Wokulski charakterystyka cz. 2

Oprac.Tom 1. R.1-5Tom 1. R.6-9Tom 1. R.10-15Tom 1. R.16-21Tom 2. R.1-5Tom 2. R.6-9Tom 2. R.10-14Tom 2. R.15-17Int./CharStanisław WokulskiIgnacy Rzecki

Zobacz też:

Stanisław Wokulski charakterystyka cz. 1

1. W rozdziale XI “Lalki” czytamy o tym, jak Rzecki naradzał się z Szumanem, zajętym badaniem włosów.
Dla doktora Wokulski to niepoprawny marzyciel, który zmierza do ruiny materialnej i moralnej. Gdyby to Żyd był finansistą, nie kochałby się na oślep, ale wziąłby bogatą żonę. Gdyby wziął biedną, musiałaby wspomagać jego interes, przyjmować gości i przysparzać klientów. Cała klasa społeczna zdaniem Szumana jest przeżarta lenistwem. Dla przykładu dziad Łęckiego trwonił majątek, jego ojciec i on podobnie. Tomaszowi zostało niewiele gotówki i panna Izabela na wydaniu. Gdy kandydaci do jej ręki dowiedzieli się, iż nie ma ona wielkiego posagu, stracili nią zainteresowanie.

2. W czasie gdy arystokracja przejadała majątki, Szlangbaumowie oszczędzali i zbierali pieniądze. W opiniach Szumana Książę stojący na czele arystokracji tylko rozpacza nad losem Polaków, ale nic nie robi, Dalski czuwa, aby żona go nie zdradzała, Krzeszowski kłóci się z żoną, wysyła Maruszewicza po kolejne pożyczki, Starski ślęczy nad Zasławską, aby podsunąć jej sfabrykowany testament. Żydzi w tym czasie mocno pracują i dorabiają się fortun. Szlangbaum prawdopodobnie kupi sklep Wokulskiego i stanie się potęgą handlową. Z kolei Wokulski sprzeda sklep, wyjdzie ze spółki, a udziałowcy już biegają za Szlangbaumem. Ten obniży ich zyski co najmniej o 5% – przewiduje Szuman, także młody Szlangbaum wygoni z pracy ze sklepu starych subiektów.

3. Rozpoczął się Wielki Post. Pewnego dnia do Warszawy przyjechał Molinari, sławny skrzypek. Izabela bardzo się ucieszyła, a Wokulski stwierdził, iż widział go w Paryżu i krzesło na jego występ kosztowało 2 franki. Uważał, że Molinari to przeciętny artysta. Izabela obraziła się na niego. Kolejnego dnia poprosiła listem, aby umożliwił jej zbliżenie się do Molinariego, ponieważ chciała, aby koncertował dla ochronki hrabiny. Wokulski zaszedł do Włocha do hotelu, a tam dowiedział się od służby, iż to zwyczajny blagier i bawidamek. Nie spotkał się z nim, tylko zdenerwował.

4. Podczas spaceru po Powiślu Wokulski spotkał Wysockiego, dawnego współpracownika sklepu Minclów. Okazało się, że Wysocki nie mógł wozić towarów do magazynu Wokulskiego, ponieważ padł mu koń. Stanisław nakazał, aby Wysocki przyszedł kolejnego dnia do sklepu. Później Wokulski pomógł jego bratu wrócić do pracy na stację w Skierniewicach.

5. Brat Wysockiego uratował któregoś dnia życie Wokulskiemu – podczas próby samobójczej Stanisława.

6. Wokulski miał gest. Wspomagał ochronkę (sierociniec) hrabiny Karolowej, ciotki Izabeli Łęckiej. Został w zamian zaproszony do hrabiny na śniadanie wielkanocne. Robił wszystko, aby zbliżyć się do Izabeli.

7. Podczas wizyty wielkanocnej w kościele poznał płaczącą tam dziewczynę, która ofiarowała na tacę ostatnie swoje pieniądze. Była to Marianna, dziewczyna sprzedającą swoje ciało. Wokulski umieścił ją w wynajętym pokoju u Wysockiego, wcześniej zapewnił jej naukę zawodu krawcowej. Któregoś dnia z prośbą o jej rękę zwrócił się do niego Węgiełek. Był to młody chłopak, którego Wokulski zatrudnił w Zasławiu do wyrycia na głazie cytat z Mickiewicza. Chłopak zapytał czy może wracać do Zasławia, bo ukończył nauki. Wokulski dał mu 600 rubli na narzędzia. Wokulski dał 500 rubli posagu Mariannie, aby wyszła za mąż za Węgiełka.

