stronę. Gerwazy zapewnił, iż Stolnik umierając, zdał sobie sprawę z faktu krzywdy, jaką wyrządził Jackowi i Ewie. Gest podniesionej ręki miał być znakiem krzyża, błogosławieństwa dla Jacka i wybaczenia mu. Nie wiadomo czy takie miał intencje Stolnik, bo być może zdziwił go widok Jacka i wcale mu nie wybaczył, tylko się odgrażał lub “rzucił na niego klątwę” – używając metafory. Zupełnie się Jacka nie spodziewał, a jeśli już, to nie po stronie Moskali. Być może Gerwazy w jakimś sensie chciał uspokoić umierającego Robaka, który co dopiero uratował mu życie, i ulżyć mu w fizycznym cierpieniu? Sam Rębajło przyznał, że nie godzi się mówić złych rzeczy człowiekowi leżącemu na łożu śmierci. Więc być może nadinterpretował gest Stolnika, pokazując swoje dobro i w ten sposób wybaczając Jackowi? Możliwe.

Rehabilitacja

Społeczność Soplicowa i okolicy dowiedziała się prawdy o pracy emisariusza Robaka później – w 1812 r. Na ziemie polskie i litewskie wkroczyła Wielka Armia i odbyła się msza. Podczas niej Podkomorzy odczytał oficjalne pismo rehabilitujące Jacka. Zostały ujawnione zasługi Jacka w walkach u boku Francuzów i o odzyskanie przez ojczyznę niepodległości.

W liście rehabilitacyjnym wspomniano o historycznych wydarzeniach, w jakich wziął udział Jacek Soplica pod postacią konspiracyjną księdza Robaka. Była to między innymi bitwa pod Hohenlinden (Niemcy 1800, zwycięstwo armii francuskiej) i pod Samosierrą (Hiszpania 1808, gdzie Napoleon wygrał także dzięki polskiemu oddziałowi szwoleżerów) a Robak odniósł dwie rany. Następnie był wysyłany w różne części kraju, o których wspomniał podczas spowiedzi.

Po oficjalnej, urzędowej rehabilitacji, przyznaniu pośmiertnie Jackowi Legii honorowej przez Napoleona,  ktokolwiek powiedziałby coś złego o zmarłym, musiałby się liczyć z konsekwencjami prawnymi: grzywną lub aresztem. (Księga XI)

Odzyskiwanie świadomości – ocena postaci

Losy Jacka Soplicy kończą się jego śmiercią. Widzimy w nim wzór bohatera romantycznego, młodzieńca pełnego sił i zarozumiałego, który koncentruje się wyłącznie na sobie. Nawet podczas spowiedzi przed śmiercią Robak chwali się, że był postrachem okolicy, miał poparcie setek szlachty i nawet najwięksi magnaci musieli liczyć się z jego zdaniem. Stolnik nie bał się Jacka i odmówił ręki swojej córki Ewy. Soplica zemścił się na nim, zabijając go. Charakter i przechwałki bohatera potwierdziły się w pełni.

Po śmierci Stolnika Jacek z przerażeniem dostrzegł, że cała okolica ma go za wroga i zdrajcę. To dało mu do myślenia. Jednak złamane serce, żądza zemsty i stoczenie się na dno alkoholizmu nie pozwoliło logicznie myśleć. Krzywdził kochającą go żonę, zaniedbując ją i porzucił syna Tadeusza. Mógł przejść na stronę zaborcy i “zmoskwicyć się”, bo dawano mu dowody uznania w postaci ziemi i zamku Horeszków. Nie umiał znaleźć dystansu i dokonać uczciwej samooceny, okazał się psychicznie słaby.

Wracał pod zamek Stolnika z uporem maniaka i zazdrościł magnatowi licznych balów, na które nikt go nie zaprasza, bo nie był już Horeszce potrzebny. W końcu któregoś dnia nadarzyła się okazja. Stała się nią napaść Moskali na zamek, kiedy podniósł strzelbę i zabił swojego dawnego przyjaciela.

Gerwazy miał rację, zarzucając Robakowi, iż historia zna wiele przypadków, kiedy kandydaci do ręki córek bogaczy i magnatów dostają “czarną polewkę”, ale nikt nie postępuje jak on, nie zabija potencjalnego przyszłego teścia?

Jacek podczas spowiedzi unika analizy tej kwestii, zrzucając odpowiedzialność na młodość i pychę Stolnika. Nie widzi, że był taki sam jak on, zastrzelił Horeszkę właśnie z powodu zranionej dumy. Mógł wcześniej na nią liczyć i bardzo kochał mit o sobie jako wielkim, odważnym rycerzu, dla którego nie ma przeszkód nie do pokonania, potrafił stawić czoła każdemu przeciwnikowi. Widzimy to, gdy planował zebrać oddział i ruszyć na Ruś, by w pojedynkę walczyć z Moskalami lub Tatarami. Był wtedy bardzo zarozumiałym człowiekiem.

Po śmierci żony otworzył oczy. Wytrzeźwiał nieco i doszedł do wniosku, że musi koniecznie zmienić otoczenie, w którym wszyscy uznają go za zdrajcę a na dodatek z racji pijaństwa stał się też pośmiewiskiem. Z dawnej sławy pozostały tylko okruchy wspomnień o wielkości. Czuł, że ludzie widzą go inaczej niż przedtem a on sam dostrzega w sobie jeszcze kogoś innego. To wielkie obciążenie psychiczne i odpowiedzialność za własne czyny można porównać do przechwałek sportowca, który staje np. w ringu z przeciwnikiem i go lekceważy. Jacek był młodym mężczyzną i z pewnością dobrym człowiekiem do momentu, gdy Stolnik okazał się zdrajcą, pokonując i wykorzystując go do swoich politycznych interesów. Wobec tej klęski okazał się bezradny a światu pokazał swoje drugie, złe oblicze.