8. Jednym z długoletnich pracowników magazynu Wokulskiego był Lisiecki. Miał cięty język i wszystko musiał skomentować. Przed Wokulskim czuł jednak respekt. Wszyscy subiekci pamiętali sprawę Mraczewskiego. Był to młody i przystojny subiekt, którego uwielbiały panie – klientki, a on pozwalał sobie na komentarze na ich temat. Stracił pracę po tym, jak fantazjował na temat Izabeli. Ta później wraz z hrabiną wstawiły się u Wokulskiego za Mraczewskim. Wokulski dał mu pracę w… Moskwie.

9. Stanisław zasłużył sobie, aby zapraszano go na salony. Wprowadzał go książę, przedstawiając wszystkim. Ten arystokrata miał posłuch i szacunek u elity towarzyskiej stolicy. Chciał uwagę wszystkich skupić na poprawie warunków ekonomicznych Polaków pod zaborem rosyjskim. Był otwarty na propozycje Wokulskiego odnośnie działań spółki do handlu z Rosją, nie żywił przesądów klasowych jak inni arystokraci.

10. Na jednym z przyjęć Wokulski poznał prezesową Zasławską. Była to kobieta w wieku ponad 70 lat. Najpierw rozpytywała Stanisława o jego wuja, a później przyznała, że znała go i kochała, ale nie odważyła się wyjść za niego za mąż. Ze wzruszenia omdlała, czym zwróciła uwagę towarzystwa. Później zaprosiła Wokulskiego do Zasławia, do swojej posiadłości.

11. Wokulski nie był miłośnikiem wyścigów, ale zakupił klacz Krzeszowskiego, aby zrobić mu na złość. Tak się złożyło, że klacz ta wygrała dla Stanisława główną gonitwę i nagrodę, którą w całości Wokulski przekazał na ochronkę (sierociniec) hrabiny Karolowej. Gdy rozmawiał o tym z paniami, został potrącony, odepchnięty przez oburzonego Krzeszowskiego. Wyzwał go za to na pojedynek.

12. Pojedynek odbył się zgodnie z wszelkimi zasadami honorowymi. Baron Krzeszowski oddał niecelny strzał, a potem z pistoletu wypalił Wokulski. Baron zasłaniał twarz swoją bronią i tak się złożyło, że Stanisław trafił w zamek pistoletu Krzeszowskiego, co być może uratowało go od śmierci. Zamek wybił baronowi zęba, którego później przesłał na pamiątkę i z przeprosinami swojej “kuzynce” Izabeli. Przepraszał ją za to, że wcześniej z niej jawnie kpił. Izabela była coraz bardziej przychylna Wokulskiemu.

13. Podczas długo oczekiwanej wizyty u Łęckich Wokulski był świadkiem rozmowy po angielski Izabeli ze Starskim. Ten daleki kuzyn Łęckich, znany w środowisku jako bawidamek i obieżyświat, playboy bez majątku, imponował Izabeli. Była w stosunku do niego bardzo uległa. Po tej wizycie Stanisław zatrudnił nauczyciela języka angielskiego i robił szybkie postępy w nauce. Zatrudnił także swatkę, kobietę do “specjalnych zadań” – panią Meliton, która donosiła mu o każdym kroku Izabeli i jej ojca. Dzięki temu mógł być w Łazienkach na spacerze wtedy, gdy spacerowała tam Izabela i niby przypadkiem spotykać się z nią.

14. Wokulski zakupił przez podstawionego Szlangbauma kamienicę Łęckich za 90 tys. rubli. Była wyceniona na 60-70 tys. rubli, więc Stanisław przepłacił z myślą o tym, aby za zebrane pieniądze Łęccy mieli lepsze życie. W rozmowie Izabela miała Stanisławowi jednak za złe, że kupił ich kamienicę za 90 tys. rubli, gdyż zdaniem jej ojca, powinien za nią dostać 10-20 tys. więcej. To zabolało  Wokulskiego. Miał z Łęckimi odbyć podróż do Paryża, ale wzburzony wybiegł z domu Łęckich i pojechał do stolicy Francji sam.

15. W Paryżu Stanisław tęsknił i cierpiał, był samotny, wciąż marzył o Izabeli. W końcu jednego dnia otrzymał list od Zasławskiej. Zapraszała go do Zasławia na wakacje. Wsiadł do pierwszego lepszego pociągu, gdyż hrabina informowała Stanisława, że do Zasławia przyjedzie także Izabela. Razem spędzili tam wspaniałe chwile i ośmielony przychylnością Wokulski zapytał wprost, czy może mieć nadzieje na odwzajemnienie swojego uczucia. Łęcka zaakceptowała jego starania.

16. W Paryżu poznał naukowca Geista, uważanego przez środowiska naukowe za szalonego. Stanisław odwiedził jego laboratoria. Geist pracował nad machinami latającymi, które były pasją młodości Wokulskiego. Pokazał mu i podarował fragment metalu lżejszego od powietrza. Wokulski stwierdził, że mógłby poświęcić się takiej pracy.