Uciekł z Litwy i robił później wszystko, aby zmazać hańbę, plamę na honorze rodu: zabójstwo Stolnika, zdradę, śmierć żony i prawdopodobnie liczne inne krzywdy ludzkie. Sam sobie wymierzył w ten sposób karę. Jako stronnika Moskali wcześniej żaden sąd rosyjski nie ścigał go i nie wzywał przed swój trybunał. Możemy się więc domyślać, iż każdy kto działał na korzyść carskiej Rosji pod zaborami na terenie Polski, cieszył się nietykalnością.

W podsumowaniu oceny bohatera warto zwrócić uwagę na fakt, iż mamy tu do czynienia z mitologizacją postaci. Potrzebą chwili jest pokazanie drogi walki z zaborcą. Jacek Soplica żył sobie na prowincji i zupełnie nie myślał o Polsce w kategoriach patriotycznych. Dopiero gdy jego życie runęło w gruzach, zaczął się rozglądać za czymś, co mogłoby nadać jego dalszemu działaniu sens i cel. Zaczął dostrzegać inne rzeczy poza koncertowaniem się na sobie i uczuciach do kobiety. To była wskazówka priorytetów romantycznych. Mickiewicz także je honorował, starając się walczyć czynnie o dobro zniewolonej ojczyzny, aby naród nie zapominał o swoich przodkach, Polakach i obowiązku walki o ojczyznę.

Do przemyślenia

Nieszczęśliwie zakochany młodzian ma prawo zabić niedoszłego teścia, który odmawia mu ręki córki? Od niemal 200 lat interpretuje się generalnie zachowanie Jacka jako szlachetne, bo odkupił winy przelaną krwią i działał w konspiracji? Czy autor przemyślał do końca, kogo tak naprawdę podniósł do roli herosa? Rozważmy przykład uwspółcześniony.

Oto podczas obecnej sytuacji na Ukrainie, gdzie trwają walki w Donbasie z nieformalną armią rosyjską, przed sądem w Kijowie staje Jacek Soplica oskarżony o zabójstwo przyjaciela Horeszki, do którego się przyznaje. Tak się złożyło, że na dom zabitego napadły najpierw “zielone ludziki” – komandosi z Moskwy, ale Horeszko dobrze się bronił i ich przegonił. Jacek był tego milczącym świadkiem. Podniósł broń, skierował w stronę Horeszki, trafił go i zabił. Zamiast skazać Soplicę zgodnie z prawem sędzia podczas procesu powie do Soplicy: “Możesz uniknąć kary dożywotniego więzienia, jeśli zaciągniesz się do wojska i staniesz na pierwszej linii walki z najeźdźcą w Donbasie, odkupując swoje winy”.

Czy wina za zbrodnię może zostać unieważniona i zamieniona warunkowo na dobre uczynki i patriotyzm? Jak je zważyć, na jakiej “wadze”? Ile dobrych uczynków musi wykonać Jacek, aby zrównoważyć śmierć drugiego człowieka, którą spowodował? Uwaga, odpowiadając na pytanie, ustalamy cenę za życie ludzkie, czyli łamiemy prawo. Mickiewicz musiał o tym wiedzieć.

To epopeja o wychowaniu młodych pokoleń. Od wczesnego dzieciństwa trzeba w dzieciach odnajdywać talenty, zaszczepić zainteresowania, mówić o miłości także fizycznej i celach, jakimi są rozwój, zdobywanie zawodu i zakładanie rodzin. Musimy zrobić wszystko, aby życie nie zaskakiwało młodych pokoleń w sytuacjach bezcelowego istnienia, aby pierwsze uczucia i odrzucenia nie kończyły się nieszczęściem albo traumą. Mają poszukiwać i odnajdywać szczęście w harmonii z resztą społeczeństwa i naturą.

Z historii

Robak zajął się konspiracją i pracą na rzecz wywołania powstania narodowego w porozumieniu z armią Napoleona. Mickiewicz wykorzystał tu wątek historyczny, umieszczając akcję tuż przed i w trakcie marszu Wielkiej Armii na Moskwę.

Bitwa pod Borodino w 1812 r.
Bitwa pod Borodino w 1812 r.

Cesarz Francji dążył do wojny z Rosją i w 1812 roku zaatakował ją. Ponieważ Car okupował pod zaborem dużą część Polski, polscy patrioci stanowili dla Francji naturalnych sojuszników i potencjalnych poborowych do wojska. Ponadto dodajmy, że wielkie oddziały złożone z Polaków już wcześniej brały udział w podboju Europy u boku Francji z nadzieją, że Napoleon skieruje swoją uwagę w stronę wschodniej Europy i będzie możliwe wyzwolenie ojczyzny spod zaborów.

Niestety, z historii wiemy, że potężne armie carskie 1. i 2. wycofały się w głąb Rosji, wciągając przeciwnika w pułapkę, stosując taktykę uników i spalonej ziemi. To spowodowało, iż Wielka Armia po dwóch bitwach pod Smoleńskiem i Borodino, musiały się cofać.

Nadeszła zima i francuscy żołnierze zamarzali, a także masowo dezerterowali, byli napadani przez oddziały przeciwnika i dziesiątkowani. Napoleon więc poniósł porażkę, z powodu której także polskie nadzieje na niepodległość musiały zostać przesunięte w czasie do roku 1918, po zakończeniu I wojny światowej, czyli o 100 lat.

Oprac.Księga 1Księga 2Księga 3Księga 4Księga 5Księga 6Księga 7Księga 8Księga 9Księga 10Księga 11Księga 12EpilogJacek SoplicaOpisyTekst

Skomentuj...