17. Po wakacjach w Zasławiu, gdzie Wokulski był adorowany przez piękną Wąsowską i otrzymał wstępną zgodę Izabeli Łęckiej na adorowanie jej, wrócił do stolicy. W domu Łęckich zaręczył się z nią, dając w podarunku medalion z zamkniętym w środku fragmentem metalu otrzymanego od Geista. Był bardzo szczęśliwy, wreszcie jego marzenia o ożenku mogły się spełnić. Na prośbę Izabeli sprzedał sklep, młodemu Szlangbaumowi, i przestał być kupcem.

18. W Krakowie zmarła ciotka Izabeli Hortensja. Wokulski wynajął zatem wagon i wraz z Łęckimi wyruszył w podróż. Towarzyszył im Starski. Po zmierzchu, będąc przekonani, że Wokulski zasnął, Izabela i Starski zbliżyli się fizycznie do siebie. Na stacji w Skierniewicach Wokulski przekupił konduktora, aby wywołał go, udając, że dostarcza mu telegram. Stanisław zrozpaczony i zdenerwowany na Starskiego, zdradę Izabeli, którą traktował jak anioła, opuścił towarzystwo. Żegnał się z Izabelą po angielsku.

19. Po odjeździe pociągu Wokulski planował popełnić na torach samobójstwo, ale został uratowany przez brata Wysockiego, któremu kiedyś pomógł wrócić do pracy. Po tym incydencie ślad i słuch po nim zaginął. Izabela po śmierci ojca i spłacie jego długów nie była pożądaną partią. Po porzuceniu jej przez Wokulskiego nie pojawił się w jej życiu żaden kandydat na męża. Zamieszkała w klasztorze.

20. Wokulski zniknął z życia Warszawy, pozostawiając bliskich i przyjaciół. Zapisał im renty w rozporządzeniu majątkowym, między innymi Rzeckiemu i Ochockiemu.

Małgorzata Braunek w roli Izabeli i Jerzy Kamas jako Stanisław - na salonach po zaręczynach. (serial TVP, 1977)
Małgorzata Braunek w roli Izabeli i Jerzy Kamas jako Stanisław – na salonach po zaręczynach. (serial TVP, 1977)

PODSUMOWANIE

Losy Stanisława Wokulskiego to literacki życiorys człowieka II połowy XIX wieku. Jeśli znasz Gustawa z IV części “Dziadów” Adama Mickiewicza albo Wertera z “Cierpień młodego Wertera” Johana Wolfganga Goethego, zauważysz podobieństwa. W odróżnieniu od młodzieńczych porywów serca Gustawa i Wertera, którzy na dobrą sprawę nie znają jeszcze życia i nie poznali miłości, Wokulski jest w tych sprawach doświadczony. Miał wcześniej żonę Małgorzatę, która za nim przepadała i dla niego się odmładzała. W wieku 45 lat Stanisław przeżywa jednak prawdziwą miłość swego życia do Łęckiej, zatraca się w tym uczuciu. Wydaje się, że taka sytuacja nie może mieć miejsca. Prus pokazuje prawdę o wielkiej namiętności, która może nadejść i dotknąć nawet ludzi dojrzałych. Łęcka z kolei była “bardzo starą panną”, jak na tamte czasy, miała 25 lat. Brak majątku i posagu mógł oznaczać dla niej katastrofę osobistą. Odstraszał bowiem poważnych kandydatów, a pozostawiał tylko starych marszałków, którym, jak mówiła Izabela “potrzebna była piastunka”, a nie żona.

Najważniejszą dla pozytywistów: pracowitość i patriotyzm – Wokulski posiadł w równie wielkim stopniu jak Rzecki. Od najmłodszych lat pracował na swoje utrzymanie. Był dzieckiem i młodzieńcem utalentowanym. Samodzielnie poznawał tajniki nauk ścisłych i projektował różnego rodzaju machiny. W piwiarni Hopfera był z tego powodu pośmiewiskiem. Gdy dostał się na upragnione studia, wybuchło powstanie styczniowe, w którym wziął udział. Ten zapał do walki o wolność jest cechą romantyczną. Z kolei po powrocie wyjechał jako handlowiec na wojnę. Wrócił jako milioner, tuz. Ryzykując życie, dorobił się majątku i wszystko zawdzięczał sobie. Taki jest właśnie pozytywista. Z kolei cała grupa arystokracji z wyjątkiem Zasławskiej i księcia jest przedstawiona jako grupa pasożytów, obiboków trwoniących fortuny po dziadach i pradziadach.

Streszczenie

Oprac.Tom 1. R.1-5Tom 1. R.6-9Tom 1. R.10-15Tom 1. R.16-21Tom 2. R.1-5Tom 2. R.6-9Tom 2. R.10-14Tom 2. R.15-17Int./CharStanisław WokulskiIgnacy Rzecki

Zobacz też:

Stanisław Wokulski charakterystyka cz. 1

Jeden komentarz

Skomentuj...